Za nami pierwszy mecz 6. kolejki PGE Basket Ligi. Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz przed własną publicznością wygrała 70:62 z PGE Startem Lublin. Drużyny nie popisały się zbyt dużą skutecznością.
Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz – PGE Start Lublin 70:62
Na początek 6. kolejki spotkały się drużyny z dolnej części tabeli. Astoria Bydgoszcz z dwoma zwycięstwami zmierzyła się ze Startem, który odniósł tylko jedną wygraną. W pierwszej kwarcie przeważali gospodarze. Wypracowali kilka punktów przewagi, a po trafieniu Martyce’a Kimborougha za 3 punkty było nawet 22:15.
Na początku drugiej odsłony Start odrobił wszystkie straty, ale Astoria znów odskoczyła na 5 punktów – 33:28. Przez ostatnie 3 minuty pierwszej połowy zespół z Bydgoszczy nie trafił do kosza. Goście wykorzystali słabszy fragment rywali i przed zejściem do szatni wyrównali na 33:33. Jak pierwsza kwarta nie była popisem skuteczności obu drużyn, to w drugiej było jeszcze gorzej. Lublinianie zwyciężyli ją 14:11.
Druga połowa rozpoczęła się od serii 8:0 dla koszykarzy Astorii. Gospodarze znów mieli przestój na koniec kwarty. Chociaż prowadzili 51:42, to przewaga spadła do 5 punktów. Start mozolnie odrabiał straty i różnica wynosiła nawet punkt. Nie zdołał jednak przejąć prowadzenia. W końcówce skuteczniejsza była Astoria, która wygrała 70:62. Jayden Taylor zdobył 18 punktów, a Jordan Ogundiran dorzucił 16 oczek. Dla Startu 17 punktów zanotował Matthias Tass, który miał aż 21 zbiórek. Przy okazji warto dodać, że żaden z zespołów nie przekroczył 40% skuteczności z gry.
Fot. Andrzej Romański/PLK
