Kadrowicz zwyzywany ze słupskich trybun. Jest reakcja klubu!

Do bardzo gorącej atmosfery doszło podczas sobotniej rywalizacji między Energą Czarnymi Słupsk a AMW Arką Gdynia. Część miejscowych kibiców zwyzywała reprezentanta Polski, Kamila Łączyńskiego podczas trwającego pojedynku w Słupsku. Doświadczony rozgrywający postanowił zamieścić w mediach społecznościowych kilka mocnych postów. Na reakcję słupskiego klubu nie trzeba było długo czekać.

Do sobotniej rywalizacji zespół Mantasa Cesnauskisa przystępował z dorobkiem 2 zwycięstw i 2 porażek, a słupska ekipa do tej pory czeka na swoje pierwsze zwycięstwo. Niemniej jednak w tej rywalizacji towarzyszyło bardzo dużo emocji. Być może pragnienie pierwszej wygranej były spowodowane tym, że miejscowi kibice rozpoczęli wyzywać nie tylko samego zawodnika, ale również i jego rodzinę. Jednakże dla kibiców nie ma to żadnego usprawiedliwienia.

Sam 37-letni rozgrywający na swoich mediach społecznościowych zamieścił kilka mocnych wpisów:

„Okrzyki: „Łączyński zjebie” „Łączyński co? Ty ku***”, „Niech Ci syn zachoruje”. One pokazują tylko, jak daleko może posunąć się kibic bez konsekwencji. Jak się odwróciłem i powiedziałem do tego ‚kibica’, że dzieci siedzą obok ciebie i słuchają, to dostałem reprymendę od sędziego – napisał 37-letni zawodnik na portalu „X”

Co więcej w trakcie spotkania 37-latek interweniował próbował rozmawiać z sędzią Tomaszem Trawickim na ten temat, ale ostatecznie skończyło się tylko na reprymendzie. Ponadto Łączyński napisał wprost, że takie zachowanie w niedalekiej przyszłości może zaprowadzić do tragedii.

Na reakcję klubu nie trzeba było długo czekać, bo włodarze słupskiego klubu wydali oświadczenie, w którym stanowczo potępili zachowania niektórych kibiców. Jak możemy przeczytać w części tego oświadczenia:

„Jako klub stanowczo potępiamy obraźliwe zachowania wobec Kamila Łączyńskiego, zawodnika AMW Arki Gdynia i wielokrotnego reprezentanta Polski, podczas meczu w naszej hali. Wulgarne wyzwiska, a szczególnie słowa wymierzone w dziecko zawodnika, są absolutnie niedopuszczalne. Nie ma naszej zgody na hejt, poniżanie i patologię na trybunach”

Co więcej, w rozmowie z red. Karolem Waśkiem prezes słupskiego klubu, Michał Jankowski przyznał, że skontaktował się z samym zawodnikiem, wystosowując ze strony klubu przeprosiny. Podkreślił również, że takie skandaliczne nie powinny mieć miejsca i być może w tej sprawie będą podjęte dalsze działania (całość znajdziecie w tym tekście).

Po tej rywalizacji Energa Czarni Słupsk razem z Energą Trefl Sopot zamykają aktualnie tabelę PGE Basket Ligi z dorobkiem pięciu porażek. Gdynianie z kolei po wygranej 84:72 zajmują aktualnie 7.miejsce z bilansem 3 zwycięstw i 2 porażek.

fot. Wojciech Figurski
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *