Udany debiut Radulovicia. Resovia lepsza od GKS-u

OPTeam Resovia Rzeszów z drugim zwycięstwem w PZKosz 1.Lidze Mężczyzn. W jedynym, piątkowym meczu 8.kolejki podopieczni Darko Radulovicia pokonali GKS Tychy 89:80.

OPTeam Resovia Rzeszów — GKS Tychy 89:80

Rzeszowianie ciut lepiej rozpoczęli piątkowy pojedynek — po trójkach Kacpra Młynarskiego oraz punktach spod obręczy Filipa Zegzuły mieli zapas pięciu punktów. Mimo udanych ripost z półkola Tomasza Śniega, a także późniejszej trójki Macieja Koperskiego, Sovia po łatwo zdobytych punktach przez Maksymiliana Szeflera wciąż trzymała paropunktową zaliczkę (16:10). Wynik dla gości starali się poprawiać jeszcze Mateusz Dziemba spod obręczy oraz Sebastian Bożenko zza łuku. Po udanej próbie zza linii 6,75m Grzegorza Grochowskiego, Resovia po 10 minutach prowadziła 22:17.

Druga kwarta była dość ofensywna — początkowo do wyrównania dla GKS-u doprowadziły łatwo zdobyte punkty przez Bartosza Folgę, Tomasza Śniega oraz Szymona Kiwilszę (24:24). Niemniej jednak zespół Darko Radulovicia szybko wrócił do kilkupunktowego prowadzenia po wykorzystanych okazjach przez Zegzułę oraz Moore’a Jr.. Blisko gospodarzy trzymali jeszcze rzutami wolnymi Koperski oraz Kiwilsza. Jednak dobry fragment gry Zegzuły oraz punkty z pomalowanego pola Margicioka oznaczały już 11-punktowe prowadzenie dla Resovii (42:31). Nieco później trzema celnymi trójkami odwdzięczył się Damian Jeszke, dzięki czemu GKS całkowicie zneutralizował wszystkie zaległości. Dzięki udanym odpowiedziom Jana Góreńczyka oraz Briana Moore’a Jr., Bieszczadzkie Wilki do szatni schodziły przy minimalnym prowadzeniu 47:45.

Na początku trzeciej kwarty większą przewagę dla gospodarzy dawały udane trafienia Moore’a Jr. oraz Szeflera. Mimo wszystko zespół Tomasza Jagiełki wciąż był w grze po wjazdach pod obręcz Mateusza Dziemby oraz Aleksandra Busza (54:52). Pojedynek od tamtego momentu zrobił się mocno wyrównany. Dopiero pod koniec tej części gry trójki Koperskiego oraz łatwe punkty zdobyte przez Bożenko i Kiwilszy dały GKS-owi prowadzenie (63:66). Mimo tego celna próba z dystansu Grzegorza Grochowskiego i udane wejście pod kosz Kacpra Margicioka dały Resovii po 30 minutach 2-punktowe prowadzenie.

W ostatniej kwarcie podkarpacki zespół poszedł za ciosem — obok Szeflera oraz Zegzuły swoje punkty spod kosza dołożył także Szpakowski. Pokrótce udana odpowiedź Moore’a Jr. dawała gospodarzom znów 9-punktową zaliczkę (78:69). Tyszanie wcale nie zamierzali odpuszczać walki o zwycięstwo. W powrocie do pojedynku pomagały punkty spod kosza Michała Jodłowskiego a i również zagrania Tomasza Śniega. Jednakże to nie wystarczyło do odmienienia rywalizacji, bo w kluczowych momentach nie zawodził Brian Moore Jr.. Następne punkty Oleksandra Antypova przypieczętowały zwycięstwo OPTeam Resovii Rzeszów nad GKS Tychy 89:80.

Najlepszymi strzelcami rzeszowskiego zespołu byli Brian Moore Jr., zdobywca 25 punktów i 3 asyst oraz Filip Zegzuła, który dołożył 19 punktów, 5 asyst i 4 zbiórki. U Trójkolorowych 15 punktów rzucił Maciej Koperski, a 12 punktów i 7 zbiórek dopisał Damian Jeszke.

Statystyki meczu

fot. Resovia Rzeszów Koszykówka (fanpage)
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *