Ósma seria meczów w 2-ligowej grupie B przyniosła bardzo pewne zwycięstwa RJ House Legionu Legionowo, Lublinianki Sibionics Basketball oraz rezerwom ŁKS-u Łódź. CarGlass HydroTruck Radom pokonał wyjazdowo KKS Tur Basket Bielsk Podlaski, który obecnie jest w dołku, a Znicz Basket Pruszków przełamał się w Sochaczewie. Księżak Łowicz stał się nowym liderem grupy B po pokonaniu TSK Rosia Pisz, a Żubry Abakus Okna Białystok zaliczyły udany mecz nad AZS-em AWF Warszawa.
Profbud Legia II Warszawa — AZS Politechnika Warszawska 75:73 Statystyki
Ósmą kolejkę meczów rozpoczęła się stołeczną rywalizacją między rezerwami Zielonych Kanonierów ze stołeczną Polibudą. Wszystko na początku zmagań układało się po myśli podopiecznych Pawła Cegłowskiego, którzy głównie po trafieniach Michała Oleksego, Jerzego Kempy czy też Bartosza Kurowskiego prowadzili do przerwy dziesięcioma punktami. Po dłuższej przerwie kontakt z gośćmi w połowie trzeciej kwarty dawały dobre rzuty Wojciecha Jasiewicza, Dawida Niedziałkowskiego oraz Marcela Jakubca (44:45). Mimo tego korzystny wynik trzymali udanymi trafieniami Ignacy Witkowski, Bartosz Kurowski czy również Tymon Zadara. Ostatnia kwarta odmieniła losy rywalizacji — mimo punktów spod obręczy Kempy, ważne punkty Jakubca, Niedziałkowskiego oraz trójka Jasiewicza doprowadziła rezerwy Legii na 4:20 do końca spotkania do wyrównania (68:68). Wynik dla gości w późniejszym czasie przechylali jeszcze Oleksy oraz Witkowski. Jednakże najważniejsze punkty w końcowym fragmencie widowiska dawali wjazdami pod tablicę Dawid Niedziałkowski oraz Patryk Saciński. Dzięki nim drugi garnitur Legii Warszawa odniósł piąte zwycięstwo na parkietach 2.Ligi grupy B.
ŁKS II Politechnika Łódzka — Dziki II Warszawa 110:86 Statystyki
Pewne i całkiem wysokie zwycięstwo odniósł drugi zespół ŁKS-u Łódź, walcząc z drugą ekipą Dzików Warszawa. Pierwsza, a następnie trzecia kwarta to były te części, w których zespół Piotra Trepki był znacznie ofensywniejszy. W budowaniu dwucyfrowej przewagi pomagały udane próby z gry Gorana El-Warda, Piotra Kellera czy też Adama Wasiaka (33:18). Zapędy gospodarzy starali się powstrzymywać w drugiej kwarcie Piotr Gałązka oraz Michał Jasiński, zmniejszając straty rezerw Dzików do sześciu punktów (39:33). Mimo tego gospodarze powrócili do wyższego prowadzenia po udanych interwencjach Szymona Rzeźniczaka, Tomasza Musialika oraz Adama Wasiaka. (57:45 do przerwy). Trzecia kwarta tak naprawdę rozwiązała sprawę zwycięstwa na korzyść łodzian, którzy znów mogli liczyć na dobry popis gry Wasiaka, Kellera oraz Musialika, dostarczając łącznie aż 57 punktów ze 110 całego zespołu.
Żubry Abakus Okna Białystok — AZS AWF Warszawa 80:69 Statystyki
Szóste zwycięstwo w 2-ligowej grupie B notują Żubry Abakus Okna Białystok, które pokonały przed własną publicznością AZS AWF Warszawa. Wydawało się, że już po pierwszej połowie wygranej 44:32 ekipa Piotra Bakuna będzie spokojnie kontrolowała mecz do końcowej syreny — tak się jednak nie stało. W trzeciej kwarcie zaległości do miejscowych nadrabiali Kacper Kieliszek, Mateusz Soczyński oraz Mikołaj Wojciechowski, który również w całej rywalizacji doskonale czyścił tablicę. Mimo udanych odpowiedzi Kacpra Mąkowskiego oraz Daniela Dawdo, następne punkty Mateusza Soczyńskiego oraz celne rzuty Artura Ziaji dawały warszawianom już tylko punkt straty (49:48).
Białostoczanie powrócili do wyższej zaliczki zaraz na początku czwartej kwarty, gdy po odpowiedziach Cezarego Zabrockiego i Łukasza Kuczyńskiego mieli zapas ośmiu punktów. Goście nie dawali jednak za wygraną, a celne trójki Ziaji oraz Kolasy dawały ponownie kontakt z Żubrami (65:62) na 3:27 sekund do końca spotkania. Finalnie korzystny wynik dla gospodarzy dowiozły łatwe punkty Jakuba Zalewskiego oraz udane akcje Kacpra Mąkowskiego (22 punkty i 8 zbiórek). Dzięki nim Żubry Abakus Okna Białystok odnotowały swoje szóste ligowe zwycięstwo w swojej grupie.
KKS Tur Basket Bielsk Podlaski — CarGlass HydroTruck Radom 72:81 Statystyki
Z Bielska Podlaskiego z dwoma punktami wyjechali koszykarze CarGlass HydroTrucka Radom, którzy po lepszej drugiej połowie pokonali KKS Tur Basket. Wyczyny double-double Mikołaja Krakowiaka (19 punktów i 12 zbiórek), Aarona Weresa (14 punktów i 11 zbiórek) czy niezła dyspozycja Eryka Gąsińskiego (15 punktów, 6 asyst i 4 zbiórki) nie pomogła podlaskiemu zespołowi przełamać słabszą serię meczów. Radomianie dzięki celnym rzutom Damiana Cechniaka, Dawida Golusa, Kacpra Rojka oraz Patryka Wydry minimalnie prowadzili po pierwszej kwarcie dwoma posiadaniami. Mimo tego w drugiej części gry Mikołaj Krakowiak, Eryk Gąsiński oraz Piotr Łucka przypomnieli o swojej dobrej dyspozycji — to głównie dzięki nim Tur od drugiej połowy drugiej kwarty zaczął wychodzić na przód, prowadząc do przerwy 43:39.
W drugiej połowie o wiele skuteczniejsi byli radomianie, lecz początkowo po trafieniach Aarona Weresa i Mikołaja Krakowiaka, Tur jeszcze przez jakiś czas miał zapas paru punktów (49:44). Sytuację odmienił wówczas serial 13:1, w którym aktywnie trafiali Daniel Wall, Norbert Ziółko oraz Maksym Miroshnychenko. Dzięki czemu po 30 minutach pojedynku cztery punkty więcej mieli podopieczni Piotra Kardasia (55:59). Ostatnia kwarta była dopełnieniem dzieła, bo celnymi trójkami częstowali Mateusz Łagowski oraz Patryk Wydra, a później kolejne trafienia dokładali Dawid Golus, Damian Cechniak oraz Maksym Miroshnychenko. Dzięki nim HydroTruck miał zapas 18 punktów, którego Tur nie mógł w stanie nadrobić.
KS Księżak Łowicz — TSK Roś Pisz 108:94 Statystyki
Ofensywne i bardzo dobre widowisko dostaliśmy w Łowiczu, a co więcej był to też najbardziej interesujący mecz tej kolejki. Od pierwszych minut pojedynek był nadzwyczaj wyrównany, a żadna ze stron nie uzyskała większej zaliczki. Dzięki udanym trafieniom Jakuba Brandysa, Bartosza Proczka czy też Pawła Zalewskiego po 10 minutach minimalnie lepszy był Księżak (24:22). Większą przewagę łowiczanie zbudowali sobie na początku drugiej kwarty po akcjach 2+1 Patryka Gospodarka oraz Krystiana Koźluka. Bardzo szybko, a wręcz skutecznie odgryzali się Aleksander Dziekański, Luka Mujirishvili oraz Wojciech Milewski, doprowadzając do następnego remisu (34:34). Późniejsze punkty Milewskiego pomogły Rosiowi odskoczyć na dwa posiadania, ale równie szybko zaległości z nawiązką nadrabiali Koźluk, Brandysa oraz Kukieła. Ostatecznie po następnych punktach zdobytych przez Koźluka i Gospodarka, Księżak miał do przerwy 7-punktowe prowadzenie (58:51).
Na początku trzeciej kwarty walka powtórnie była wyrównana, ale z kontrolą łowiczan. Zaległości starali się nadrabiać Milewski oraz Dziekański, ale swój dobry moment w grze wykorzystali Kukieła oraz Brandys. Po ich punktach łowicka ekipa odskoczyła na 13 punktów (73:60). Mimo udanych prób Dziekańskiego, Murijishviliego oraz Milewskiego, Księżak pod koniec trzeciej kwarty zaliczył 11-punktową serię, która po podkoszowych zagraniach Krystiana Koźluka oraz Kapcra Rogowskiego dała im zapas 18 punktów (86:68). Zaraz po zagraniach Jakuba Kukieły oraz Bartosza Proczka, Księżak na początku czwartej kwarty osiągnął pułap 21 punktów, którego zawodnicy Rosia nie potrafili już nadrobić.
Jakub Kukieła (25 punktów i 16 zbiórek) oraz Krystian Koźluk (22 punkty i 4 zbiórki) byli najlepszymi strzelcami Księżaka, który dzięki zwycięstwu nad TSK Roś Pisz 108:94 zostali nowym liderem tabeli 2-ligowej grupy B. Dla przyjezdnych 29 punktów rzucił Aleksander Dziekański, a 19 punktów, 7 asyst i 6 zbiórek dodał Luka Mujirishvili.
Rysie Sochaczew — Znicz Basket Pruszków 74:101 Statystyki
Po sześciu porażkach pod rząd przełamanie w Sochaczewie odnaleźli zawodnicy Znicza Basket Pruszków. Zespół Michała Tomaszewskiego dzięki konsekwentnej grze Antoniego Michalskiego, Michała Szymańskiego oraz Edwarda Millera zaczęła budować swoją przewagę. Później pruszkowskiej ekipie pomagały udane zagrania Adama Linowskiego, Pawła Łapińskiego oraz Patryka Jankowskiego, dzięki czemu zbudowali sobie dwucyfrową zaliczkę. Jeszcze przed dłuższą przerwą Rysie nadrabiały część zaległości dzięki m.in. zagraniom Szymona Wyszogrodzkiego, Igora Mazurka czy też Jakuba Doroby. Druga połowa była już pod pełną kontrolą pruszkowian, gdzie pierwszoplanową rolę w ataku odgrywał Antoni Michalski, który zainkasował 19 z 29 punktów swojego dorobku w tym meczu. Znicz miał 46% skuteczność z gry, a także dużo lepiej punktował po stratach gospodarzy (z 22 popełnionych błędów Rysi zainkasowali 28 punktów) i trafił 10-krotnie zza łuku.
Sokół Grupa Avista Ostrów Maz. — RJ House Legion Legionowo 54:119 Statystyki
Rolę faworyta w Ostrowi Mazowieckiej odbębnili koszykarze RJ House Legionu Legionowo, którzy bardzo wyraźnie wygrali z miejscowym Sokołem. Już po samej pierwszej kwarcie wygranej 19 punktami nie zapowiadało się, że zespół Wojciecha Bychawskiego mógł mieć jakiekolwiek zagrożenie ze strony gospodarzy. Sokół mimo 40% skuteczności z gry i dość niezłej dyspozycji Michała Radomskiego (12 punktów i 3 zbiórek) oraz Filipa Zadrogi (10 punktów i 8 zbiórek) popełnił aż 39 strat. Z nich właśnie aż 48 punktów zaaplikowali zawodnicy z Legionowa. Po 25 punktów dla gości rzucili Cezary Karpik oraz Maksymilian Formella.
Lublinianka Sibionics Basketball — PKK 99 Pabianice 84:57 Statystyki
Szósty komplet punktów notuje Lublinianka Sibionics, która bardzo pewnie rozprawiła się z PKK 99 Pabianice. Już od pierwszych zdobytych punktów przez Jakuba Łódź-Śmigielskiego oraz Piotra Glonka zespół Jakuba Stefaniuka kontrolował wydarzenia na parkiecie. Pabianiczanie dzięki celnym trójkom Bartosza Jończyka, Patryka Zawadzkiego oraz Szymona Rękosia starali się trzymać bliski kontakt z gospodarzami. Jednakże punkty spod obręczy Adama Myśliwca oraz Nikodema Bilińskiego dawały Lublinianom kilkupunktowy zapas. Przyjezdnym nie pomagała również dyspozycja z gry, która w pierwszej połowie ustabilizowała się na poziomie 23%.
Trzecia kwarta wygrana przez lubelski zespół 29:17 była kluczem całej rywalizacji. Celnie zza łuku przymierzali Nikodem Biliński, Jakub Zabłocki oraz Bartłomiej Karolak, a łatwe punkty dokładali również Michael Gospodarek czy też Wojciech Wierzchowski. Mimo znacznie wyższej skuteczności w ofensywie pabianickie lwy nie potrafiły odrobić tak wyraźnej straty. Najlepszymi strzelcami lubelskiego zespołu byli Nikodem Biliński (14 punktów i 5 zbiórek) oraz Bartłomiej Karolak (11 punktów i 4 asysty), u gości 14 punktów rzucił Patryk Zawadzki.
fot. Katarzyna Sękalska
KW
