Transferowy wtorek z przytupem! Almeida w Gliwicach, kadrowe roszady Dzików

Wtorek nieoczekiwanie przyniósł od samego rana sporo ruchów transferowych w zespołach naszej ligi. Kluby były aktywne zarówno na rynku transferowym, ogłaszając nowe kontrakty, jak i informując o rozstaniach z niektórymi zawodnikami.


Szymon Wójcik z kontraktem na Węgrzech!

Choć Szymon Wójcik w tym sezonie nie występował w Orlen Basket Lidze, warto poświęcić mu krótką uwagę. Po rozwiązaniu kontraktu z Falco Szombathely środkowy trenował w ostatnim czasie z ekipą Miasta Szkła Krosno, gdzie na co dzień występuje jego brat, Jan Wójcik. Informacja o rozstaniu z Falco była dość zaskakująca, szczególnie biorąc pod uwagę solidne liczby notowane przez Polaka w lidze węgierskiej — średnio 10,4 punktu oraz 5,5 zbiórki na mecz.

Wójcik reprezentował również barwy Falco w rozgrywkach FIBA Europe Cup, gdzie jego statystyki były nieco skromniejsze. W ośmiu spotkaniach notował średnio 6,1 punktu i 3,3 zbiórki na mecz.

Warto przypomnieć, że w przeszłości Szymon Wójcik występował m.in. w Czarnych Słupsk, Kingu Szczecin oraz Zastalu Zielona Góra. Po okresie treningów w Krośnie przyszłość szybko się wyjaśniła — na podpisanie kontraktu z Polakiem zdecydował się Szolnoki Olaj, a więc… aktualny mistrz Węgier i lider tamtejszej ligi!

Dontay Caruthers wykupiony z Dzików!

Z Warszawy napłynęły dość zaskakujące informacje. Z zespołem Dzików Warszawa pożegnał się ich podstawowy rozgrywający, Dontay Caruthers, który został wykupiony przez klub z Bałkanów, a konkretnie z ligi ABA.

Co ciekawe, jeszcze w niedzielę Amerykanin wystąpił w barwach Dzików w ligowym starciu z beniaminkiem z Krosna. Był to jego najlepszy mecz punktowy w obecnym sezonie — zdobył 19 punktów i dołożył 6 asyst.

W trwających rozgrywkach Orlen Basket Ligi Caruthers zagrał w 17 spotkaniach, notując średnio 10,5 punktu, 5,9 asysty, 2,7 zbiórki oraz 1,5 przechwytu na mecz. Równolegle występował również w rozgrywkach ENBL, gdzie jego linijka statystyczna wynosiła 7,2 punktu, 5,8 asysty i 1,7 zbiórki na spotkanie.

Amerykański rozgrywający miał istotny wkład w awans Dzików do Pucharu Polski, a jego ostatni występ ligowy okazał się symbolicznym pożegnaniem z warszawską publicznością.

Dziki szybko znalazły zastępstwo! Darnell Edge wraca do Polski i zagra w Warszawie

Kibice Dzików Warszawa nie musieli długo czekać na nowe nazwisko w składzie. Klub oficjalnie poinformował o podpisaniu kontraktu z Darnellem Edge’em, który tym samym wraca do Polski po kilku latach przerwy.

Co ciekawe, amerykański obrońca swoją europejską przygodę rozpoczynał właśnie nad Wisłą — w sezonie 2019/20 reprezentował barwy SKS-u Starogard Gdański. Jego epizod w tamtym zespole był jednak bardzo krótki, ograniczony do zaledwie trzech spotkań, przez co nie miał wielu okazji, by zaprezentować pełnię swoich możliwości. Teraz w Warszawie będzie miał ku temu zdecydowanie więcej szans.

Po wyjeździe z Polski Edge przeniósł się na Ukrainę, a następnie przez dwa sezony występował na zapleczu tureckiej ekstraklasy. Szczególnie imponujące były jego statystyki z rozgrywek 2021/22, kiedy w barwach Budo Gemlik notował średnio 22,5 punktu, 4,8 asysty oraz 4 zbiórki na mecz.

W sezonie 2023/24 Amerykanin trafił do Kosowa, gdzie wraz z BK Trepca sięgnął po mistrzostwo kraju, a jego znakomite występy w serii finałowej zostały nagrodzone tytułem MVP Finałów. W tym samym sezonie zaliczył także krótki epizod na Dominikanie, reprezentując Indios de San Francisco.

Kolejne miesiące Edge spędził w Izraelu, grając dla Ness Ziona, natomiast sezon 2025/26 rozpoczął na Cyprze w barwach Keravnosu. W tamtejszej lidze, w pięciu rozegranych spotkaniach, notował średnio 19 punktów, 4,8 asysty i 3,2 zbiórki. Równolegle występował w FIBA Europe Cup, gdzie zdobywał 15,7 punktu oraz 3,7 asysty na mecz. Dobre występy na europejskich parkietach zaowocowały transferem do niemieckiego Ludwigsburga, w którego barwach zagrał w pięciu spotkaniach, notując 6,6 punktu i 2,4 asysty.

Trener Dzików, Krzysztof Legovich, zdecydował się właśnie na Edge’a jako bezpośredniego następcę Dontaya Caruthersa. O nowym zawodniku klub napisał w mediach:

Darnell to wszechstronny gracz, który może występować na pozycji rozgrywającego, a także rzucającego obrońcy. Liczymy, że niejednokrotnie pokaże swoje umiejętności i koszykarskie IQ kibicom na Kole. 

Powrót „Króla”! Ivan Almeida zagra w Gliwicach

Myślę, że sylwetki Ivana Almeidy nie trzeba przedstawiać żadnemu kibicowi Orlen Basket Ligi. Gwiazdor pochodzący z Wysp Zielonego Przylądka po kilku latach przerwy wraca do Polski, a transfer do GTK Gliwice bez wątpienia zaskoczył całą ligę.

Zacznijmy od tego, co działo się z Almeidą po jego odejściu z Anwilu Włocławek w sezonie 2020/21. Przez kolejne trzy lata reprezentował barwy Benfiki Lizbona, z którą w 2023 roku sięgnął po mistrzostwo Portugalii oraz Puchar Portugalii. Jakby tego było mało, do swojej bogatej kolekcji trofeów dołożył również Superpuchar kraju.

Po zakończeniu przygody w Portugalii trafił do Brindisi, występującego na zapleczu włoskiej Serie A. Zanotował także epizod w barwach Al Ahli, z którym rywalizował w rozgrywkach FIBA Intercontinental Cup, turnieju zrzeszającym zwycięzców różnych kontynentalnych edycji Ligi Mistrzów. W dwóch rozegranych spotkaniach notował średnio 14,5 punktu, 7,5 zbiórki oraz 4 asysty. W obecnym sezonie Almeida zagrał jeszcze dwukrotnie w barwach Galitos Barreiro, jednak jego przygoda z tym klubem szybko dobiegła końca — „El Condor” zdecydował się przenieść swoje umiejętności do Gliwic i zasilić szeregi GTK.

Polskim kibicom Almeida kojarzy się przede wszystkim z sezonami 2017/18, 2018/19 oraz 2020/21. W dwóch pierwszych latach dwukrotnie sięgał po mistrzostwo Polski z Anwilem Włocławek, a sezon 2017/18 był dla niego wręcz historyczny — oprócz złotego medalu zdobył wtedy nagrody MVP sezonu zasadniczego oraz MVP finałów. Do ligowych triumfów dołożył również Superpuchar Polski.

Choć sezon 2020/21 nie zakończył się dla niego i Anwilu zgodnie z oczekiwaniami, kibice z Włocławka do dziś pamiętają jego niesamowite występy, siłę fizyczną i efektowne akcje. Już niebawem ponownie zobaczymy go na parkietach OBL — tym razem w koszulce GTK Gliwice.

Na zawsze w pamięci fanów pozostanie jednak akcja z finałów sezonu 2018/19, kiedy Almeida „przeskoczył” Damiana Kuliga i zapakował piłkę z góry. Ten wsad stał się wręcz ikoniczny, a na YouTube do dziś obejrzano go blisko 160 tysięcy razy.

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *