Na rozpoczęcie sobotnich meczów 8.kolejki PZKosz 1.Ligi Mężczyzn, Solvera Sokół Łańcut odnajduje sposób na pokonanie PGE Spójni Stargard. Podopieczni Dariusza Kaszowskiego pokonali biało-bordowych 94:82. Co więcej, Piotr Wieloch jako trzeci w tym sezonie odnotował zdobycz triple-double.
Solvera Sokół Łańcut — PGE Spójnia Stargard 94:82
Worek z punktami otworzyli goście, dzięki udanym wejściom Robert Glasper oraz Szymon Szmit. Po dłuższej chwili tą samą bronią odpowiadali Milan Milovanović oraz Daniel Ziółkowski, dzięki czemu Sokół minimalnie był z przodu. Po wymianie ciosów z jednej i drugiej strony, zawodnicy z Łańcuta zaczęli budować swoją przewagę. Mocno pomogły dwie trójki Daniela Ziółkowskiego oraz łatwo zdobyte punkty przez Bartosza Mońko oraz Milana Milovanovicia. Głównie dzięki nim Sokół po pierwszej kwarcie prowadził 26:14.
Sytuację stargardzian w drugiej kwarcie poprawiali Wojciech Czerlonko oraz Aleksander Jęch, lecz za każdym razem sprawnie reagowali na nie Daniel Ziółkowski, Mateusz Bręk oraz Szymon Walski. Dzięki następnym punktom silnego skrzydłowego, Sokół miał zapas trzynastu punktów (36:23). Pokrótce Robert Glasper oraz Silas Sunday punktami z pola trzech sekund poprawiali wynik przyjezdnych. Dopiero po trójkach Jakuba Karolaka, PGE Spójnia zbliżała się na osiem punktów (45:37). Na nic nie pozwalali im Piotr Wieloch oraz Jermaine Couisnard, zdobywając łatwe punkty. W ten sposób Sokół do przerwy prowadził 48:39.
Na początku trzeciej celne próby Jakuba Karolaka zmniejszały przewagę Sokoła do siedmiu punktów. W krótkim czasie gospodarze odwdzięczyli się celnymi trafieniami Ziółkowskiego oraz Milovanovicia, dzięki którym uciekli PGE Spójni na 17 punktów (61:44). Stargardzianie reagowali pojedynczymi zrywami Karolaka oraz Cottle’a, ale celnymi trójkami odpłacali się Lis oraz Milovanović. Żółto-czarni w pełni kontrolowali wydarzenia na boisku, prowadząc po 30 minutach 72:53.
Niewiele zmian przyniosły pierwsze minuty czwartej kwarty, gdy na trafienia m.in. Igora Wadowskiego, Wojciecha Siembigi oraz Silasa Sunday skutecznie reagowali Szymon Walski, Bartosz Mońko oraz Piotr Wieloch. Ostatni z nich udzielał się nie tylko punktowo, ale również czyścił tablicę oraz rozdawał piłki swoim kolegom. Mimo udanego zrywu ze strony Simeona Cottle’a oraz Wojciecha Czerlonko, który przybliżał PGE Spójnię na dziewięć punktów do Sokoła, to ekipa Dariusza Kaszowskiego zachowała w końcowych fragmentach meczu więcej zimnej krwi. Dzięki punktom Milovanovicia oraz Lisa, Solvera Sokół Łańcut pokonał wicelidera tabeli, PGE Spójnię Stargard 94:82.
Najskuteczniejszymi graczami Sokoła byli Daniel Ziółkowski (25 punktów i 6 zbiórek) oraz Piotr Wieloch, który jako trzeci na zapleczu ekstraklasy uzyskał triple-double, notując 19 punktów, 10 zbiórek i 10 asyst. Dla PGE Spójni 16 punktów zaaplikował Simeon Cottle
fot. Solvera Sokół Łańcut (fanpage)
KW
