Abramczyk Cup: Arka lepsza od Polskiego Cukru

W ostatnim meczu drugiego dnia turnieju Abramczyk Cup, Arka Gdynia po udanej gonitwie pokonuje Arriva Polski Cukier Toruń 84:81

Arka Gdynia – Arriva Polski Cukier Toruń 84:81

Rywalizację rozpoczęli lepiej torunianie, którzy po trójce Aleksandara Langovicia i trzypunktowym zagraniu Noah Thomassona prowadzili sześcioma punktami. Kilkupunktową zaliczkę próbowali nadrabiać Mike Okauru oraz Kresimir Tubutis, ale zza łuku sprawnie reagowali Noah Thomasson oraz Mateusz Szlachetka. Dzięki nim ekipa Surdjana Suboticia miała w połowie tej części siedmiopunktowe prowadzenie (11:18). Nieco później rezultat dla gdyński ekipy poprawiali z dystansu Okauru oraz Barrett. Natomiast po akcji 2+1 Courtney’a Ramey’a, Arka miała stratę trzech „oczek” (20:23). Finalnie dzięki trójce Amerykanina, Polski Cukier prowadził minimalnie po pierwszej dyszce 25:23.

Na początku następnej ćwiartki ekipy dość często zmieniały się na prowadzeniu. Dopiero po trafieniu zza łuku Adama Brenka i zagraniach Damiana Kuliga, toruński zespół miał przewagę dwóch posiadań (30:34). Gdynianie utrzymywali kontakt z toruńskim zespołem dzięki udanym próbom Jakuba Garbacza, Luki Barretta oraz Kresimira Ljubicica. Mimo tego zespołowi z Miasta Aniołów udało się odskoczyć przed przerwą. Dzięki trafieniom Thomassona, a także łatwych punktów z rzutów wolnych Szlachetki, Arriva Polski Cukier wygrywał po pierwszej połowie z Arką 47:39.

DRUGA POŁOWA

Po dłuższej przerwie gdynianie w 140 sekund odrobili wszystkie zaległości dzięki celnym próbom z gry Okauru oraz wykorzystanych rzutach wolnych Garbacza. Mimo tego celna próba z dystansu Thomassona pozwoliła graczom w niebieskich strojach objąć prowadzenie. Później dzięki zagraniom „and one” Adama Brenka i Noah Thomassona, torunianie mieli zapas ośmiu „oczek” (48:56). Jeszcze lepiej zrobiło się po paru minutach, gdy po następnych punktach Thomassona i Langovicia goście tej potyczki mieli trzynastopunktowe prowadzenie (52:65). Dorobek punktowy gdynian poprawiali jeszcze Tubutis, Garbacz oraz Okauru. Jednakże po 30 minutach towarzyskiego pojedynku toruńska ekipa nadal prowadziła 67:59.

Na początku ostatniej kwarty kontakt z torunianami nawiązali celnymi akcjami Mike Okauru oraz Jakub Garbacz. Mimo tego kilkupunktową zaliczkę dla toruńskich graczy odzyskali Kulig oraz Langović (67:75). Ekipa Mantasa Cesnauskisa nie rezygnowała z gry o triumf. Po trójkach Zyskowskiego, Garbacza i punktach spod tablicy Barretta miała stratę dwóch punktów (77:79). Po chwili dzięki zagraniu 2+1 Ramey’a i następnych punktach Barretta, Arka na 61 sekund objęła prowadzenie (82:79). Ważne rzuty wolne Courtney’a Ramey’a przypieczętowały sukces gdynian, pokonując Arriva Polski Cukier Toruń 84:81.

fot. KW
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *