Abramczyk Cup: Czarni lepsi od Astorii

Na otwarcie drugiego dnia turnieju Abramczyk Cup, Energa Czarni Słupsk pokonali Enea Abramczyk Astorię Bydgoszcz 74:66.

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – Energa Czarni Słupsk 66:74

W pierwszych akcjach rywalizacji obie ekipy naprzemiennie wychodziły na przód – bydgoszczan wyprowadził celną trójką Martyce Kimbrough, ale szybko wynik dla słupszczan zmieniał pięcioma punktami z rzędu Donovan Ivory. Parę chwil potem jeszcze udana próba Kimbrough z dystansu doprowadziła do wyrównania (8:8). Do połowy premierowej odsłony cztery „oczka” więcej mieli na swoim koncie Czarni dzięki udanym próbom Michała Nowakowskiego, a także trójce Chico Cartera (12:16). Pokrótce tą samą bronią zareagował Kimbrough, ale skutecznie wtórował mu Carter. Wynik do końca tej ćwiartki podwyższał Donovan Ivory oraz Michał Nowakowski, dając podopiecznym Roberta Stelmahersa po 10 minutach 28:15.

W drugiej dyszce gracze w białych strojach kontynuowali dobrą grę w ataku przy pomocy trafień m.in. Francisa Okauru czy także Donovana Ivory. Bydgoszczanie reagowali pojedynczymi zrywami Patryka Kędla czy również Adama Kempa. Po wykorzystanej okazji spod kosza przez Szymona Tomczaka, słupszczanie mieli zapas osiemnastu punktów (24:42). Wówczas czarno-czerwoni ruszyli w nadrabianie zaległości – po łatwych punktach z rzutów wolnych Kempa oraz trójce Kamińskiego, Asta miała stratę jedenastu „oczek”. Do końca pierwszej połowy meczu towarzyskiego celną trójką poczęstował przyjezdnych Kimbrough. Tym sposobem Czarni prowadzili do przerwy z Astorią 44:37.

DRUGA POŁOWA

Po zmianie stron słupski zespół wrócił do dwucyfrowej zaliczki po punktach Etou oraz trójce Ivory’ego. Łatwymi punktami z rzutów wolnych odpowiadał Patryk Kędel, a z półkola dołożył Wojciech Dzierżak. Po trójce Jakuba Musiała, Czarni mieli zaliczkę czternastu punktów (42:56). Nieco później parę „oczek” do pomorskiego zespołu nadrabiali Dzierżak, Kamiński oraz Kimbrough. Po trafieniu zza linii 6,75m Karola Kutty, bydgoszczanie mieli sześciopunktowy deficyt do swych przeciwników. Finalnie po udanym rajdzie pod tablicę Kutty, słupszczanie prowadzili po trzeciej części tylko 56:52.

Czwartą kwartę lepiej zaczęli słupszczanie, którzy po serii 10:0 w wykonaniu m.in. Ivory’ego oraz Tomczaka odjechali na czternaście punktów. Dobrą serię Czarnych przerwała celna trójka Kędla, a później akcję 2+1 dołożył Kutta. Jednakże dwucyfrową zaliczkę skutecznie trzymał Szymon Tomczak. Dopiero po celnej dobitce Mikołaja Jamiołkowskiego oraz trójce Martyce’a Kimbrough, bydgoska ekipa miała ośmiopunktową stratę do ekipy ze Słupska (64:72). Jednak to było wszystko na co mógł pozwolić im Czarni, którzy wygrali ostatecznie 74:66.

fot. KW
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *