Anwil Włocławek odrobił 18-punktową stratę z początku trzeciej kwarty i pokonał na własnym terenie Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski! W Lany Poniedziałek podopieczni Ronena Ginzburga pokonali ostrowską drużynę 90:81.
Anwil Włocławek 90 : 81 Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
Ostrowianie dzięki trójce Trentona Gibsona oraz podkoszowych odpowiedzi Quanterriusa Jacksona bardzo szybko objęli prowadzenie. Mimo odpowiedzi ze strony Tylera Wahla i Michała Michalaka, Mareks Mejeris oraz Daniel Gołębiowski utrzymali dla przyjezdnych kilkupunktową zaliczkę (8:16). Trochę później włocławianie mogli liczyć na Trevona Allena i AJ Slaughtera, ale to wciąż było to za mało na dobrze grającą Stal. Dzięki trójkom Michała Pluty oraz zagraniom Mareksa Mejerisa i Luki Sakoty, Stal po pierwszej części wygrywała 28:18.
Na początku drugiej kwarty Elvar Fridriksson oraz Tyler Wahl starali się wyciągnąć Anwil z dziesięciopunktowej straty, ale Daniel Laster Jr. wykańczał swoje celne próby. Dopiero po udanym rzucie zza łuku Michalaka i pięknym alley oopie Buchanana, Rottweilery zaczęły gonitwę dla gośćmi (29:34). Jednakże kolejną celną trójką wyciągnąć Gibson, a pokrótce do punktowania włączyli się Jackson oraz Czoska. Mimo kolejnych trafień Michała Michalaka, Stal odbudowała swoją przewagę. Przy wsparciu Nikodema Czoski oraz Michała Pluty, zespół Andrzeja Urbana po pierwszej połowie wygrywał we włocławskiej hali Mistrzów 48:35.
Po dłuższej przerwie przewagę dla przyjezdnych podwyższali Gibson oraz Laster Jr. (37:55). Jednakże po podkoszowym zagraniu Mate Vucicia i trójce Michała Michalaka, Anwil wziął się solidnie do pracy. Świetny moment w tej części spotkania miał Elvar Fridriksson, notując aż czternaście punktów. A obok niego błyszczeli również Tyler Wahl oraz Mate Vucić. Rottweilery odpowiedziały świetną trzecią odsłoną wygraną 19 punktami, która dała im przed decydującą częścią 6-punktowe prowadzenie (68:62) po trójce z końcową syreną AJ Slaughtera.
W czwartej części obok islandzkiego rozgrywającego punktowali Wahl oraz Michalak, lecz z rzutów wolnych nie mylił się Gibson. Po udanym próbie zza linii 6,75m Tylera Wahla, ekipa Ronena Ginzburga osiągnęła pułap trzynastu punktów (80:67). Ostrowska ekipa była jeszcze w grze, gdy trafiali swoje rzuty Gibson, Sakota oraz Mejeris. Ostateczne ciosy wyprowadzili w końcowych fragmentach meczu Tyler Wahl oraz Elvar Fridriksson. Głównie dzięki nim, Anwil nie dał sobie wydrzeć zwycięstwa, pokonując Stal 90:81.
Elvar Fridriksson oraz Tyler Wahl byli niekwestionowanymi liderami Anwil, notując odpowiednio: 28 punktów, 9 asyst i 4 zbiórek oraz 23 punkty i 12 zbiórek. Islandczyk w drugiej połowie rzucił aż 26 punktów, trafiając 7/8 z gry oraz perfekcyjnie wykorzystywał rzuty wolne. Obok nich 18 punktów i 6 zbiórek dopisał Michał Michalak. Dla Stali 23 punkty, 8 zbiórek i 4 asysty zainkasował Trenton Gibson, a Michał Pluta dołożył do tego 13 punktów, aplikując cztery trójki. Oba zespoły nadal walczą o turniej play-in, a być może nawet o 6.miejsce premiowane bezpośrednim awansem do play-off.
fot. Andrzej Romański
Kamil Wróbel
