Demolka w Pelplinie! Astoria i Śląsk II nadal niepokonane, niespodzianka w Poznaniu

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz oraz WKS Śląsk II Wrocław wciąż ze statusem „niepokonanego” zespołu na zapleczu ekstraklasy. Enea Basket Poznań sprawiła miłą niespodziankę swoim kibicom, pokonując Miasto Szkła Krosno. Dzielnie o pierwszy triumf walczyły Niedźwiadki Chemart Przemyśl, ale komplet punktów finalnie poleciał do zawodników Górnika Zamek Książ Wałbrzych. Na zamknięcie trzeciej serii spotkań dostaliśmy pełną „demolkę” w Pelplinie, z której zwycięsko wyszła Decka. Oto raport z pozostałych meczów w 1.Lidze.

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – MKKS Żak Koszalin 91:63 Statystyki

Bydgoszczanie dość dobrze otworzyli rywalizację w Sisu Arena, rozpoczynając od trafień Szymona Kiwilszy i Filipa Małgorzaciaka. Natomiast w koszalińskim obozie zaległości starał się jak mógł nadrabiać Andrzej Krajewski, zaczynając od zdobycia dziewięciu punktów na swoje konto. Później miejscowi zaaplikowali cztery kolejne trójki, które po celnych rzutach Jakuba Stupnickiego i Filipa Zegzuły dały siedmiopunktową zaliczkę. W kolejnym fragmencie gry Zegzuła dopisał następne punkty z rzutów wolnych i zza łuku, zwiększając przewagę Astorii do 11 punktów po pierwszej części. W kolejnej części gracze Żak lepiej zaprezentowali się w defensywie, a swoje okazje do zdobywania punktów wykorzystywał Marcin Tomaszewski. Po jego czteropunktowym zagraniu już tylko cztery punkty dzieliły obie ekipy. Potem bydgoską drużynę wzięli w obroty Kiwilsza, Małgorzaciak i Kaszowski sprawiając, że przez moment Asta miała znów dwucyfrową zaliczkę (40:30). Do przerwy część strat odrobili punktami spod tablicy Szymon Pawlak oraz William Kondrat (42:36).

Kluczowa okazała się trzecia odsłona, którą bydgoszczanie wyraźnie wygrali 29:7. Swoje szanse wykorzystali Małgorzaciak, Kaszowski, Śmigielski oraz Zegzuła, aplikując rywala na wszelkie możliwe sposoby. Koszalinianie przy pomocy Adama Skiby, Macieja Szewczyka, Marcina Tomaszewskiego i Konrada Rosińskiego mogli jedynie zmniejszyć rozmiar klęski. Finalnie bydgoszczanie wygrali z Żakiem dwudziestoma ośmioma punktami. Dla zwycięzców 17 punktów i 4 asysty dał Filip Małgorzaciak. Dla Żaka 16 punktów trafił Marcin Tomaszewski.

Enea Basket Poznań – Miasto Szkła Krosno 78:68 Statystyki

Poznaniacy w ubiegłej serii gier byli „o włos” od wywiezienia punktów z Tychów. Podopieczni Przemysława Szurka przed własną publicznością ograli… Miasto Szkła Krosno (jednego z pretendentów do awansu). Jednak krośnieńscy zawodnicy dużo lepiej rozpoczęli zawody od celnych rzutów z gry Patryka Stankowskiego, Radosława Trubacza, a także Michała Jankowskiego (2:12). Dopiero później swoich kolegów otrząsnął Jan Nowicki przy wsparciu Patryka Pułkotyckiego i Huberta Pabiana. Ci sami zawodnicy raz po raz trafiali do kosza, a kolejne celne próby Pułkotyckiego zza łuku dały po 180 sekundach drugiej kwarty prowadzenie (24:22). Parę minut potem goście z Podkarpacia odpowiedzieli serialem punktowym 12:2, który po zagraniach Mylesa Rasnicka dały osiem „oczek” zapasu. Do końca pierwszej połowy Piotr Wieloch nadrobił prawie wszystkie zaległości, aplikując następne pięć punktów. Miasto Szkła po 20 minutach minimalnie prowadziło 34:33.

Po zmianie poznaniacy mogli liczyć na spore wsparcie od Patryka Pułkotyckiego, a także Wojciecha Frasia. Pierwszy z nich wykorzystywał luki w obrony oponentów, a także z czystych pozycji trafiał z dystansu. Czternaście zdobytych punktów przez skrzydłowego dało po trzech kwartach 12-punktową zaliczkę dla Enei. Rasnick wraz ze swoimi kolegami próbowali odwrócić losy rywalizacji, ale ich plany pokrzyżował kolejne, a zarazem skuteczne rozwiązania w ataku Nowickiego, Wielocha oraz Frasia. Ostatecznie Enea Basket Poznań do swojego konta zapisuje pierwsze zwycięstwo, wygrywając bój 78:68.

Pułkotycki skończył mecz na 24 punktach, 4 zbiórkach i 3 asystach. Dla Miasta Szkła 23 punkty zaaplikował Myles Rasnick.

Weegree AZS Politechnika Opolska – WKS Śląsk II Wrocław 89:97 Statystyki

Bardzo dobry występ Joe’a Bryanta Jr. (32 pkt, 6 as), a także przyzwoite zawody Aleksandra Leńczuka (20 pkt) zaprowadziły rezerwy Śląska do triumfu na Opolszczyźnie. Początkowo w premierowej odsłonie swą obecność zaznaczył ośmioma punktami Michał Kroczak (0:10). Ciężar gry w ataku wziął na siebie Kamil Białachowski, punktując systematycznie spod tablicy. Jednak po drugiej stronie parkietu doskonale spisywał się Bryant Jr. Wkrótce gracze Politechniki Opolskiej zneutralizowali straty do zera dzięki zagraniom Dominika Rutkowskiego przy współpracy z Kaheemem Reidem i Marcinem Kowalczykiem (25:25).

Wyżej wspomniane trio za moment dało 8-punktową zaliczkę na początku kolejnej ćwiartki (35:27). Wówczas za gonienie wyniku wziął odpowiedzialność Szymon Nowicki. Po trzypunktowym rzucie Leńczuka, gracze z Dolnego Śląska ponownie byli w grze. Chwilowy oddech dla miejscowych dawał z pola trzech sekund Reid. Pod koniec pierwszej połowy przyjezdni przypuścili 11-punktowy serial dający do przerwy dziesięć „oczek” na zapas (45:55).

Po przerwie widowisko zrobiło się bardziej zacięte. Dzięki dobrym akcjom Rutkowskiego, a także pomocy w ofensywie Kobla mieliśmy ponownie wynik na styku (64:65). Następnie oddech w postaci kilkupunktowej zaliczki przywrócili Bryant Jr., Hlebowicki oraz Nowicki (72:77). W decydującym fragmentach rywalizacji do bardzo dobrze dysponowanego Amerykanina dołączył Leńczuk, aplikując dwukrotnie zza łuku. Opolscy zawodnicy probówali ratować rezultat do końcowej syreny, lecz było już za późno.

Kamil Białachowski był najlepiej punktującym zawodnikiem gospodarzy, inkasując 22 punkty i 7 zbiórek. Jakub Kobel do 14 punktów rozdał 12 asyst.

Decka Pelplin – MKS Mana.lake Sokół Marbo Miedzychód 104:54 Statystyki

W ubiegłej serii meczów postawili twardy opór bydgoskiej Astorii. Tej rewolty zabrakło w rywalizacji na Kociewiu z Decką Pelplin. Od początku zawodów podopieczni Dariusza Kaszowskiego mocno ograniczyli grę w ataku Damiana Szymczaka, Mikołaja Smarzego oraz Tomasza Żeleźniaka. Wyżej wymienione trio zdołało uciułać tylko 6 punktów na bardzo niskim procencie z gry (2/29). Lepiej zagrali ich zmiennicy: Jakub Nowak (15 pkt) oraz Marcin Wróbel (12 pkt, 4 zb). Pelplinianie w pierwszej połowie pokazali przyjezdnym poukładany, a także zespołowy basket. Aż siedmiu zawodników z Kociewia skończyło mecz z dwucyfrowym dorobkiem punktowym. Najlepiej zapunktował Thomas Davis, zdobywca 17 punktów i 4 zbiórek. „Oczko” mniej dopisał Tymon Szymański, natomiast zdobyczą double-double popisał się Patryk Kędel.

Niedźwiadki Chemart Przemyśl – Górnik Zamek Książ Wałbrzych 73:82 Statystyki

Przez trzy kwarty przemyskie Niedźwiadki walczyły jak równy z równym z wałbrzyskim Górnikiem. Do pełnego szczęścia zabrakło niewiele. W decydującej odsłonie po wałbrzyskiej stronie odpalił Krzysztof Jakóbczyk, aplikując dwie ważne trójki. Pod tablicami przyzwoicie zagrał Piotr Niedźwiedzki, a bardzo dobre wejście z ławki miał Konrad Dawdo. 23-letni skrzydłowy skończył potyczkę na 18 punktach i 7 zbiorkach. Przemyską ekipę w ofensywie trzymał Maksymilian Egner, który zaliczył double-double w postaci 22 punktów i 18 zbiórek. Jednak pozostali zawodnicy z wyjściowej piątki potrafili wykończyć z 15 akcji z gry tylko pięć.

fot. Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *