SKS Fulimpex Starogard Gdański odnalazł przełamanie na własnym obiekcie. W 25.serii spotkań biało-niebiescy pokonali Weegree AZS Politechnikę Opolską 81:62.
SKS Fulimpex Starogard Gdański — Weegree AZS Politechnika Opolska 81:62 Statystyki
Oba zespoły potrzebowały tego zwycięstwa jak tlenu w kontekście utrzymania się na pierwszoligowych parkietach. Starogardzianie poza derbową porażką z Decką Pelplin straciła na resztę sezonu kapitana, Bartosza Majewskiego. Opolanie również nie zaliczyli udanej środy, ulegając wzmocnionym rezerwom Śląska Wrocław.
Gospodarze rozpoczęli rywalizację z mocnego uderzenia, bo po świetnych akcjach Damiana Durskiego i Damiana Krużyńskiego prowadzili 9:2. Później na listę punktujących dla starogardzian dopisali się Antun Marićević, Witalij Kowalenko oraz Damian Jeszke, zwiększając przewagę klubu z Kociewia do trzynastu punktów. Przyjezdni reagowali jedynie łatwymi punktami z rzutów wolnych Jakuba Kobla oraz spod kosza Kamila Białachowskiego. Dzięki udanym próbom z półkola Piotra Lisa, Miłosza Toczka, a także trójce Witalija Kowalenko, SKS prowadził po tej dyszce 26:10.
W następnej części Lis do spółki z Nagelem dokładali kolejne punkty z gry, powiększając zaliczkę miejscowych do dwudziestu jeden „oczek” (36:15). Pokrótce sytuację opolskiego zespołu poprawiali Dominik Rutkowski do spółki z Patrykiem Pułkotyckim. Następne celne rzuty z półdystansu 26-latka umożliwiły Politechnice odrobić ponad jedną trzecią strat. Tym razem to ekipa Darko Radulovicia miała kłopot ze znalezieniem rytmu do końcowej syreny oznaczającej koniec pierwszej połowy. Po trzypunktowym zagraniu Miłosza Góreńczyka, SKS wygrywał po 20 minutach 40:31.
Trzecią część lepiej rozpoczęli goście, którzy po podkoszowych zagraniach Kaosi Ezeagu oraz Krzysztofa Kempy mieli do odrobienia pięć punktów. Mimo wszystko starogardzianie odpłacali się udanymi trójkami Lisa oraz Durskiego. Ponadto gospodarze ponownie uszczelnili szyki defensywne, z którymi opolanie sobie nie radzili w następnych minutach widowiska. Po świetnym fragmencie w ataku Mariusza Konopatzkiego, Diabły uciekały po trzeciej ćwiartce na szesnaście punktów (58:42).
W czwartej kwarcie odpowiedzialność za punktowanie spoczywała w rękach Jakuba Kobla, lecz doskonale odpowiadali mu Antun Marićević czy też Witalij Kowalenko. Po połowie czwartej kwarty różnica między zespołami wciąż była dwucyfrowa (65:51). Część tej straty pomału odrabiali Kobel oraz Rutkowski, ale wolną przestrzeń pod tablicami wykorzystał po asyście od Lisa, Marićević. Po dwójkowym zagraniu Marićević do Konopatzkiego, kociewska drużyna nadal miała w zapasie czternaście punktów. Niewiele zmian było w końcówce zmagań, w której SKS kontrolował przebieg. Ostatecznie Kociewskie Diabły wygrały spotkanie za „cztery punkty” z Weegree AZS Politechniką Opolską 81:62.
W starogardzkim zespole 14 punktów, 9 zbiórek i 8 asyst zaaplikował Mariusz Konopatzki. Dla Politechniki 17 punktów i 5 zbiórek zdobył Dominik Rutkowski.
fot. Paweł Stepnowski
Red.
