Głos z młyna: Młoda Noteć

Po długiej przerwie wracamy do rozmów z kibicami koszykarskich drużyn! Tym razem wybór padł na Młodą Noteć, będącą częścią grupy Ultras Noteć Inowrocław ’23. Z jednym z przedstawicieli Młodej Noteci porozmawialiśmy między innymi o dopingu na meczach reprezentacji Polski, planach ugrupowania na najbliższe miesiące, kondycji polskiej sceny kibicowskiej, relacjach z innymi ekipami, a także o tym, czy powiedzenie „Do młodzieży świat należy” rzeczywiście znajduje dziś odzwierciedlenie na koszykarskich trybunach. Zapraszamy do lektury!


JB: Jak z Twojej perspektywy oceniasz pomysł i realizację dopingu na meczach Kadry, w których również bierzecie udział? Twoim zdaniem reprezentacja tego potrzebowała?

MN: Pomysł oceniam zdecydowanie na plus. Kadra tego potrzebowała, bo prawdziwy doping to nie tylko trąbienie w wuwuzele, czy krzyczenie „difens”, tylko zorganizowane wsparcie z trybun, jakie staramy się wprowadzać na tych meczach. Widać też, że wielu osobom się to podoba i dobrze to odbierają, bo w końcu pojawia się coś, co przypomina normalną, kibicowską atmosferę.

Skąd w ogóle pomysł na założenie nowego trzonu waszej ekipy ultras?

Ekipa Młodej Noteci działa od początku działalności ultras. Naturalnym krokiem było jednak uporządkowanie wszystkiego i nadanie temu wyraźniejszej tożsamości, dlatego stworzyliśmy własne logo grupy.

Chcemy dalej się rozwijać, budować silniejszy trzon i systematycznie podnosić poziom naszych działań. Naszym celem jest wejście na wyższy poziom zarówno pod względem opraw, jak i dopingu, a także wejść na wyższy poziom liczebnie, werbować kolejnych nowych młodych fanatyków, którzy będą chcieli współtworzyć ten klimat.

Jakie macie plany i cele na kolejny sezon kibicowsko?

Tak jak wyżej napisałem nasze plany na kolejny sezon są jasno określone. Przede wszystkim chcemy dalej rozwijać się liczebnie i systematycznie werbować nowe osoby, które będą chciały aktywnie współtworzyć nasz kibicowski klimat.

Kolejnym celem jest podnoszenie poziomu dopingu, tak aby z meczu na mecz był on coraz głośniejszy i bardziej zorganizowany, a także przygotowywanie coraz lepszych opraw, które będą wizytówką naszej grupy.

Ważnym elementem pozostaje również działalność poza halą – chcemy, aby coraz więcej Noteciowych graffiti pojawiało się w mieście, jako forma zaznaczenia naszej obecności i przywiązania do klubu oraz lokalnej społeczności.

Czy Twoim zdaniem powiedzenie ‘Do młodzieży świat należy’ sprawdza się dziś wśród młodych kibiców?

To powiedzenie zdecydowanie ma dziś swoje odzwierciedlenie wśród młodych kibiców. Widać, że to właśnie młodzież coraz częściej wnosi nową energię do środowiska.

Jednocześnie nie można zapominać o starej gwardii, która cały czas jest obecna i odgrywa ważną rolę – to oni nam przekazywali swoje doświadczenie dotyczące utrzymywania pewnych standardów kibicowskich.

Mobilizacja na mecze z Astorią jest według Ciebie łatwiejsza?

Nie, nie powiedziałbym, że mobilizacja na mecze z Astorią jest łatwiejsza. W przeciwieństwie do kibiców z Bydgoszczy dysponujemy stałą ekipą, która pojawia się na meczach praktycznie w niezmienionym składzie. Oczywiście spotkania z drużynami bez zorganizowanych grup kibicowskich mogą przyciągnąć nieco mniej osób, jednak zdarzało się, że na meczach z ŁKS-em, Starogardem czy Spójnią nasz młyn był liczniejszy niż podczas derbów z Astorią. Warto też podkreślić, że Polski Związek Koszykówki, zamiast pomagać w budowaniu atmosfery wokół takich spotkań, wyznaczył mecze derbowe na środek tygodnia.

Jeden z transparentów Noteci na meczu derbowym z Astorią

Jak oceniasz aktualną scenę kibicowską w Polsce? Czy jesteś w stanie wskazać aktualnie TOP 5 ekip z OBL i 1 ligi?

Scena kibicowska na koszykówce z roku na rok coraz bardziej się rozwija. Coraz więcej osób angażuje się w doping, a na wielu halach widać wyraźny progres zarówno pod względem frekwencji, jak i tworzeniu opraw czy organizacji młyna. To cieszy, bo jeszcze kilka lat temu wyglądało to zdecydowanie skromniej.

Jeśli chodzi o wskazanie TOP 5 ekip, to zawsze jest to kwestia subiektywna. Nie chcę tworzyć sztywnych rankingów, ale bez wątpienia w 1. lidze jesteśmy obecnie numerem jeden. Oprócz nas na pewno wyróżnia się SKS Starogard.

W Orlen Basket Lidze najmocniej prezentują się obecnie kibice Anwilu Włocławek, Górnika Wałbrzych, Stali Ostrów Wielkopolski oraz Twardych Pierników Toruń, gdzie dużą rolę odgrywa młodzież.

Warto również wspomnieć o środowiskach wywodzących się z piłki nożnej. Coraz częściej na koszykówce pojawiają się kibice Śląska Wrocław czy ŁKS-u Łódź.

Najważniejsze jest jednak to, że coraz więcej ekip, których wyżej nie wymieniłem – zarówno w ekstraklasie, 1. lidze, jak i nawet 2. lidze – obiera kibicowski kierunek rozwoju. Dzięki temu koszykarska scena w Polsce staje się coraz ciekawsza i bardziej różnorodna.

Coraz częściej pokazujecie też swoją działalność poza halą, między innymi graffiti czy oprawy. Jak ważna jest dla Was ta kreatywna strona kibicowania?

Jest to dla nas bardzo ważna część kibicowania, ponieważ Noteć to coś znacznie więcej niż tylko klub sportowy. Dla wielu z nas to styl życia, z którym identyfikujemy się na co dzień, nie tylko w dniu meczu.

Dużą wagę przykładamy do opraw, ponieważ chcemy w jak najlepszy sposób reprezentować zarówno nasz klub, jak i naszą grupę kibicowską. To forma pokazania naszego zaangażowania, kreatywności i przywiązania do barw. Zależy nam, aby było o nas głośno nie tylko w Inowrocławiu, ale również w całej Polsce.

Jeśli chodzi o graffiti, jest ono naturalnym elementem kultury kibicowskiej. W naszym mieście wiele osób żyje koszykówką i Notecią nie tylko na hali, ale także poza nią. Poprzez nasze prace chcemy pokazać tę tożsamość, przywiązanie do klubu i obecność kibiców w przestrzeni miasta. To kolejny sposób na podkreślenie, że Noteć jest ważną częścią lokalnej społeczności.

Na tegorocznych finałach usłyszeć można było okrzyki kibiców ŁKS-u pozdrawiających Noteć. Jak oceniasz wasze relacje z kibicami z Łodzi?

Mamy dobre relacje z kibicami ŁKS-u i jest to dla nas rzecz całkowicie naturalna. Inowrocław od lat jest również silnie związany z Zawiszą Bydgoszcz, którego fan club również funkcjonuje w naszym mieście, a jak wiadomo kibice ŁKS-u i Zawiszy utrzymują zgodę.

Gdy wspominaliśmy wcześniej o ŁKS-ie, nie można zapominać także o relacjach z Anwilem. Wasza flaga pojawiła się na Hali Mistrzów podczas meczu ze Śląskiem, a Wy sami wspieraliście również Anwilowców z trybun. Jak Ty odbierasz te relacje i kontakty między ekipami? Czy można już mówić o nowej przyjaźni, a może nawet zgodzie?

Można powiedzieć, że jest to pewnego rodzaju nowa-stara przyjaźń. Z kibicami Anwilu przez wiele lat łączyła nas zgoda jednak po upadku naszego klubu naturalnie ta zgoda upadła.

Wraz z reaktywacją Noteci oraz odbudową naszego młyna te relacje zaczęły wracać na właściwe tory. Dziś ponownie utrzymujemy bardzo dobre kontakty, wspieramy się i odwiedzamy przy różnych okazjach. Zarówno obecność naszej flagi na Hali Mistrzów, jak i wspólne wizyty na meczach są tego najlepszym potwierdzeniem.

Czy można już mówić o przyjaźni? Myślę, że tak.

Czy Twoim zdaniem działalność grup ultras i Klubów Kibica w internecie jest dziś równie ważna, co prowadzenie dopingu na meczach?

Działalność grup ultras i Klubów Kibica w necie ma w pewnym stopniu swoje znaczenie, ale nie powinna być traktowana na równi z tym, co dzieje się na trybunach. Internet może być dodatkiem i miejscem do pokazania opraw, dopingu czy wyjazdów, jednak nie zastąpi atmosfery meczu na żywo.

Widać, że niektóre ekipy podchodzą do tego tematu bardzo różnie i nie zawsze idzie to w kierunku, który oddaje kibicowski klimat. Czasem pojawiają się treści mało związane z tym, czym tak naprawdę jest ruch kibicowski, przez co gubi się gdzieś jego charakter.

Wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy do dołączenia do grupy Centrum Koszykówki, z którą współpracujemy! 🏀

Znajdziecie tam mnóstwo treści związanych z basketem, a także miejsce do dyskusji o Orlen Basket Lidze, Pekao S.A. 1 Lidze i wielu innych koszykarskich tematach!

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *