Podsumowanie sezonu 2025/2026: OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów

OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów przez wielu obserwatorów Bank Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn była stawiana w gronie ekip mających ogromny potencjał na grę w play-off. Jednakże dużo słabsza runda rewanżowa podopiecznych Marka Zapałowskiego sprawiła, że Bieszczadzkie Wilki obeszły się smakiem gry o najlepszą ósemkę.

Porażki wyjazdowe z Kotwicą Kołobrzeg i Politechniką Opolską oraz domowa przegrana z ŁKS-em Łódź zadecydowały o tym, że podkarpacki zespół nie zagrał w najważniejszej części sezonu. Nie da się zaprzeczyć, że OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów była przed rozpoczęciem rozgrywek stawiana w górnej półce walczącej o fazę play-off. Włodarzom klubu udało się zatrzymać trzon zespołu (Kacper Młynarski, Maciej Koperski, Dawid Zaguła), a do tego dołożyć kilka konkretnych nazwisk (Jakub Stupnicki, Santiago Vaulet, Cli’Ron Hornbeak oraz Bartosz Ciechociński).

Największe apetyty rozpaliły sięgnięcie po wyżej wymienioną trójkę. 21-letni rozgrywający w ubiegłym sezonie w Sokole Łańcut miał bardzo dobrą dyspozycję, co zaprowadziło go do brązowego medalu. Jednakże największą uwagę skradł również powtórny przyjazd na Podkarpacie Santiago Vauleta, którzy niejednokrotnie był istotną postacią Miasta Szkła Krosno (sezon 2021/2022). Natomiast pod obręcz dołożono Cli’Rona Hornbeaka, który musiał wejść „w buty” Harrisona Hendersona. Jeśli dołożyć do tego świetną dyspozycję Kacpra Młynarskiego z ubiegłego sezonu oraz Macieja Koperskiego z GKS-u, to sądzę, że ten sukces był skazany na powodzenie.

Rzeszowianie grali „w kratkę”, a w utrzymaniu odpowiedniej dyspozycji na pewno nie pomagała plaga kontuzji, gdzie parę meczów musieli opuszczać m.in. Santiago Vaulet, Kacper Młynarski czy Cli’Ron Hornbeak. Już w pierwszych dwóch potyczkach (z SKS-em oraz GKS-em) zabrakło chłodniejszej głowy w końcówkach spotkań, przez co kończyły się porażką. Pierwszy „pozytywny impuls” nastąpił dopiero w domowym meczu przeciwko Novimex Polonii 1912 Leszno, który na Podpromiu wygrali piętnastoma punktami. Godne uwagi była także wyjazdowa wygrana nad PGE Spójnią Stargard, który również walczyła z kontuzjami oraz wyciągnięte zwycięstwa z „Czarnymi Koszulami” oraz Notecią Inowrocław. Najgorszą wpadką w połowie sezonu regularnego była domowa porażka po dogrywce z Miners Katowice (101:102), gdzie w pewnym momencie Sovia miała zapas dwudziestu trzech punktów. Efekt? Dopiero 12. lokata na półmetku ze stratą jednego zwycięstwa do stołecznej oraz leszczyńskiej Polonii.

Podobny scenariusz miał miejsce w drugiej rundzie, gdzie doszło do zmiany na obwodzie — w miejsce Macieja Koperskiego zakontraktowano Cody’ego Johna. Były na pewno imponujące zwycięstwa, bo udało się zrewanżował Kociewskim Diabłom oraz Enei Abramczyk Astorii Bydgoszcz, a także postawić się ŁKS-owi Coolpack Łódź. Jednak w dwóch domowych pojedynkach (z Sokołem oraz Politechniką Opolską) o zwycięstwie przesądzali Filip Struski oraz Dominik Rutkowski. Podkarpacki zespół dziewięciokrotnie przegrywał końcówki na własne życzenie, a czasami nie pomagały również ważne decyzje. Tego opanowania oraz chłodniejsze kalkulacji zabrakło w tych spotkaniach, aby do końca pozostać w grze o play-offy, które po porażce w Opolu ostatecznie im przekreśliły.

Wiemy już, że na następne dwa lata został zakontraktowany Kacper Młynarski, co jest początkiem budowy składu na sezon 2026/2027. Z pewnością, jeśli podkarpacka ekipa chce włączyć się do równiejszego pojedynku do play-off w przyszłym sezonie, to kolejnymi zawodnikami, którzy powinni pozostać w Bieszczadzkich Wilkach są: Dawid Zaguła, Jakub Stupnicki, Kacper Margiciok oraz Santiago Vaulet. Zobaczymy jakie pierwsze kroki podejmą władze Resovii Rzeszów po niedawno zakończonym sezonie regularnym. Niewątpliwie, tegoroczny wynik można uznać za jedno z większych rozczarowań.

fot. Resovia Rzeszów Koszykówka (fanpage)
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *