KSK Qemetica Noteć Inowrocław lepsza od Sensation Kotwicy Port Morski Kołobrzeg w niedzielnym spotkaniu Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn! Po pełnej dramaturgii oraz sporej dawce emocji do samego końca inowrocławianie pokonali Kotwicę 94:91.
KSK Qemetica Noteć Inowrocław — Sensation Kotwica Port Morski Kołobrzeg 94:91 Statystyki
Inowrocławianie podbudowani zwycięstwem nad Sokołem chcieli przedłużyć swą dobrą passę, wygrywając rywalizację z kołobrzeżanami. Zawodnicy Rafała Franka w ubiegłym tygodniu również zaliczyli triumf, rozbijając u siebie HydroTrucka Radom. W niedzielny wieczór przy pełnym komplecie publiczności czekało nas bardzo ciekawe widowisko.
W pierwszych akcjach zespoły naprzemiennie zdobywały kosze, a także wymieniały się prowadzeniem. Lekką przewagę zarysowali początkowo miejscowi, którzy po udanym haku Sebastiana Rompy i punktów spod tablicy Szymona Sobiecha prowadzili 8:5. Na późniejsze trafienia Jamesa Washingtona, Szymona Sobiecha, Jana Malesy i Sebastiana Rompy sprawnie wtórowali Remon Nelson, Filip Zegzuła oraz Jakub Motylewski. Dopiero po łatwych akcjach Piotra Robaka i Mateusza Orłowskiego, Noteć uciekła na sześć punktów, lecz na krótko. Pierwszą część rywalizacji zamknęły punkty z rzutów wolnych Nelsona i Długosza (24:21).
Kołobrzeżanie po trafieniach Piotra Śmigielskiego, Damiana Pielocha i Daniela Ziółkowskiego otworzyli drugą odsłonę widowiska z minimalnym prowadzeniem. Jednak swoje dobre momenty w ataku wykorzystywał Jakub Ulczyński, a trójka Mateusza Orłowskiego unormowała wynik na korzyść Noteci. W następnym fragmencie zespoły toczyły równorzędną rywalizację, co dawało nam wynik w granicach remisu. U biało-niebieskich doskonale dysponowani byli Ulczyński oraz Rompa, zaś w kołobrzeskim zespole pozytywnie prezentowali się Śmigielski, Ziółkowski oraz Dzierżak. Ostatecznie po wykorzystanych wolnych przez 29-letniego rozgrywającego, Kotwica prowadziła po pierwszej połowie 48:46.
DRUGA POŁOWA
Na początku trzeciej kwarty przyjezdni mogli liczyć na udane próby Zegzuły i Długosza, ale w gazie u gospodarzy był Washington. Dziesięć punktów zdobytych pod rząd przez Amerykanina pozwoliły Noteci znów wyjść na przód (58:55). Podobnie jak w poprzedniej ćwiartce zespoły nie wypracowały sobie wyraźniejszej przewagi, ale znakomicie prezentowały się w ofensywie. Inowrocławian na przód wyprowadzały udane rzuty Robaka, Ulczyńskiego i Filipiaka, natomiast Kotwica wyrównywała wynik przy pomocy punktów Nelsona i Motylewskiego. Finalnie po wykorzystanych rzutach wolnych przez Szymona Długosza mieliśmy po 30 minutach remis (70:70). Wszystko sprowadzało się do ostatnich dziesięciu minut.
W niej nie brakowało emocji, a także równorzędnego boju. Wykorzystane okazje przez Washingtona i Malesę wyprowadziły Noteć na przód, lecz trójka Dzierżaka szybko zmieniła wynik na korzyść Kotwicy. To nie zraziło inowrocławian, którzy po zagraniach Ulczyńskiego i Rompy uciekli na pięć punktów (81:76). Podopieczni Rafała Franka dzięki wykorzystanym rzutom przez Damiana Pielocha i Remona Nelsona byli w grze, tracąc do Noteci jedno posiadanie. Emocje utrzymywały się do końcowej syreny widowiska! W ważnych momentach Rompa czysto zablokował rzut Nelsona, a rzuty wolne skutecznie wykorzystywał Washington. Następnie dzięki trójce Nelsona na 7,9 sekundy Kotwica traciła tylko punkt do Noteci. Ostatecznie nerwy na wodzy miał James Washington, trafiając kluczowe rzuty wolne. Później okazję do doprowadzenia do dogrywki miał Nelson, ale trafił jedynie w obręcz. W ten sposób KSK Qemetica Noteć Inowrocław pokonał Sensation Kotwicę Port Morski Kołobrzeg 94:91.
Dla inowrocławian 24 punkty, 12 asyst i 8 zbiórek zainkasował James Washington. Dla „Czarodziejów z Wydm” 22 punkty, 7 zbiórek i 5 asyst dał Remon Nelson.
fot. ki24.info
Kamil Wróbel
