WKS Śląsk Wrocław i AMW Arka Gdynia stworzyły widowisko godne fazy Play-Off. Gdynianie przez większą część spotkania kontrolowali przebieg meczu i byli bardzo blisko sprawienia niespodzianki, lecz w końcówce regulaminowego czasu gry gospodarze wrócili do meczu, a następnie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę w dogrywce. Bohaterem Śląska został Kadre Gray, który poprowadził swój zespół do wygranej 87:84.
WKS Śląsk Wrocław 87 : 84 AMW Arka Gdynia
Spotkanie od celnej trójki rozpoczął Kadre Gray, wykorzystując błąd w defensywie rywali. Niemal natychmiast odpowiedział mu jednak Tubutis. Chwilę później efektownym wejściem pod kosz popisał się Jakub Nizioł, a zza łuku skutecznie odpowiedział Jakub Garbacz. Początek meczu był bardzo dynamiczny, a oba zespoły grały ofensywnie i bez większej kalkulacji.
W kolejnych minutach ważną rolę zaczął odgrywać Lovro Ljubičić, który świetnie wykorzystywał przewagę fizyczną pod koszem i regularnie punktował. Śląsk próbował odpowiadać akcjami Stefana Djordjevicia, lecz po stronie Arki bardzo dobrze prezentowali się Luke Barrett oraz Kamil Łączyński. To właśnie ich skuteczna gra pozwoliła gościom odskoczyć na sześć punktów, zmuszając Jacka Winnickiego do wzięcia przerwy na żądanie. Po niej zza łuku trafił jeszcze Okuaru i przewaga Arki wzrosła. Wrocławianie końcówkę pierwszej kwarty poprawili głównie dzięki Grayowi, ale ostatnie słowo należało do Barretta. Po 10 minutach Arka prowadziła 24:20.
Drugą kwartę punktami rozpoczął Jakub Urbaniak, który wykończył kontratak akcją 2+1. Po chwili zza łuku odpowiedział Filip Kowalczyk. Arka dobrze kreowała pozycje do rzutów dystansowych, natomiast Śląsk próbował wykorzystywać przewagę fizyczności pod koszem. Gdy gospodarze mieli problemy z konstruowaniem akcji, ciężar gry brał na siebie Jakub Nizioł. Skrzydłowy Śląska trafił nawet bardzo trudną trójkę z kilku metrów za linią, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie, ale niemal od razu odpowiedział Garbacz.
Mecz był niezwykle wyrównany, a żadna z drużyn nie potrafiła zbudować większej przewagi. W końcówce pierwszej połowy ważne punkty zdobył Kadre Gray, lecz mimo tego po 20 minutach minimalnie prowadziła Arka 40:39.
Po przerwie Śląsk zaczął od skutecznej akcji Nizioła z Djordjeviciem pod koszem. Wrocławianie szybko wyszli na prowadzenie, lecz ich dobra gra nie trwała długo. Arka odpowiedziała skutecznymi akcjami i ponownie zaczęła kontrolować tempo spotkania, a gospodarze mieli coraz większe problemy ze skutecznością.
W pewnym momencie przewaga gdynian wzrosła nawet do 10 punktów, jednak wtedy gospodarze przyspieszyli grę. Bardzo dobrze wyglądał w tym fragmencie Penava, który trafił dwa razy z rzędu, a Śląsk zaczął agresywniej bronić, blokując rzuty rywali. Mantas Česnauskis poprosił o czas, a po nim ważne punkty zdobyli Barrett i Jarosław Zyskowski. Arka odzyskała kontrolę nad meczem i po trzech kwartach prowadziła 62:56.
Początek ostatniej odsłony należał do Jarosława Zyskowskiego, ale chwilę później skuteczną trójką odpowiedział Angel Núñez. Następnie zza łuku trafił również Filip Kowalczyk, a przewaga Arki ponownie rosła. W pewnym momencie Śląsk wyglądał bardzo źle po obu stronach parkietu, brakowało skuteczności, energii i odpowiednich powrotów do defensywy. Kolejną trójkę dla gości dołożył Garbacz i sytuacja gospodarzy zrobiła się bardzo trudna.
Wrocławianie jednak nie zamierzali się poddawać. Najpierw ważne punkty zdobył Urbaniak, a następnie trzy rzuty wolne wykorzystał Kadre Gray. Chwilę później amerykański rozgrywający ponownie skutecznie zaatakował obręcz i przewaga Arki stopniała do zaledwie czterech punktów.
Końcówka regulaminowego czasu gry była kapitalna. Na 43 sekundy przed końcem efektownym wsadem popisał się Jarvis Williams, a chwilę później świetny przechwyt zanotował Gray. Rozgrywający Śląska został sfaulowany i pewnie wykorzystał oba rzuty wolne, doprowadzając do remisu. Arka miała jeszcze ostatnią akcję, ale rzut Garbacza nie znalazł drogi do kosza i potrzebna była dogrywka.
Dodatkowe pięć minut lepiej rozpoczęli gospodarze. Punkty po stracie rywali zdobył Urbaniak, ale szybko odpowiedział Barrett. Kapitalnie prezentował się Kadre Gray, który najpierw trafił rzuty wolne, a następnie bardzo ważną trójkę. Arka do końca walczyła o zwycięstwo. Nadzieję przywrócił jeszcze Garbacz, trafiając zza łuku na półtorej minuty przed końcem. Skrzydłowy Arki miał nawet szansę zostać bohaterem, gdy na kilkanaście sekund przed końcem ponownie trafił za trzy, jednak rzut został oddany już po czasie akcji.
Ostatecznie Śląsk wygrał 87:84 i po niezwykle emocjonującym meczu objął prowadzenie w serii.
Największym bohaterem gospodarzy był Kadre Gray, który w kluczowych momentach brał odpowiedzialność za grę zespołu. Bardzo ważne role odegrali także Jakub Nizioł oraz Stefan Djordjević. Po stronie Arki świetne spotkanie rozegrali Luke Barrett, Jakub Garbacz oraz Jarosław Zyskowski, lecz ich dobra gra nie wystarczyła do wywiezienia zwycięstwa z Wrocławia.

