Trójkolorowi znów lepsi od poznańskiej Enei

Koszykarski roller-coaster w Poznaniu! Ostatecznie GKS Tychy pokonał na wyjeździe Eneę Basket Poznań 89:81.

Enea Basket Poznań – GKS Tychy 81:89 Statystyki

Tyszanie jako pierwsi objęli prowadzenie w meczu po celnych próbach Szymona Walskiego i Szymona Szmita. Poznaniakom w krótkim odstępie czasu udało się nadrobić straty w nawiązką dzięki interwencjom Marcina Dymały, Patryka Pułkotyckiego i Wojciecha Frasia (8:5). Później było znaczniej lepiej dla gospodarzy, bo po punktach spod kosza Nowickiego i trójce Dymały, Enea miała dziewięć punktów przewagi (16:7). Trójkolorowi reagowali dobrymi akcjami Macieja Koperskiego i Karola Nowakowskiego, lecz trafieniem zza łuku odpowiedział Brandon Randolph. Dzięki punktom spod tablicy Maksymiliana Dudy, a także wolnych Sebastiana Bożenko, Enea prowadziła po pierwszej dyszce 23:19.

Tyszanie genialnie rozpoczęli drugą część od siedmiu punktów zdobytych przez Iliana Węgrowskiego. Następnie po trójce Koperskiego i lay-upie Zmarlaka, GKS odskoczył na dziesięć punktów, zaliczając w tym czasie serial 14:0. Gospodarzy przełamały dopiero dwie celne trójki Pułkotyckiego, które zmniejszył przewagę przyjezdnych do dwóch posiadań (29:33). Kilku punktową zaliczkę dla miejscowych trzymali Szmit oraz Bożenko. Finalnie zawodnikom Przemysława Szurka udało się odrobić prawie wszystkie zaległości po udanych akcjach Jakuba Andrzejewskiego i rzutach wolnych Brandona Randolph’a. W ten sposób po 20 minutach zawodnicy Tomasza Jagiełki minimalnie wygrywali 39:38.

DRUGA POŁOWA

Po dłuższej przerwie punkty spod tablicy Szmita i Walskiego pozwoliły choć na moment złapać „oddech” dla zawodników z Tych. Rywalizację na parę chwil wyrównali Nowicki oraz Randolph, ale znów prowadzenie dla gości dał Walski trafieniem z dystansu. Jego następna trójka i udana próba zza łuku Koperskiego przyniosła sześciopunktowy zapas dla tyskiej drużyny (47:53). Poznaniacy pomału odwracali rezultat spotkania dzięki wykorzystanym okazjom przez Andrzejewskiego, Randolph’a oraz Pułkotyckiego. Udane trójki 24-letniego skrzydłowego pozwoliły Enei prowadził po półgodzinnej grze 62:58.

Trójkolorowi otworzyli decydującą partię od trójek Kamińskiego i Koperskiego, a po efektownej paczce Dudy odskoczyli na cztery punkty. Gospodarze w późniejszym fragmencie mogli liczyć na Jana Nowickiego i Brandona Randolph’a. Po następnych interwencjach pod tablicami Frasia i Adamczyka, Enea wróciła na przód (75:72). Parę chwil później rezultat odmienili Koperski oraz Walski, dając gościom 7-punktowe prowadzenie. Miejscowi nie dawali za wygraną, wracając do meczu po akcjach Dymały i Pułkotyckiego (81:83). Jednak decydujące piłki kończyli Koperski oraz Kamiński, dając ostatecznie zwycięstwo GKS-owi Tychy 89:81.

Dla zwycięzców 23 punkty i 4 asysty rzucił Maciej Koperski. Dla Enei 19 punktów trafił Patryk Pułkotycki.

fot. Michał Giel
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *