Środowa, elektryzująca seria gier w Pekao S.A. 1.Lidze Mężczyzn za nami! Muszynianka Sokół Łańcut udanie zrehabilitowała się KSK Qemetica Noteci Inowrocław. MKKS Żak Koszalin wyciągnął ważne zwycięstwo na Dolnym Śląsku. VIII Derby Kociewia padły łupem Decki Pelplin, Miasto Szkła Krosno pokonało „rzutem na taśmę” GKS Tychy. Enea Basket Poznań znalazła sposób na lidera Pekao S.A. 1.Ligi, pokonując Astorię na ich terenie. Świetną passę OPTeam Energia Polska Resovii zatrzymał ŁKS Coolpack Łódź.
Bears Uniwersytet Gdański Trefl Sopot — KKS Polonia Warszawa 89:95 Statystyki
Muszynianka Sokół Łańcut — KSK Qemetica Noteć Inowrocław 82:64 Statystyki
Łańcucianie zrehabilitowali się inowrocławskiej Noteci, odrabiając 17-punktową zaliczkę z pierwszej rywalizacji. Inowrocławianie głównie dzięki trafieniom Jana Malesy, Jamesa Washingtona czy też Sebastiana Rompy umieli z Sokołem grać jak równy z równym. Następne trzy kwarty padły łupem zespołu Macieja Klimy, a w drugiej ćwiartce celnymi trójkami katowali Noteć: Łukasz Kłaczek, Filip Małgorzaciak, Filip Struski oraz Mateusz Kaszowski. Na przestrzeni całej rywalizacji miejscowi trafili trzynaście trójek na znacznie wyższym procencie. Małgorzaciak zakończył zawody na 25 punktach, 6 zbiórkach i 4 asystach. Dla inowrocławskiej ekipy 17 punktów i 7 zbiórek uzyskał Sebastian Rompa.
WKK Active Hotel Wrocław — MKKS Żak Koszalin 69:70 Statystyki
Ogromne emocje mieliśmy we Wrocławiu, gdzie przez trzy kwarty zawodnicy WKK dyktowali warunki potyczki. Mimo wszystko szala zwycięstwa przechyliła się w ostatniej kwarcie, do której drużyna Łukasza Dziergowskiego wchodziła z zaliczką dwunastu punktów. Początkowo z pola trzech sekund punkty inkasowali Norbert Maciejak, Mikołaj Smarzy oraz Marcin Dymała. Aczkolwiek dwucyfrowej zaliczki skutecznie pilnowali Brad Waldow oraz Jakub Galewski (63:52). Później głos na dobre przejęli przyjezdni głównie po punktach zdobytych przez Szymona Janczaka oraz ładnych zagraniach Aleksandra Lewandowskiego, dając Żakowi prowadzenie.
Wynik na parę chwil przechylił trafieniem zza linii 6,75m Jakub Koelner, ale skutecznie spod tablicy zareagował Szymon Janczak. Kluczowe okazała się trójka Dymały, która pozwoliła koszalinianom odnieść sukces. Sytuację starał się uratować z półkola Tomasza Ochońko, ale w najważniejszym momencie Aleksander Lewandowskiego umiał zablokować próbę z półdystansu Mikołaja Kowalczyka. Skrzydłowy koszalińskiej drużyny zakończył mecz na 19 punktach, 7 zbiórkach i 5 asystach. Dla WKK 14 punktów, 5 asyst i 4 zbiórki miał Michał Kroczak.
Decka Pelplin — SKS Fulimpex Starogard Gdański 77:68 Statystyki
Miasto Szkła Krosno — GKS Tychy 81:79 Statystyki
Fotel lidera odzyskali koszykarze Miasta Szkła Krosno, którzy po udanym półkolu Tre Jacksona pokonali GKS Tychy. Trójkolorowi dużo lepiej rozpoczęli tą potyczkę głównie dzięki udanym próbom Szymona Szmita, Pawła Zmarlaka czy też Sebastiana Bożenko, prowadząc po tej części czternastoma punktami. „Z dalekiej podróży” krośnianie wrócili w następnej dyszce, a sygnał dał ośmioma punktami z rzędu Michał Jankowski. Pokrótce do niego włączyli się w ataku Przemysław Wrona, a także Michał Chrabota odwracając rezultat na swą korzyść (37:31). Do przerwy ekipę z Tychów przywrócili na prowadzenie Szymon Walski oraz Sebastian Bożenko, wykorzystując swoje okazje. Równorzędną potyczkę oglądaliśmy w drugiej połowie, w której obie ekipy wymieniały się ciosami.
Przed końcem zawodów w lepszej sytuacji była ekipa Tomasza Jagiełki, prowadząc po łatwych punktach spod tablicy Stanisława Helińskiego 77:72. Wszystko zmieniło się w crunch-time, gdy po efektownej akcji z góry Wrony oraz trójce Łałaka, biało-zieloni wyszli na przód. Do wyrównania po wziętym czasie przez tyskiego szkoleniowca spod kosza zapunktował Śnieg. Ostatecznie ważną piłkę na 6,9 sekundy z półkola skończył Jackson. Szalę zwycięstwa próbował przechylić Konrad Dawdo, ale jego trafienie zza łuku dotknęło jedynie obręczy. Tre Jackson, a także Michał Jankowski skończyli zawody na 17 punktach. Po tyskiej stronie 16 punktów zaaplikowali Tomasz Śnieg oraz Szymon Szmit.
Weegree AZS Politechnika Opolska — WKS Śląsk II Wrocław 71:92 Statystyki
Drugi garnitur Śląska Wrocław wzmocniony zawodnikami z ekstraklasy dał dobry popis w Opolu. Zespół Marka Popiołka od celnej trójki Wojciecha Siembigi, Przemysława Kociszewskiego oraz łatwych punktach Adriana Boguckiego mógł spokojnie kontrolować przebieg rywalizacji. Nieco później niezawodnie w roli liderów wrocławskiej ekipy sprawdzili się Samajae Haynes-Jones czy też Oskar Hlebowicki. Opolanie mimo ciut lepszej tablicy trafili jedną trójkę na 15 prób, a jej autorem był Patryk Pułkotyckiego na początku trzeciej kwarty. Haynes-Jones był najlepiej punktującym zawodnikiem wrocławian, aplikując 21 punktów i 5 asyst. Dla Politechniki 16 punktów i 9 zbiórek zainkasował Kaosi Ezeagu.
Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz — Enea Basket Poznań 86:93 Statystyki
Bydgoszczanie na własne życzenie stracili fotel lidera po nieudanej rywalizacji z Eneą Basket Poznań. Bydgoską ekipę w drugiej części „zasypywali” na wiele sposobów głównie dzięki świetnej dyspozycji Piotra Wielocha, a także Wojciecha Frasia. Poznaniacy trzynastokrotnie trafili zza łuku na 50-procentowej skuteczności, a mimo przegranej zbiórki umieli dużo lepiej dzielić się piłką. Bydgoszczanie pudłowali na potęgę z pola trzech sekund, co jedynie nakręcało grę poznaniaków. Najlepiej w bydgoskiej ekipie zaprezentował się Michał Chyliński, zdobywca 20 punktów. W poznańskim zespole brylował Piotr Wieloch (23 punkty, 5 zbiórek, 4 asysty) przy asyście Konrada Rosińskiego (19 punktów, 4 zbiórki) oraz Kacpra Mąkowskiego (16 punktów, 5 zbiórki)
HydroTruck Radom — Sensation Kotwica Port Morski Kołobrzeg 73:93 Statystyki
Większej historii nie było w Radomiu, bo Kotwica odniosła dość pewne zwycięstwo nad HydroTruckiem. Druga oraz trzecia kwarta to zdecydowanie lepsza gra w ofensywie i defensywie Rafała Franka. Świetnie w defensywie spisywał się Paweł Dzierżak, zapisując już w drugiej części cztery przechwyty. Co więcej swoje celnymi próbami popisywali się Remon Nelson oraz Daniel Ziółkowski, dając do przerwy ośmiopunktową zaliczkę (43:51). „Czarodzieje z Wydm” kontynuowali koncert również po zmianie stron. Obok Nelsona swoje „trzy grosze” dokładali Mikołaj Kurpisz, Paweł Dzierżak oraz Damian Pieloch. Kołobrzeżanie niemal w każdym aspekcie byli od radomian lepsi, dopisując zasłużenie piętnaste zwycięstwo do swojego ligowe konta. Remon Nelson zaaplikował dla przyjezdnych 29 punktów, a po 11 „oczek” dodali Mikołaj Kurpisz, Jordan Lewis oraz Damian Pieloch. W radomskim zespole 19 punktów, 9 zbiórek, a także 6 asyst odnotował Kaheem Ransom.
ŁKS Coolpack Łódź — OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów 96:80 Statystyki
ŁKS Coolpack Łódź zatrzymał OPTeam Energia Polska Resovię Rzeszów na serii pięciu zwycięstw z rzędu. Podopieczni Piotra Trepki bardzo pewnie rozbili podkarpacką ekipę już w premierowej odsłonie, gdy z pola trzech sekund aktywni byli Oleksandr Antypov oraz Alan Czujkowski. Silny skrzydłowy do spółki z Marcinem Tomaszewskim dołożyli jeszcze trafienia zza łuku dające po 10 minutach dwucyfrowe prowadzenie. W dalszych częściach rywalizacji dokładali Igor Urban oraz Piotr Keller przy przyzwoitej dyspozycji duetu Oleksandr Mishula-Kacper Młynarski. Tym razem rzeszowski duet w ataku był niewystarczający do nawiązania walki z ełkaesiakami, który w trzeciej części rozgromili ich czternastoma punktami. Oleksandr Antypov zakończył potyczkę na 22 punktach i 18 zbiórkach przy wsparciu Marcina Tomaszewskiego (19 punktów) i Igora Urbana (18 punktów). Dla gości wspomniany duet Mishula-Młynarski zdobyli łącznie 42 punkty.
fot. Dariusz Błażejowski
Kamil Wróbel
