Układ sił PZKosz 1.Ligi: kto powalczy o byt?

Corocznie podejmujemy próbę uporządkowania układu sił w PZKosz 1.Lidze Mężczyzn. Niemniej jednak z roku na rok pierwszoligowe rozgrywki robią się coraz silniejsze. Tym razem spoglądamy na ekipy, które mogą prawdopodobnie „szorować” dolne rejony tabeli.

Weegree AZS Politechnika Opolska

Gdyby nie trzy buzzer-beatery Dominika Rutkowskiego na zwycięstwa czy również świetne zawody Jordana Forbesa w Inowrocławiu, to Politechnika Opolska pożegnałaby się z rozgrywkami PZKosz 1.Ligi Mężczyzn już w ubiegłym sezonie. Aktualnie wiemy, że trio: Jakub Kobel – Dominik Rutkowski – Piotra Niedźwiedzkiego znalazło już nowych pracodawców. A przypomnijmy, że to oni stanowili się o sile opolskiego zespołu. Włodarze klubu zdecydowali się na mocniejsze odmłodzenie składu, zachowując przy tym z poprzedniego sezonu: Borysa Barana, Michała Szarbatke, Łukasza Kupczyńskiego, Jakuba Wójcickiego czy też Edwina Krzemińskiego.

Obecnie dołożono kilku dobrych grajków jak m.in. Tomasza Krzymińskiego, Daniela Sorokę czy Jakuba Bereszyńskiego. 24-letni skrzydłowy potrafił w paru spotkaniach brać ciężar lidera katowickiego zespołu – u trenera Pawła Turkiewicza powinien dostać duży „kredyt zaufania” i sporo minut w wyjściowym zestawieniu. Obok niego powinien również błysnąć Łukasz Kupczyński, który w ubiegłym sezonie miał dobre występy przeciwko Decce Pelplin (23 pkt) czy także WKK Active Hotel Wrocław (18 pkt). Większą ilość minut powinni również mieć Borys Baran oraz Michał Szarbatke, którzy także pojedynczo mieli dobre występy. Niemniej jednak, to wciąż może być za mało na szczęśliwe zakończenie w postaci utrzymania miejsca na zapleczu ekstraklasy. Zobaczymy, czy zespół z Opolszczyzny zdecyduje się na sięgnięcie po obcokrajowca, który niewątpliwie był jednym z liderów jakim był m.in. Jordan Forbes.

BS Polonia Bytom

Bytomianie byli jednym z trzech kandydatów (obok RJ House Legion Legionowo oraz PGE GiEK Turowa Zgorzelec) do wygrania całych rozgrywek 2.Ligi Mężczyzn. Zespół Mariusza Bacika odegrał się ekipie z Legionowa, wygrywając z nią trzy półfinałowe spotkania, a w finale pokonali w czterech meczach zgorzelecką ekipę. W ten sposób ekipa z Królowej Śląska powraca po trzech latach na pierwszoligowe parkiety. Podczas trwającej walki w najważniejszej części sezonu, pierwszoligowe ekipy zdołały podpisać w większości ważnych zawodników, a bytomska ekipa do budowania składu musiała siąść zaraz po zakończonych finałach. Niemniej jednak włodarzom klubu udało się zatrzymać Krzysztofa Wąsowicza, Wojciecha Zuba, Wojciecha Leszczyńskiego, Jarosława Giżyńskiego oraz Michała Medesa – głównych autorów tego awansu. A do tego wszystkiego dołożyli dwóch solidnych graczy pod tablicę – Konrada Dawdo oraz Piotra Karpacza.

Dla 28-letniego środkowego będzie to powrót na pierwszoligowe parkiety po kilku latach (podobnie jak w przypadku wyżej wymienionych graczy, którzy pozostali z ubiegłorocznego składu). Niewątpliwie Piotrek Karpacz ubiegły sezon w Tarnowskich Górach może zaliczyć do tych bardzo udanych, bo był jednym z bardziej efektywnych graczy Bartłomieja Wróblewskiego. Jednakże najbardziej będziemy czekali na występy Seana Biernackiego oraz Devina Hutchinsona. 29-letni rozgrywający ma za sobą występy w NCAA w barwach Uniwersytetu Upper Iowa, a w ubiegłym sezonie grał w norweskiej ekstraklasie dla Ammerud Basket Oslo. Myślimy, że do spółki z Wąsowiczem będą się uzupełniali w kreowaniu gry, a w razie potrzeby 29-latek posiada mocną broń w postaci trafień zza łuku (43% w ubiegłym sezonie). Natomiast Devin Hutchinson jest po dobrym sezonie w barwach litewskiego BC Silute (17,1 pkt, 2,9 ast, 2 zb), a najlepiej czuje się w napędzaniu kontrataku, jest skoczny, zwinny oraz dysponuje dobrym rzutem zza linii 6,75m. Niewątpliwie tych dwóch zawodników trzeba bacznie obserwować na naszych parkietach. Porównując to z sezonem 2022/2023, BS Polonia Bytom nie będzie już „chłopcem do bicia”, a będzie walczyła o jak najwięcej zwycięstw, by pozostać na zapleczu ekstraklasy.

Enea Basket Poznań

Poznaniacy trzeci rok z rzędu zakończyli sezon na zaledwie rundzie zasadniczej, ocierając się jeszcze pod koniec stycznia o miejsca dające play-off. Niemniej jednak kontuzje czołowych zawodników oraz słabsza dyspozycja z dwóch miesięcy przekreśliła ich nadzieję. A nadchodzące rozgrywki PZKosz 1.Ligi Mężczyzn mogą się okazać bardziej wymagające. Z ubiegłorocznej układanki pozostało 7 zawodników w tym m.in. Patryk Stankowski, Michał Samsonowicz oraz Jan Nowicki. Sądzimy, że zarówno Patryk jak i Michał mają sporo do zaoferowania i pomału wchodzą w swój „prime time”. W podobny moment wspinają się też Jan Malesa (po dobrym sezonie w Polonii Warszawa) oraz Arkadiusz Adamczyk (po dobrych występach w Kociewskich Diabłach). Obaj zawodnicy mają sporo argumentów do tego, aby być w wyjściowej piątce u trenera Edmundsa Valeiko.

Jednakże najważniejszym jak do tej pory wzmocnieniem poznaniaków było pozyskanie na skrzydło Devontae Blantona. 26-letni Amerykanin po kilku latach spędzonych w NCAA spróbował swoich sił w Europie, grając w fińskiej ekstraklasie (Kouvot). Skrzydłowemu nie należy odmówić wszechstronności, solidnej gry w obronie oraz łatwości w zdobywaniu na różne sposoby punkty. Myślimy, że poznaniakom przyda się taki gracz, który wejdzie w rolę lidera zespołu i być może zostać jedną z gwiazd PZKosz 1.Ligi. Enea Basket Poznań musi w nadchodzącym sezonie zbudować mocny „monolit”, aby nie powtórzyć scenariusza sprzed paru miesięcy. W obecnej chwili ekipa z Wielkopolski będzie walczyła o zachowanie twarzy na przyszłoroczne rozgrywki, choć jeszcze przed samym rozpoczęciem sezonu mogą dołożyć jeszcze jedno nazwisko.

WKK Active Hotel Wrocław

Nie da się zaprzeczyć, że wrocławianie będą w nadchodzącym sezonie podgryzali ekipy walczące o najważniejszą część sezonu. Niemniej jednak z sezonu na sezon zaplecze ekstraklasy robi się wymagające, a zarazem profesjonalne. Z jednej strony cieszy zatrzymanie na najbliższe rozgrywki Bradleya Waldowa, Jakuba Koelnera oraz Maksymilian Zagórski, którzy jako doświadczeni zawodnicy pociągną ofensywną grę ekipy z Dolnego Śląska. Jednak z drugiej strony szali Jakub Galewski oraz Karol Prochorowicz zadebiutują na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki, a ich czołowy lider — Michał Kroczak spróbuje swoich sił w KSK Qemetica Noteci Inowrocław. Luki po nich spróbują „załatać” Mateusz Orłowski, Jakub Osiński, Michał Jędrzejewski oraz Mikołaj Adamczak.

19-letni rzucający ma za sobą bardzo dobry sezon w 2-ligowej Arce Gdynia, gdzie umiał pod koniec marca sięgnąć po wyczyn triple-double (32 pkt, 14 zb i 10 ast). Do tego wszystkiego ma już w swoim plecaku parę sezonów gry na zapleczu ekstraklasy, więc sądzimy, że da z siebie wszystko. Równie dobrze ogranym zawodnikiem na poziomie 1.Ligi jest Jakub Osiński (po 3 latach spędzonych w KKS Polonii Warszawa). 21-letni rozgrywający/rzucający będzie podpatrywał grę swojego bardziej doświadczonego kolegi — Michała Jędrzejewskiego. Jakub w paru meczach ligowych udowodnił, że potrafił skutecznie wjeżdżać pod obręcz bądź też brać ważne rzuty. Wspomniany 28-latek powraca do wrocławskiej ekipy z PGE GiEK Turowa Zgorzelec, w której notował po prawie 7 asyst na spotkanie, ale również ciągnął grę zgorzeleckiej ekipy w ataku. Z kolei Mikołaj Adamczak sprawdzi się przyzwoicie pod koszem, a przy wsparciu od Maksymiliana Zagórskiego przypomni sobie o dobrych pojedynkach jakie toczył w barwach rezerw Śląska Wrocław.

Tym razem szkoleniowcem, który poprowadzi wrocławską ekipę będzie Holender, Ronald Derks. Pod jego wodzą kadeci WKK Wrocław nie przegrali ani jednego spotkania, zdobywając finalnie srebrne medale Mistrzostw Polski do lat 15. Przed 48-letnim trenerem dość trudne wyzwanie, aby utrzymać wrocławską ekipę w 1.Lidze, a jeszcze trudniejsze wprowadzenie ich do play-off. Mimo tego we wrocławskiej ekipie brakuje obecnie paru nazwisk, które mogłyby wzmocnić strefę podkoszową oraz skrzydła. Zobaczymy, czy w trakcie meczów towarzyskich bądź turniejów dojdzie paru młodzieżowych zawodników, bo w końcu mamy do czynienia z najlepszym, młodzieżowym klubem koszykarskim w Polsce.

fot. Łukasz Brożek
Redakcja

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *