OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów znalazła ważne zwycięstwo w kontekście utrzymania się w Pekao S.A. 1.Lidze! Podopieczni Wojciecha Bychawskiego na zamknięcie 19.kolejki pokonali GKS Tychy 83:74.
OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów — GKS Tychy 83:74 Statystyki
Tyszanie zaliczyli znakomity początek zawodów. Po świetnym fragmencie w ataku Szymona Walskiego prowadzili różnicą ośmiu punktów. Straty starali się początkowo uiścić Maksymilian Formella oraz Tomasz Krzywdziński punktami spod kosza. Mimo wszystko z rzutów wolnych nie mylili się Tomasz Śnieg oraz Szymon Szmit. Dopiero po kolejnych zagraniach Oleksandra Mishuli oraz Oliwiera Szczepańskiego gospodarzom nie tylko udało się nadrobić zaległości, ale też wyjść na prowadzenie (17:15). Przez moment inicjatywę dla tyszan odzyskał Sebastian Bożenko, lecz finalnie po kolejnej udanej próbie spod kosza Oliwiera Szczepańskiego i rzutach wolnych Kacpra Młynarskiego, ekipa z Podkarpacia prowadziła 22:19.
Silny skrzydłowy w kolejnej ćwiartce dołożył następne cztery punkty, ale dobry moment w wykonaniu Szmita i Walskiego pozwolił GKS-owi znów wyjść na przód (26:27). Pokrótce udanymi rzutami zza łuku interweniowali Formella oraz Zaguła, co unormowało sytuację rzeszowskiej ekipie. Świetny fragment w końcówce pierwszej połowy odnotował Mishula, dokładając dziesięć punktów. W ten sposób Bieszczadzkie Wilki prowadziły po 20 minutach 43:32.
Trójkolorowi po dłuższej przerwie gonili wynik przy pomocy udanych prób Szmita, Walskiego, a także celnej dobitce Śniega. Po kolejnych pięciu punktach zdobytych przez Bożenko, GKS miał stratę czterech punktów w połowie trzeciej kwarty (49:45). Jednak rzeszowską ekipę na wyższą zaliczkę przywróciły udane próby Formelli, Krzywdzińskiego i rzuty wolne Mishuli. Tyski zespół reagował jeszcze kolejnymi punktami Dawdy, Śniega oraz Walskiego, ale po stronie gospodarzy sprawnie ripostowali Jędrzejewski, Mishula oraz Koperski. Tym sposobem Resovia po 30 minutach obroniła zaliczkę z pierwszej połowy (64:53).
W decydującej partii tyszanie zdecydowali się jeszcze raz zaliczyć zryw przy pomocy łatwych punktów Maksymiliana Dudy oraz Sebastiana Bożenko. Jednak dobry fragment w ataku rzeszowian w postaci serialu 14:3 zamknął rywalizację na dobre. Dzięki wykorzystanym okazjom przez Mishulę, Koperskiego i Szczepańskiego, miejscowi osiągnęli pułap szesnastu punktów. Do końcowej syreny ekipie z Górnego Śląska udało się odrobić jeszcze parę punktów, lecz nie zmieniły one oblicza boju. Ostatecznie OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów pokonała GKS Tychy 83:74.
Dla Resovii 27 punktów uzyskał Oleksandr Mishula. W ekipie Tomasza Jagiełki najlepszym strzelcem był Szymon Walski, autor 19 punktów.
fot. Resovia Rzeszów Koszykówka
Kamil Wróbel
