ŁKS Coolpack Łódź odnalazł przełamanie we własnej hali! Podopieczni Piotra Trepki w meczu 18.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn ograli HydroTrucka Radom 85:78.
ŁKS Coolpack Łódź — HydroTruck Radom 85:78 Statystyki
Po całkiem wyrównanym początku zawodów, goście przy pomocy celnych koszy Bartosza Ciechocińskiego, Kaheema Ransoma i Rafała Komendy zbudowali sobie 9-punktowe prowadzenie. Łódzką ekipę starał się ruszyć do walki Oleksandr Antypov, ale celnymi trójkami ripostowali Mikołaj Styczeń oraz Kaheem Ransom (8:20). Dopiero ośmiopunktowy zryw w wykonaniu Marcina Tomaszewskiego czy Norberta Kulona nadrobił część zaległości. Finalnie po celnej trójce dla swoich dołożyli Jakub Zalewski oraz Marcin Tomaszewski. Tym samym po pierwszej ćwiartce HydroTruck prowadził 24:19.
Drugą część otworzyły udane próby z półdystansu Tomaszewskiego i Czujkowskiego, a także dwie trójki Pawlaka, które pozwoliły łodzianom objąć prowadzenie (29:27). Przez parę chwil do wyrównania umieli doprowadzić Kaheem Ransom oraz Mikołaj Styczeń. Jednak w dalszych minutach rywalizacji głos w pełni zabrali gospodarze po serialu 12:2 dającym im zaliczkę dziesięciu punktów. Do przerwy sytuację radomian starali się poprawić Dawdo oraz Komenda. Ostatecznie po wykorzystanych okazjach przez Wojciechowskiego i Antypova, ełkaesiacy schodzili do szatni z 12-punktową zaliczką (50:38).
DRUGA POŁOWA
Po dłuższej pauzie dwucyfrowego prowadzenia pilnie strzegł Antypov, lecz doskonale z półdystansu reagowali Ransom oraz Styczeń. Późniejsze punkty Ciechocińskiego i Dawdo pozwoliły gościom przybliżyć się do łódzkiej drużyny na siedem punktów. Przez parę kolejnych akcji Tomaszewski i Antypov trzymali rywali na dość bezpieczny dystans, ale pod tablicami sprawnie punktowali Wall oraz Ciechociński. Następne kosze Ransoma pomogły radomskiej ekipie zbliżyć się do miejscowych na jedno trafienie. Finalnie po udanych rzutach Tomaszewskiego, ŁKS miał po 30 minutach rywalizacji zapas sześciu punktów (64:58).
Na początku decydującej części trójka Tomaszewskiego i lay-up Urbana pomógł łódzkiej ekipie w uzyskaniu 11-punktowej zaliczki. Jednak w odpowiednich momentach u gości skutecznie reagowali Zalewski, Wall oraz Siemianiuk, zmniejszając zaległości do czterech punktów. Aczkolwiek w ważnych momentach trafieniem zza łuku popisał się Tomaszewski, a łatwe punkty do łódzkiego konta dokładali Urban oraz Czujkowski (81:70). Późny zryw Zalewskiego oraz Ransoma niewiele zmieniał w końcowym wyniku, który padł łupem ŁKS-u 85:78.
W ekipie gospodarzy najlepiej spisał się Marcin Tomaszewski, autor 21 punktów i 4 zbiórek. W radomskiej ekipie brylował Kaheem Ransom, autor 16 punktów i 7 asyst.
fot. ŁKS Coolpack Łódź (fanpage)
Nikodem Borek
