WKK Active Hotel Wrocław ponownie odnalazło sposób na Novimex Polonię 1912 Leszno! Podopieczni Łukasza Dziergowskiego w ważnej rywalizacji o fazę play-off pokonali leszczynian 81:69.
WKK Active Hotel Wrocław 81 : 69 Novimex Polonia 1912 Leszno
Obie ekipy w początkowej fazie spotkania wymieniały się ciosami, ale również miały problem ze skutecznością. Na trafienia Tomasza Ochońko czy również Jakuba Patoki sprawnie reagowali Maciej Żmudzki oraz Wendell Mitchell. W połowie tej części druga celna trójka Amerykanina pomogła Polonii wyjść na +2 (9:11). Po krótkiej wymianie uprzejmości celne trójki Jakuba Koelnera dawały WKK sześciopunktowe prowadzenie. Finalnie zespół Macieja Dudzika odmienił ten wynik przy pomocy łatwo zdobywanych punktów z rzutów wolnych przez Szymona Ryżka, Karola Kankowskiego i Kamila Zywerta. Tym samym po 10 minutach poloniści minimalnie prowadzili 23:22.
Wyrównany pojedynek trwał również w drugiej części, gdy na trójkę Zagórskiego i podkoszowe akcje Waldowa szybko reagowali Kankowski oraz Mitchell. Pięć następnych punktów Jakuba Galewskiego pomogły zespołowi z Dolnego Śląska wyjść na minimalne prowadzenie (34:31). Próbę powiększenia przewagi dla gospodarzy podjęli się Kroczak, Prochorowicz oraz Koelnera. Jednakowoż z pola trzech sekund nie mylili się Najder oraz Soroka. Ostatecznie po interwencji z „pomalowanego” Waldowa, WKK po pierwszej połowie prowadziło 43:39.
Po zmianie stron rezultat dla przyjezdnych wyrównali Ryżek oraz Mitchell, a kolejne punkty rzucającego pozwoliły Polonii wyjść na przód (43:45). Później głos zabrali wrocławianie, którzy skutecznie wykorzystywali kilkuminutową niemoc leszczynian. Udane próby Prochorowicza i Zagórskiego dały WKK pięciopunktowe prowadzenie. Część tego deficytu próbowali odrobić Ryżek oraz Zywert. Finalnie gospodarzom udało się zwiększyć swoją przewagę, w czym pomagali Kroczak, Waldow oraz Zagórski. W taki sposób wrocławianie po 30 minutach prowadzili 62:52.
Kolejne udane próby Zagórskiego, Galewskiego oraz Kroczaka dały miejscowym nawet 15-punktową zaliczkę (70:55). Leszczynianie próbowali jeszcze wrócić do spotkania przy pomocy wjazdu Ryżka oraz efektownemu dunkowi Kankowskiego. Wtedy ważne trójki trafiali Prochorowicz i Galewski, a spod kosza nie mylił się Kroczak. Do końcowej syreny wrocławianie kontrolowali wydarzenia, wygrywając cały mecz 81:69.
Wrocławian do wygranej poprowadzili Bradley Waldow (13 punktów, 12 zbiórek) oraz Maksymilian Zagórski (13 punktów i 6 zbiórek). Dla biało-czerwonych 23 punkty i 4 zbiórki odnotował Wendell Mitchell, a 14 punktów i 6 zbiórek dopisał Szymon Ryżek.
fot. Karolina Bąkowicz
Kamil Wróbel
