Wyrównany mecz w Stargardzie. PGE Spójnia lepsza od Decki

Zacięte widowisko obejrzeliśmy w stargardzkiej hali OSiR. W pierwszym ćwierćfinałowym pojedynku Bank Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn, PGE Spójnia Stargard pokonała Deckę Pelplin 96:80

PGE Spójnia Stargard 96 : 80 Decka Pelplin

Biało-bordowi dzięki trafieniom Wojciecha Czerlonko oraz Jalena Ray’a z łatwością uzyskali 6-punktową zaliczkę. W krótkim czasie zaległości natychmiastowo regulowali Filip Gurtatowski oraz Mariusz Konopatzki. Minimalną przewagę dla miejscowych jeszcze trzymali Ilja Gromovs oraz Wojciech Czerlonko, lecz po świetnym dunku Filipa Gurtatowskiego i punktach spod kosza Przemysława Kuźkowa, Decka objęła prowadzenie (14:16). Do końcowych fragmentów pierwszej kwarty zespoły narzuciły swój ofensywny styl gry. Dzięki trójkom Igora Wadowskiego, Jalena Ray’a oraz punktom spod tablicy Ilji Gromovsa, PGE Spójnia po tej ćwiartce prowadziła 30:25.

Na początku drugiej kwarty Filip Siewruk oraz Jayden Coke-Dominigue łatwo zdobytymi punktami pomogli pelplinianom nawiązać kontakt. Pokrótce późniejsze wjazdy pod tablicę Oliviera Szczepańskiego i Damiana Durskiego pomogły gościom objąć prowadzenie. Mimo zdobytych punktów przez Jalena Ray’a, Decka złapała kilkupunktowy zapas dzięki m.in. zagraniom Macieja Nagela czy też Filipa Gurtatowskiego (36:41). Stargardzianie w późniejszym czasie wykorzystywali limit przewinień przekroczony przez Deckę, co wykorzystywali skrzętnie Mokros, Ray oraz Czerlonko. Dzięki temu PGE Spójnia znów była na przodzie. Ostatecznie po połowicznie wykorzystanych rzutach wolnych przez Kuźkowa w Stargardzie mieliśmy remis (46:46).

Trzecią część widowiska rozpoczęła wymiana ciosów po obu stronach parkietu. Na celne trójki Wojciecha Czerlonko i Szymona Szmita sprawnie odpowiadali Mariusz Konopatzki czy też Jayden Coke-Dominigue. Dopiero po udanych wyjazdach Szmita i Wadowskiego, biało-bordowi zaczęli budować wyższą zaliczkę. Kontakt ze stargardzianami trzymały punkty Coke-Dominigue i Szczepańskiego, lecz po ripostach Szmita, Mokrosa i Karolaka, PGE Spójnia odjechała na 11 punktów (73:62). Część tych strat próbowali nadrobić Kuźkow oraz Siewruk. Jednakże po trzeciej części widowiska ekipa Marka Popiołka wygrywała 75:67.

W czwartej odsłonie Kuźkow oraz Siewruk swoimi trafieniami redukowali dystans do biało-bordowych na dwa posiadania. Mimo tego kilkupunktowy zapas dla gospodarzy trzymał perfekcyjnie wykorzystanymi rzutami wolnymi Gromovs (81:73). Co więcej pelpliński zespół od drugiej połowy decydującej musieli radzić sobie bez Coke-Dominigue (spaście za pięć fauli). Mimo tego trafienie zza łuku Filipa Siewruka oraz celne rzuty wolne Przemka Kuźkowa trzymały Deckę w grze (83:78). Stargardzianie odpowiadali następnymi zdobytymi punktami przez Gromovsa, Ray’a oraz Mokrosa. Chwilę później ten sam gracz wraz z Wojciechem Czerlonko dobrymi wejściami pod obręcz wyjaśnili sprawę zwycięstwa.

Do zwycięstwa w pierwszym ćwierćfinałowym meczu PGE Spójni zaprowadzili Ilja Gromovs (19 punktów i 12 zbiórek), Jalen Ray (17 punktów, 6 zbiórek i 4 asysty) oraz Wojciech Czerlonko (17 punktów i 4 asysty). Dla Decki 16 punktów zaaplikował Przemysław Kuźkow, a 15 punktów i 4 zbiórki dodał Filip Siewruk. W rywalizacji do trzech zwycięstw PGE Spójnia Stargard obejmuje prowadzenie 1:0.

Pełne statystyki meczu


KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *