Wywiad z grupą taneczną – Fly Five!

Zapraszamy na wywiad z grupą taneczną Fly Five z Lublina — zespołem cheerleaderek, który odnosi duże sukcesy na krajowej scenie i ma ambitne plany, by podbić także świat! Fly Five możecie zobaczyć m.in. podczas meczów koszykarzy Startu Lublin. Niedawno dziewczyny rozpoczęły zbiórkę środków na wyjazd na Mistrzostwa Świata Cheerleadingu 2025 w Orlando. O szczegółach tej inicjatywy oraz o ich pasji, planach i codziennej pracy opowiedzą w naszym wywiadzie!


JB: Zacznijmy od tego, że zostałyście wybrane przez Polski Związek Sportowy Cheerleadingu do reprezentowania Polski na Mistrzostwach Świata ICU Worlds w Orlando 2025. Jak zareagowałyście, gdy się o tym dowiedziałyście?
FF: Był to dla nas ogromny szok, ale również powód do szczęścia, pierwszy raz dostałyśmy możliwość, aby reprezentować nasz kraj na Mistrzostwach Świata. Jesteśmy wdzięczne za taką szansę.

Niestety, mimo wielkiego wsparcia od ludzi i mediów, nie udało się zebrać całej kwoty na wyjazd do USA. Czy mimo wszystko czujecie dumę i wdzięczność, czy jednak lekki niedosyt?
Chciałybyśmy podziękować za wiarę i każdą pomoc, za wsparcie i dobre słowo! Czujemy ogromna wdzięczność dla ludzi, którzy byli w stanie nam pomoc w spełnieniu naszego marzenia, jednak tym razem się nie udało. Musimy zaakceptować tę sytuację, aczkolwiek wiadomo, każda z nas czuje lekki niedosyt, ale zamienimy to uczucie w siłę, nie poddajemy się i z głową uniesiona do góry walczymy, aby mieć ta szanse po raz drugi.

Foto: Dawid Wąsala

Podczas ostatnich Mistrzostw Polski w Cheerleadingu Sportowym stanęłyście na podium w niemal każdej kategorii. Czy czujecie się dzięki temu jedną z najlepszych drużyn w kraju?
To ogromny zaszczyt stanąć na podium, nasza ciężka praca i determinacja w dążeniu do celu, przynosi rezultaty, jesteśmy zachwycone tym faktem. Każda drużyna trenuje i osiąga sukcesy, my nie uważamy się za najlepsze. Cieszymy się daną chwilą i próbujemy utrzymać poziom. W każdym momencie można znaleźć się poza podium, więc najważniejsza jest dobra zabawa i zdrowe podejście do rywalizacji. Każda drużyna w kraju jest najlepsza w swoim danym momencie.

Od niedawna można Was zobaczyć na meczach Startu Lublin w Hali Globus. Co najbardziej zaskoczyło Was podczas pierwszego występu przed lubelską publicznością?
Podczas pierwszego występu najbardziej zaskoczył nas bardzo pozytywny odbiór i energia, jaką dawała nam widownia. Wspierające oklaski oraz uśmiechy kibiców dodawały nam odwagi, co przełożyło się na nasz taniec. Występ stał się wspaniałym doświadczeniem i zachęcił do dalszej pracy.

Oprócz koszykówki kibice mogą Was spotkać również na meczach siatkarskich Avii Świdnik. Czy występy na tych dwóch różnych wydarzeniach sportowych różnią się czymś dla Was jako cheerleaderek?
Największą różnicą jest ilość występów. Na meczu Start Lublin tańczymy czasami 12 razy głównie na time-outach oraz czasem w przerwach, a na meczach siatkarskich Avii Świdnik tańczymy 2/3 razy tylko pomiędzy setami.

Foto: Dawid Wąsala

Co skłoniło Was do rozpoczęcia przygody z cheerleadingiem? Jak to się zaczęło?
Podczas Pandemii, aby móc kontynuować treningi, odnalazłyśmy przypadkiem Polski Związek Sportowy Cheerleadingu, przynależność, pozwoliła nam dalej trenować. Następnie nasze trenerki pojechały na szkolenia i zaczęłyśmy się przygotowywać na udział w pierwszych zawodach.

W Waszym zespole są tzw. „rodzynki”, czyli męska część grupy. Jak chłopaki odnajdują się w zespole zdominowanym przez dziewczyny i ilu ich obecnie jest?
W tym roku zostały same pistacje (śmiech); (czyli same dziewczyny) Pozdrawiamy Mariana oczywiście ! Aktualnie ma przerwę w tańcu. Brakuje nam jego w grupie, świetnie się odnajdował, czuliśmy się z nim jak ze starszym bratem.

Foto: Dawid Wąsala

Co najbardziej cenicie w swojej drużynie?
Najbardziej w swojej drużynie cenię wspólną pasję, zaangażowanie i determinację, super energię i pozytywne nastawienie i przede wszystkim współpracę, kreatywność i poczucie wspólnoty

Treningi cheerleaderek są wymagające i czasochłonne. Jak zatem łączycie je z nauką lub pracą?
Nasze treningi traktujemy priorytetowo, dlatego dostosowujemy wszystkie inne obowiązki pod to. Jak się tylko chce, jest możliwe, aby wszystko ze sobą pogodzić.

Gdyby Fly Five miało motto, które najlepiej oddaje ducha Waszego zespołu – jak ono by brzmiało?
MOC i energia = TO ADRENALINA

Jaką radę dałybyście osobom, które marzą o tym, by zostać cheerleaderem lub cheerleaderką?
Ważne jest, aby iść do przodu, nie poddawać się tylko dążyć do osiągnięcia swojego celu. Każda porażka jest szansą na sukces. Po drodze będą się pojawiać przeszkody, które trzeba pokonać. Wytrwałość i cierpliwość to klucz do sukcesu.

Dawid Wąsala

Dziękuje raz jeszcze dziewczynom za wywiad! Zachęcam do obserwowania ich poczynań na ich Social Mediach (tj. Instagram i Facebook): FLY FIVE

Zdjęcia autorstwa: Dawid Wąsala

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *