SKS Fulimpex Starogard Gdański dzięki dobrze rozegranej końcówce zawodów pokonał Żubry Abakus Okna Białystok 96:86. Zdobyczą triple-double popisał się De’Monte Buckingham, a kociewski zespół do niedzielnego wieczoru zasiądzie na fotelu lidera.
SKS Fulimpex Starogard Gdański — Żubry Abakus Okna Białystok 96:86
Początkowo dzięki podkoszowym zagraniom De’Monte Buckinghama, Arkadiusza Adamczyka oraz rzutach wolnych Bartosza Majewskiego, Diabły dość szybko objęły prowadzenie. Białostocką ekipę w grze trzymały udane próby Samajae Haynes-Jonesa, zmniejszając straty do dwóch punktów (10:8). Zespoły w następnych akcjach grały kosz za kosz, ale pod koniec tej części trójka Majewskiego i punkty spod obręczy Górki pozwoliły SKS-owi uciec na siedem „oczek”. Finalnie po łatwych punktach Łukasza Klawy i Witalija Kowalenko, starogardzianie prowadzili po pierwszej kwarcie 20:17.
Na początku drugiej części goście przy pomocy trójki Benjamina Didiera-Urbaniaka oraz punktów spod obręczy Karola Kutty objęli prowadzenie (23:24). Mimo tego efektowna odpowiedź z góry Rafała Komendy oraz następne punkty z pola trzech sekund De’Monte Buckinghama i Arkadiusza Adamczyka pomogły miejscowym wrócić na przód (30:26). Na następne ich trafienia skrzętnie reagowali Roman Janik, Krystian Tyszka czy też Samajae Haynes-Jones, ale spod kosza skutecznie punktował Mateusz Bartosz. Ostatecznie po punktach z „pomalowanego” Daniela Ziółkowskiego i Rafała Komendy, Kociewskie Diabły wygrywały po pierwszej połowie 51:41.
Po dłuższym czasie próbę nadrobienia strat do gospodarzy podjęli się Myles Douglas, a następnie Czarek Karpik. Mimo tego aktywnie spod tablicy punktowali Komenda, Buckingham oraz Ziółkowski, trzymając przewagę z pierwszej połowy (59:49). Później dzięki trójkom Kowalenko i udanym wjazdom Haynesa-Jonesa, Żubry pomału wracały do gry. Przez jakiś czas kilkupunktową przewagę dla starogardzian trzymali Bartosz oraz Buckingham. Mimo tego po pięciu punktach zdobytych przez Bartosza Proczka oraz wykorzystanych rzutach wolnych przez Karola Kuttę mieliśmy po półgodzinnej bitwie remis (71:71).
Na początku ostatniej kwarty trwała otwarta rywalizacja — na udane trafienia Bartosza i Adamczyka skutecznie odpowiadali Haynes-Jones oraz Tyszka. Zaraz po trójce Bartosza Majewskiego, SKS w połowie decydującej części miał w zapasie pięć „oczek” (82:77). Następne celne próby z gry Kowalenko oraz Tyszki trzymały białostocką drużynę w grze. Mimo wszystko w końcówce „chłodniejszą głowę” mieli podopieczni Darko Radulovicia, którzy mogli liczyć na wykończone akcje przez Daniela Ziółkowskiego, Arkadiusza Adamczyka, a także De’Monte Buckinghama
Do dwunastego triumfu kociewski zespół poprowadzili De’Monte Buckingham, notując zdobycz triple-double (22 punkty, 11 zbiórek i 10 asyst) oraz Arkadiusz Adamczyk (21 punktów, 8 zbiórek) Dobre zawody zaliczył po dłuższej przerwie Mateusz Bartosz, dopisując 13 punktów, 3 zbiórki i 3 asysty. Dla Żubrów 23 punkty i 6 asyst odnotował Samajae Haynes-Jones, a 12 „oczek” dopisał Myles Douglas.
fot. Kociewski Sport
Kamil Wróbel
