Już na początku kwietnia rusza jedna z najważniejszych części dla koszykarskich kocurów, fanatyków czy również kibiców — faza play-off. Dla trzech najlepszych, drugoligowych zespołów czeka w przyszłorocznym sezonie gra w Pekao S.A. 1.Lidze Mężczyzn. Zobaczmy jak wygląda aktualna sytuacja w grupach A i B drugiej ligi.
Sokół chce powrotu na pierwszoligowe salony
Głód na powrót do Pekao S.A. 1.Ligi wyrażał w grupie A Mana Lake Sokół Marbo Międzychód, co wcale mnie nie dziwi. Zespół Marcina Chodkiewicza wystartuje z „pole position”, mając m.in. bardzo korzystny dwumecz z Mikstol Tarnovią Tarnowo Podgórne. Jak wspomniałem jakiś czas temu: „Obok Marcina Wróbla oraz Aleksa Najdera w dobrej formie są Adrian Sobkowiak, Jan Śmiglak, a także Łukasz Walkowiak. Jeśli do międzychodzkiej zespołu powróci Damian Szymczak i zagra solidne zawody, to ekipa Marcina Chodkiewicza będzie równorzędnie biła się o grę w 1.Lidze”. Międzychodzianie w swojej grupie mają najlepszy atak (113,0 pkt na 100 posiadań — szósta ofensywa całej 2.Ligi). W ubiegłym roku przygoda z zapleczem była dość króciutka, bo zdołali wygrać jedynie siedem spotkań. Mimo wszystko międzychodzianie zrobią wszystko, aby za dwa miesiące ponownie zawitać do 1.Ligi.
Na następnych dwóch miejscach powinniśmy widzieć Mikstol Tarnovię Tarnowo Podgórne, a także Sklep Polski MKK Gniezno. Ekipa Rafała Urbaniaka w domowej rywalizacji nie umiała przeciwstawić Sokołowi, co w ostateczności oddali im fotel lidera. W rolę liderów wpasowali się Szymon Milczyński, Juliusz Barański oraz Łukasz Ulchurski — głównie dzięki nim Tarnovia może uzyskała jeszcze lepszy bilans zysków i strat. Natomiast gnieźnianie po fenomenalnym początku sezonu regularnego (13-2) nieco obniżyli swoje noty, przegrywając trzy kolejne mecze (Sokół, Tarnovia i rezerwy Astorii). Mimo tego drużyna Arkadiusza Konowalskiego ma czwartą najlepszą defensywę na drugoligowych parkietach, tracąc na 100 posiadań jedynie 86,1 punktu. Gnieźnianie i tak mogą być mocno zadowoleni z aktualnego wyniku. Ciekawi mnie, jak poradzą sobie w najważniejszej części sezonu.
MKK Boruta Zgierz zaskoczeniem na plus
Czwartą lokatę z przewagą własnego parkietu w I rundzie play-off będą mieli gracze MKK Boruty Zgierz. Drużyna pod wodzą trenera Bartłomieja Szczepaniaka poprawiła swój zeszłoroczny wynik, mając aktualnie na koncie 21 zwycięstw i 8 porażek. Sporo „pozytywnej energii” wprowadzili m.in. Oleksandr Szczerbatiuk, Kacper Dominiak czy również Bartłomiej Bartosiewicz. Co więcej, jest to jedno z wielu pozytywnych zaskoczeń na plus na drugoligowych parkietach. Sądzę, że w bezpośredniej walce z toruńskimi akademikami, a może Akademią Gortata Gdańsk w I rundzie mogą mieć więcej argumentów. Obie ekipy wspomniane przeze mnie mogą powalczyć o piątą lokatę. Zwłaszcza, że w bezpośrednim dwumeczu gdańszczanie byli znacznie lepsi.
Dwa ostatnie miejsca premiowane play-offami zajmują SMS PZKosz Władysławowo oraz drugi garnitur Astorii. Zespoły jeszcze mogą pozamieniać się miejscami, bo w ostatniej serii gier toczą ze sobą bezpośredni bój. Poprzednim razem ekipa z Władysławowo zmiotła bydgoszczan, wygrywając 98:75. Wcześniej zespół Mariusza Niedbalskiego spróbuje przeciwstawić się Tarnovii, lecz to zadanie będzie nadzwyczaj trudne. Głównie na pozycjach 5-8 w grupie A może dojść do małych przetasowań.
Żubry Chorten Białystok i… długo długo nic.
Wyraźnym faworytem do wygrania grupy były Żubry Chorten Białystok i ten warunek został spełniony. Białostocki zespół po ubiegłorocznej porażce w ćwierćfinale najwyraźniej wziął sprawy w swoje ręce i kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa, notując dwadzieścia cztery zwycięstwa z rzędu. Jedyna porażka nastąpiła w Lublinie, gdzie musieli uznać wyższość Lublinianki KUL Basketball (94:84). Jednakże to zmobilizowało podopiecznych Romana Skrzecza do kolejnych, efektownych triumfów. Wiele osób wspominało, że: „polska koszykówka potrzebuje mocnego klubu na północno-wschodniej części Polski (pomiędzy Gdańskiem, Włocławkiem, Warszawą, Lublinem a północno-wschodnią granicą Polski od lat nie ma klubu w pierwszych dwóch klasach rozgrywkowych!)”. Myślę, że w tym sezonie marzenie białostoczan może się stać rzeczywistością.
Na miejscach 2-4 w grupie B mamy kolejno: RJ House Legion Legionowo (22-7), KKS Tur Basket Bielsk Podlaski (21-8) oraz KS Trójkę Żyrardów (20-8). Zespół Łukasza Pacochy przystąpi do najważniejszej części z drugiego miejsca grupy B. Mimo tak dobrego wyniku, wziąłem pod uwagę ostatnich pięć rywalizacji, w których dyspozycja Legionu była dość falująca. Na efektowne triumfy z Isetią (94:76) czy również Lublinianką KUL (92:54) były również mocne baty od Trójki Żyrardów (62:94) oraz Banku Spółdzielczego Mińsk Maz. (83:102). Jaką twarz ujrzymy w fazie play-off graczy z Legionowa?
Do zamianki może dojść na miejscach 3-4, bo Tur rozegra domowy mecz z Bankiem Spółdzielczym. Natomiast żyrardowianie będą mieli dwa wyjazdowe starcia — z zapleczem Legii i Sokołem. Przy równej ilości punktów, bielszczanie pozostaną na trzeciej lokacie (lepszy dwumecz z Trójką), natomiast przy porażce i dwóch zwycięstwach Trójki to gracze Piotra Sochackiego wskoczą na najniższy stopień podium. Co więcej wartym odnotowania jest fakt, że Trójka zalicza swój najlepszy sezon w swej historii (w sezonie 2022/2023 zaliczyli 18 zwycięstw i 10 porażek).
Profi Sunbud PKK 99 Pabianice czy GKK Isetia Grodzisk Mazowiecki w play-off?
Pokrótce trzy kolejne miejsca (5-7) należą do Banku Spółdzielczego Mińsk Mazowiecki, Lublinianki KUL Basketball, a także AZS-u AWF Warszawa. Przy ewentualnej porażce podopiecznych Krzysztofa Szemiety w Bielsku Podlaskim, a jednocześnie zwycięstwami dwóch pozostałych ekip, to mińszczanie zachowują piątą lokatę. Natomiast wpadka wyjazdowa Lublinianki KUL w Warszawie przy triumfie AZS-u AWF ze Zniczem pozwoli podopiecznym Axela Olesiewicza wskoczyć na szóste miejsce. O ostatnie miejsce walczą Profi Sunbud PKK 99 Pabianice oraz GKK Isetia Grodzisk Mazowiecki. Pabianiczanie będą mieli trudną przeprawę z Żubrami Chorten Białystok, zaś grodziszczanie podejmą wyjazdowo Sokoła oraz rezerw Startu. W przypadku dwóch zwycięstw ekipy Radosława Kusego przy wpadce pabianiczan to GKK Isetia wejdzie do najważniejszej części sezonu. Natomiast przy równej ilości punktów do play-off wchodzą pabianiczanie, mając lepszy dwumecz (+10).
Druga część przed najpiękniejszą częścią rozgrywek już wkrótce…
fot. Andrzej Zgiet
KW
