Niespodzianka na leszczyńskim Trapezie stała się rzeczywistością! W niedzielnym spotkaniu 7.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn, Novimex Polonia 1912 Leszno bardzo pewnie pokonuje GKS Tychy 88:67.
Novimex Polonia 1912 Leszno — GKS Tychy 88:67 Statystyki
Poloniści dzięki trafieniom Huberta Pabiana i Wendella Mitchella dość pewnie zaczęli zawody, prowadząc aż 10:2. Na późniejsze okazje wykorzystane Szymona Ryżka odwijali mu się Michał Lis, Konrad Dawdo oraz Tomasz Śnieg. Tyszanie w kolejnym fragmencie nawet byli na przodzie po efektownym wsadzie Dawdo. Mimo tego zespół Macieja Dudzika wrócił na przód dzięki trójce Filipa Stryjewskiego oraz następnych punktach Wendella Mitchella, prowadząc po pierwszej części 22:18.
W następnej ćwiartce obok Amerykanina uruchomił się w ofensywie Patryk Wilk, powiększając przewagę miejscowej ekipy do dziewięciu „oczek” (29:20). Dłuższą niemoc w grze tyszan przerwały udane zagrania Sebastiana Bożenko, Mateusza Dziemby oraz Konrada Dawdo. Mimo wszystko wydarzenia na parkiecie spokojnie kontrolowali Mitchell oraz Ryżek, trafiając swoje próby. W ten sposób do przerwy Novimex Polonia 1912 Leszno wygrywała 42:33.
Druga Połowa
Po zmianie stron kilkupunktową stratę do miejscowych próbowali nadrabiać Śnieg, Dawdo oraz Lis. Jednakże po drugiej stronie parkietu nie zawodzili Ryżek, Pabian oraz Sanny. Później po następnych punktach Mitchella oraz Kankowskiego, Polonia osiągnęła zapas dziewiętnastu punktów (61:42). Do końca tej części kolejne punkty dokładał Stryjewski przy wsparciu Mitchella. Tym samym po 30 minutach gry leszczynianie prowadzili 67:44. Ostatnia kwarta była jedynie dograniem spotkania, bo trafienia Mitchella, Wilka i Kankowskiego dawały gospodarzom osiągnięcia pułapu trzydziestu punktów (77:47). W redukowaniu rozmiaru porażki Trójkolorowych pomagali m.in. Bożenko, Adamczak, Dziemba czy też Szczypiński. Ostatecznie Novimex Polonia 1912 Leszno kontrolowała wydarzenia do końcowej syreny, wygrywając zasłużenie 88:67.
Do triumfu leszczynian poprowadził Wendell Mitchell, zdobywając 27 punktów, 9 asyst i 6 zbiórek. Po 11 punktów dołożyli Szymon Ryżek oraz Patryk Wilk. W tyskim zespole jedynie dwóch zawodników przekroczyło dwucyfrową granicę punktową, a byli nimi: Michał Lis (14) oraz Mateusz Dziemba (12).
fot. Kociewskie Diabły
KW
