Gremi Basket Gdańsk wciąż jest jedynym zespołem, który kroczy od wygranej do wygranej w 2-ligowej grupie A. Żak Insta-Serwis Koszalin oraz Sklep Polski MKK Gniezno zaliczyły udane wyjazdy do Międzychodu oraz Sopotu. Świecianie bardzo pewnie rozprawili się z Energą Basketball Elbląg, a toruńscy akademicy oraz KS ButyNieGrają Kutno triumfowali w Trójmieście.
BSA AMW Arka Gdynia — AZS UMK Transbruk Toruń 70:76 Statystyki
Toruńscy akademicy odnotowali swój szósty komplet punktów na swoje konto, triumfując po walce w Trójmieście z drugim zespołem Arki Gdynia. Trzeba przyznać, że młoda ekipa Kamila Sadowskiego potrafili dzielnie stawić opór bardziej doświadczonej ekipie z Torunia. Mocno pomagały w tym udane akcje Kacpra Zarzyckiego, Aleksandra Marcinkowskiego czy także Zaieda Abbasa. Na początku drugiej kwarty wykorzystane pozycje przez Stanisława Polaczuka, Oliwiera Kucharskiego oraz Oliwiera Parulskiego dawały Arce zapas siedmiu punktów. Torunianie odwrócili wynik serią 16:0, która po m.in. łatwo zdobytych punktach przez Filipa Stryjewskiego, Damiana Krużyńskiego czy również Aleksandra Griszczuka dała 9-punktowe prowadzenie. Taki dystans podopieczni Kamila Michalskiego utrzymywali do końca pierwszej połowy, którą zamknął celną trójką Zaied Abbas (42:50).
Druga połowa w wykonaniu obu ekip była bardziej defensywna. Jednakże Michał Nagel starał się samodzielnie ciągnąć grę gdyńskiego zespołu i dzięki jego trafieniom mocno przybliżyć Arkę na 2-punktową stratę po upływie czterech minut czwartej kwarty (66:68). Mimo tego za każdym razem skutecznie mu odpowiadał Damian Krużyński zarówno z pomalowanego pola jak również z przedłużonej linii rzutów wolnych. Końcowy wynik ustalił efektownym dunkiem po stracie Filip Stryjewski, dzięki czemu AZS UMK Transbruk Toruń dopisał do swoje konta dwa punkty.
Energa Trefl II Sopot — Sklep Polski MKK Gniezno 69:93 Statystyki
Zawodnicy Sklepu Polskiego MKK Gniezno poradzili sobie bardzo pewnie w Trójmieście z drugim zespołem Trefla Sopot. Gnieźnianie dzięki udanym trafieniom Artura Kozłowskiego, Piotra Krzebietki oraz Macieja Gorzelanego wypracowali sobie kilkupunktowy zapas (5:11). Sytuację gospodarzy poprawiali jak mogli Oliwier Szmyciński oraz David Twigg, trafiając zza łuku. Jednakże skutecznie w odbudowie wyższej zaliczki dla gości mocno pomogły dobre próby z gry Alberta Konowalskiego, Dariusza Wietrzyńskiego oraz Oliwiera Kurki (17:26). W drugiej kwarcie sopocian w ligowym pojedynku trzymały wykorzystane rzuty z gry Filipa Tymańskiego, Maksa Rusika oraz Bartosza Góralski. Niemniej jednak dwucyfrową zaliczkę dla gnieźnian do dłuższej przerwy wypracowali: celną trójką Oliwier Kurka oraz łatwo zdobytymi punktami Hubert Konowalski (37:48).
Gwóźdź do trumny gnieźnieński zespół wbił gospodarzom po zmianie stron, wygrywając trzecią część 23:13. To w niej przyzwoicie prezentowali się zmiennicy jak m.in. Bartłomiej Lefek czy Oliwier Kurka, którzy wykańczali swoje ofensywne akcje. Sopocianie mimo wygranej tablicy (40:34) znacznie gorzej szło w polu trzech sekund (43%) niż ekipie z Gniezna (57%), a także znacznie lepiej wykorzystywała straty. W ten sposób zawodnicy Arkadiusza Konowalskiego dopisali siódme zwycięstwo na swoje konto.
Świecki Klub Koszykówki — Energa Basketball Elbląg 84:57 Statystyki
Problemów ze zwycięstwem nie mieli również koszykarze Świeckiego Klubu Koszykówki, którzy wypunktowali Energę Basketball Elbląg. Świecianie głównie dzięki trafieniom Piotra Robaka (17 punktów, 8 asyst i 4 zbiórki) oraz Jakuba Ulczyńskiego (20 punktów i 7 zbiórek) już w pierwszej kwarcie wypracowali sobie kilkupunktową zaliczkę, którą w następnych częściach jedynie ją powiększali. Zespół Patryka Gerke znacznie lepiej dzielił się obowiązkami, a obok duetu Robak-Ulczyński dobrze brylowali w ataku również Nataniel Kolasiński, Mateusz Ziółkowski czy również Wojciech Szafranek. Elblążanie mimo zdobyczy double-double zrobionej przez Kacpra Jastrzębskiego (17 punktów i 13 zbiórki) nie mieli drugiego bądź nawet trzeciego zawodnika, który obok podkoszowego mógł ciągnąć grę. Świecianie po tym zwycięstwie umocnili się w górnej połówce tabeli 2-ligowej grupy A.
Tarnovia Tarnowo Podgórne — Gremi Basket Gdańsk 67:94 Statystyki
Gremi Basket Gdańsk pozostaje na zwycięskim szlaku w 2-ligowej grupie A, a wygrana wyjazdowa na Tarnovią umocniła ich na pozycji lidera tej grupy. Od pierwszych akcji spotkania widać było, że podopieczni Mariusza Niedbalskiego bardzo chcieli załatwić sprawę zwycięstwa. Mocno pomagały w tym punkty Damiana Ciesielskiego, a także udane trafienia Witalija Kowalenko (20 punktów i 9 zbiórek), Karola Gruszeckiego (12 punktów, 13 zbiórek i 7 asyst oraz Mateusza Itricha (20 punktów i 15 zbiórek). Oprócz nich całkiem dobrze radzili sobie Maciej Marcinkowski (17 punktów i 4 zbiórki) oraz Kornel Wieczerzak (14 punktów i 4 asysty). Pierwsza kwarta wygrana szesnastoma punktami ustawiła całą rywalizację pod dyktando gdańszczan. Następne odsłony były już bardziej wyrównane, ale zespół z Trójmiasta był skuteczniejszy zza łuku, trafiając aż 11 trójek.
MKS Sokół Marbo Międzychód — Żak Insta-Serwis Koszalin 69:95 Statystyki
W Międzychodzie bardzo efektowne zwycięstwo odnieśli gracze Żaka Insta-Serwis Koszalin. Zespół Nikołaja Tanasiejczuka „rozbił” miejscowego Sokoła, który jedynie przez niecałe cztery minuty toczył z nimi równorzędny bój. Różnica klas zrobiła w połowie premierowej odsłony, gdy do kosza skutecznie trafiali De Ante Barnes, Łukasz Walkowiak, a zza łuku przymierzali celnie Kacper Droździel oraz Ilian Węgrowski. Dużo lepiej poukładana gra w ofensywie koszalinian pomogła im do przerwy osiągnąć pułap 20 punktów (26:46). W trzeciej kwarcie jeszcze raz koszalinianie zdominowali Sokoła dzięki wykorzystanym okazjom przez Walkowiaka, Węgrowskiego i Droździela. Mimo wygranej czwartej części przez podopiecznych Marcina Chodkiewicza dziewięcioma punktami, Żak w pełni kontrolował całe widowisko. Najlepszym strzelcem Żaka był Ilian Węgrowski, autor 20 punktów i 5 asyst, a zdobycze double-double dokładali Łukasz Walkowiak (16 punktów i 11 zbiórek) oraz Franciszek Janus (14 punktów, 10 zbiórek i 8 asyst), które brakowało dwóch asyst do triple-double.
Port Gdynia GAK — KS BNG Kutno 77:82 Statystyki
W Gdyni koszykarze KS ButyNieGrają Kutno okazali się lepsi od miejscowego GAK-a, choć sama końcówka rywalizacji dla podopiecznych Bartłomieja Szczepaniaka dała wiele do myślenia. Kutnianom udało się w pierwszej połowie uzyskać dwucyfrowe prowadzenie dzięki dobrej dyspozycji Mykyty Yalovenki, Kacpra Dominiaka czy także Jakuba Zaparta. Co więcej wszechstronnością wykazywał się Szymon Gralewski, który prócz punktowania czyścił tablicę i rozdawał kolegom asysty (23:37).
Tę dwucyfrową stratę w trzeciej kwarcie starali się pomniejszać Szymon Szczepaniak oraz Antoni Gabryjewski, ale łatwymi punktami odpłacali się Mykyta Yalovenko, Kacper Dominiak oraz Kacper Kramarz. Dopiero po trafieniach Jakuba Bobkowskiego, Jakuba Szanowskiego oraz połowicznie wykorzystanych rzutach wolnych przez Dawida Sączewskiego, GAK po 30 minutach miał do odrobienia osiem punktów (43:51). Niemniej jednak zawodnicy z Kutna powrócili do dwucyfrowej zaliczki w czwartej kwarcie po udanych trafieniach Yalovenki, Dominiaka oraz Dylika. Głównie dzięki nim goście uzyskali 18-punktową zaliczkę, która pomogła im w dopisaniu czwartego kompletu punktów na swoje konto. Jednakże ekipa Stefana Ardalicia w samej końcówce zawodów (mimo przegranego meczu w ogólnym rozrachunku) pokazała swoją waleczność dzięki zagraniom Antka Gabryjewskiego, Jakuba Szanowskiego oraz Szymona Szczepaniaka.
TKM Włocławek — Astoria II Bydgoszcz 45:102 Statystyki
Bardzo pewnie trzeci komplet punktów dokłada do swojego konta drugi garnitur Astorii Bydgoszcz, który we włocławskiej Hali Mistrzów rozbił miejscowy TKM. Od początku było widać, że ekipa znad Brdy doskonale wykorzystywała nadarzające się okazje z pola trzech sekund jak również zza łuku. Dzięki m.in. udanym rzutom Mikołaja Kachelskiego, Bartosza Ptaka czy również Kacpra Tuskowskiego, podopieczni Jakuba Dłuskiego wypracowali sobie 35-punktową zaliczkę (23:58). Obraz meczu nie zmienił się w drugich dwudziestu minutach, gdzie każdy z bydgoskich zawodników wykorzystywał swoje minuty na boisku.
fot. Gremi Basket Gdańsk (fanpage)
KW
