1 grudnia 2022

TWOJE ŹRÓDŁO KOSZYKÓWKI

2 Liga: Porażka Znicza, emocje w Legionowie

Szósty weekend na parkietach 2.Ligi grupy B przyniósł nam wiele ciekawych rezultatów. Swoje pierwsze zwycięstwa odnieśli zawodnicy AZS-u UJK Kielce, a także MKS-u Ochoty Warszawa. Koszykarze TSK Roś Pisz przerwali dobrą passę Znicza Basket Pruszków, pokonując ich przed własną publicznością. Co działo się w pozostałych konfrontacjach?

AZS UJK Kielce Sokół Grupa Avista Ostrów Maz. 78:61 STATYSTYKI

Kielczanie doczekali się swojego pierwszego zwycięstwa w rundzie regularnej. O sukcesie podopiecznych Rafała Gila zadecydowała premierowa odsłona, w której zatrzymali Sokoła na zaledwie sześciu „oczkach”. Później prowadzenie wzrosło do 20 punktów (26:6), gdy skutecznie z pomalowanego pola aplikowali Patryk Lis, Daniel Piorun, a także Oskar Lesisz. Wówczas po stronie przyjezdnych uruchomili się Mateusz Łączyński, a także Jakub Brandys. Głównie dzięki ich trafieniom zawodnicy Sokoła starali się nadrabiać zaległości, ale po stronie miejscowych skutecznie trafiali Suwaluk oraz Lesisz.

Niewiele zmian w grze doszło po zmianie stron, w której kielczanie pilnowali swojej dwucyfrowej zaliczki. Ostatecznie kielecki zespół wygrał 78:61. Do zwycięstwa poprowadził Jakub Lewandowski, autor 20 punktów i 6 zbiórek. Dla Sokoła 21 punktów i 12 zbiórek uzbierał Patryk Łysiak.

Isetia WMSS Warszawa – Lublinianka Basketball Lublin 76:61 STATYSTYKI

Stołeczni słabiej rozpoczęli w ten mecz, ale skończyli go z kolejnym triumfem przed własną publicznością, pokonując Lubliniankę. Podopieczni Łukasza Pacochy dzięki dobrym akcjom duetu Tomasz Rudko – Patryk Jankowski był po premierowej odsłonie na +3 (21:18). Odrobinę później przewaga miejscowych wzrosła do 13 punktów (36:23), gdy Bartosz Grudziński trafił dwukrotnie z dystansu, a następne punkty dopisali Filip Muchiński, Jerzy Kempa i Sylwester Kus. Do przerwy przyjezdnym z Koziego Grodu udało się odrobić połowę dystansu, gdy Bartosz Muda dwa razy przymierzył zza linii 6,75m, a kolejne „oczka” dopisał Wiktor Siemianiuk (39:33 do przerwy).

Po dłuższej przerwie warszawianom ponownie udało się uzyskać dwucyfrową zaliczkę, ale znowu ją roztrwonili przy dobrym fragmencie 12:2 lubelskiej drużyny. W czwartej partii lublinianom przez sześć minut przestało cokolwiek wpadać do kosza, a wręcz odwrotnie było u graczy Isetii. Kolejne punkty Jankowskiego, Grudzińskiego, Mościckiego pozwoliły już na dobre odskoczyć na 16 punktów, które dowieźli do końcowej przystani. Ostatecznie zawodnicy Isetii Warszawa pokonali Lubliniankę 76:61.

KS Legion Legionowo – UKS Trójka Żyrardów 75:77 STATYSTYKI

Zawodnicy Antonio Daykoli mogli zakończyć pojedynek z żyrardowską Trójką zwycięsko, gdyby nie przespana ostatnia kwarta. Na początku tej części po punktach spod kosza Mikołaja Motela i Przemysława Lewandowskiego Legion miał już 17 punktów w zapasie (69:52). Jednak koszykówka jest grą falową i na tej fali wznoszącej do końcowego gwizdka byli zawodnicy Piotra Sochackiego. Krystian Śnieg, a także Damian Orębski zaczęli hurtowo przywozić punkty dla swojego zespołu. Po kolejnym celnym rzucie Śniega na 1:47 sekund do zakończenia boju rezultat był sprawą otwartą (72:71). Gracze z Legionowa w crunch-time nie potrafili znaleźć sposobu na odblokowanie swojej gry w ataku. Celna próba z półdystansu Śniega, a także punkty Marcina Wieczorkowskiego dały czteropunktowe prowadzenie graczom Trójki (72:76). Michał Wojtyński dał nadzieję swojemu zespołowi, trafiając z dystansu, ale Wieczorkowski zdobył cenny punkt na zwycięstwo dla przyjezdnych.

Wojtyński był najlepiej punktującym zawodnikiem Legionu (29 punktów, 8 zbiórek i 7 asyst). Dla Trójki 22 „oczka” rzucił Damian Orębski, 14 punktów i 17 zbiórek dodał Krystian Koźluk.

W meczach między Profbud Legia Warzawa KKS Tur Basket Bielsk Podlaski, a także Żubry Chorten Białystok Energa Basket Warszawa zwycięstwa odnieśli goście. Podopieczni Piotra Bakuna wygrali na wyjeździe z Zielonymi Kanonierami 86:64. Natomiast stołeczni wysoko pokonali Żubry 91:69. Pierwsze zwycięstwo w 2.Lidze także odnieśli gracze MKS Ochoty Warszawa, którzy nieoczekiwanie okazali się lepsi od Superis UKS Probasketu Mińsk Mazowiecki 84:71.

TSK Roś Pisz – Znicz Basket Pruszków 74:68 STATYSTYKI

Jeziorowcy odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu. Tym razem podopieczni Romana Skrzecza wygrali przed własną publiką ze Zniczem Basket Pruszków. Piszanie dzięki dobrym akcjom Patryka Andruka, a także Mateusza Bessmana mieli 9-punktową zaliczkę (16:7). Wkrótce Hubert Miłak wraz ze swoimi kolegami odnajdywali sposoby na zdobywanie punktów spod trumny. Trójka Macieja Czemerysa i punkty Łukasza Bonarka dały prowadzenie przyjezdnym 26:23 na początku kolejnej odsłony. Trochę później zespoły nawiązały ze sobą równorzędną walkę, ale rezultat był pod kontrolą gości. Po następnych punktach Bonarka, a także kolejnych trafieniach Mateusza Szweda, Znicz prowadził po 20 minutach 42:36.

Po dłuższej przerwie Znicz powiększył swoją przewagę do dwunastu „oczek”, gdy Bonarek i Szwed zdobyli następne punkty spod tablicy. Później do głosu doszli gospodarze, którzy popisali się serią 13:0 dająca im minimalne prowadzenie. Pruszkowianie w tym samym czasie zaczęli popełniać fatalne błędy w ataku, a także tracili proste piłki. Czemerys wziął odpowiedzialność za grę w ofensywie, co dało Zniczowi minimalną przewagę po trzeciej dziesiątce (54:55). W początkowej fazie ostatniej partii pruszkowianom udało się ponownie uzyskać parę „oczek” na zapas, gdy Bonarek i Jasiński trafiali zza łuku, a Czosnowski spod kosza (59:65). Piszanie przeprowadzili kluczowy run 13:1 dzięki duetowi Zapert-Stanisławajtys, który wystarczył na ostateczny sukces. Ostatecznie TSK Roś Pisz wygrał w 2.Lidze grupy B ze Zniczem 74:68.

fot. TSK Roś Pisz
KW