Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz zanotowała swoje ósme ligowe zwycięstwo! W sobotni wieczór w ramach 10.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn, ekipa Grzegorza Skiby pokonała wyjazdowo Deckę Pelplin 85:68.
Decka Pelplin — Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 68:85 Statystyki
Bydgoszczanie po ubiegło tygodniowym zwycięstwie w Opolu (zafundował im to game-winner Martyce’a Kimbrough) chcieli jako pierwsi wywieźć komplet punktów z Pelplina, który pozwoliłby im dojść do Kociewskich Diabłów. Pelplinianie po porażce poniesionej w Lesznie chcieli za wszelką cenę wrócić na zwycięską ścieżkę. Co więcej pelplińska ekipa musiała sobie poradzić bez Damiana Durskiego.
Na pierwsze punkty w sobotniej rywalizacji musieliśmy czekać 150 sekund, gdy spod kosza trafił Mariusz Konopatzki. Martyce Kimbrough natychmiast odpowiedział celnym trafieniem zza łuku, lecz z pola trzech sekund sprawnie reagowali Jayden Coke-Dominigue oraz Filip Siewruk, co dawało gospodarzom zaliczkę pięciu punktów (8:3). Bydgoszczanie nie potrafili opanować swojego chaosu w grze, popełniając sporo błędów (7 strat w pierwszej części). To napędzało grę pelplinian, którzy po następnych punktach Coke-Dominigue oraz Szczepańskiego mieli zapas dziesięciu punktów (15:5). Czarno-czerwoni przy pomocy celnych prób Kimbrough oraz Andrzejewskiego zdołali nawiązać na moment równy pojedynek. Finalnie po punktach z pomalowanego pola FIlipa Gurtatowskiego i trójce Jaydena Coke-Dominigue, Decka prowadziła po tej części 20:14.
W następnej ćwiartce ekipa znad Brdy znów nawiązała kontakt z gospodarzy przy pomocy trafień Wojciecha Dzierżaka, Adama Kempa czy również Bartosza Ptaka. Mimo wszystko kilkupunktowej zaliczki pilnowali Miłosz Toczek oraz Jayden Coke-Dominigue. Trochę później do remisu doprowadziła celna trójka Karola Kamińskiego, ale wspomniana wyżej dwójka sprawnie na nią odpowiadała. Finalnie po łatwo zdobytych punktach z rzutów wolnych Jakuba Andrzejewskiego, Decka minimalnie prowadziła po pierwszej połowie z bydgoszczanami 35:33.
Druga Połowa
Po zmianie stron udane akcje Kimbrough i Kędla pomogły gościom objąć prowadzenie, ale skutecznie prowadzenie odbiły udane próby Konopatzkiego oraz Coke-Dominigue. Pokrótce ekipy na zmianę wymieniały się ciosami, aby po dwóch trójkach Filipa Gurtatowskiego, Astoria przejęła kontrolę nad meczem. Przełomowy okazał się serial 16:0, w którym na dwucyfrową zaliczkę dla przyjezdnych zapracowali Karol Kamiński, Wojciech Dzierżak oraz Jakub Andrzejewski. Dzięki niemu Asta po trzeciej kwarcie wygrywała 64:49.
W odrobieniu dwucyfrowej straty pelplinianom pomagali jak mogli Konopatzki oraz Coke-Dominigue. Aczkolwiek swój dobry fragment rywalizacji rozegrał Karol Gruszecki, aplikując w tej części aż dwanaście punktów. Późniejsze trafienia zza łuku Przemysława Kuźkowa niewiele mogły zdziałać, bo Astoria w pełni kontrolowała wydarzenia, wygrywając całe zawody 85:68.
Do ósmego zwycięstwa bydgoszczan poprowadzili Martyce Kimbrough oraz Jakub Andrzejewski, zdobywając po 13 punktów. Karol Gruszecki dopisał 12 punktów, 6 zbiórek i 5 asyst. Dla Decki 26 punktów i 5 zbiórek zdobył Jayden Coke-Dominigue, który momentami potrzebował wsparcia swoich kolegów.
Pelplinianom nie pomogła fatalna skuteczność w „pomalowanym” (41%) oraz rzutach wolnych (45%, z 33 prób 15 odnalazło drogę do kosza). Bydgoskiej ekipie pomogła kolektywna gra zwłaszcza od drugiej kwarty (25 asyst), co przełożyło na 40 punktów z ławki rezerwowej. Po tym zwycięstwie Astoria umacnia się w czołówce (8-1), zaś Decka notuje swoją piątą ligową porażkę (5-5) i muszą uważnie spoglądać za siebie w ligowej tabeli.
fot. Kociewski Sport
Kamil Wróbel
