Duma Kociewia ogrywa Mickiewicza po dogrywce

SKS Fulimpex Starogard Gdański lepszy od katowickich akademików po dogrywce! Na otwarcie trzynastej serii meczów Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn starogardzianie pokonali gospodarzy 79:71.

AZS AWF Mickiewicz Romus Katowice – SKS Fulimpex Starogard Gdański 71:79 (po dogr.) Statystyki

Jako pierwsi worek z punktami otworzyli starogardzianie dzięki celnym koszom Filipa Siewruka oraz Piotra Lisa. W katowickim zespole aktywny w ataku był nowy nabytek akademików – Amerykanin, Daniel Oladipo. Po następnych punktach Patryka Wieczorka, a także Łukasza Kłaczka, Mickiewicz był na pięciopunktowym plusie (15:10). Goście starali się odpowiadać udanymi zagraniami Kurpisza, Lisa i Kordalskiego. Premierową odsłonę zamknęła trójka Wieczorka i udany półdystans Oladipo (24:18).

Trójka Kacpra Rojka otworzyła drugą część widowiska, ale Duma Kociewia ripostowała kolejnymi trafieniami Piotra Lisa, Mikołaja Kurpisza, a także Wojciecha Czerlonko. W ten sposób starogardzianie tracili do miejscowych jedno posiadanie (29:27). Kilkupunktową zaliczkę dla gospodarzy przywrócił Kłaczek, ale akcją 2+1 odpowiedział Parzeński. Po pierwszej połowie katowiczanie prowadzili 34:31.

Po powrocie na boisko trafienie Czerlonko wyprowadziły na moment Diabły na przód, ale inicjatywę odbili im z rąk Wieczorek oraz Kłaczek (39:36). Potem przyjezdni odnotowali serial dziewięciu punktów z rzędu, który po sześciu „oczkach” ze strony Benjamina Didiera-Urbaniaka dały 6-punktowy zapas (39:45). Rezultat dla miejscowych próbował poprawić Stanisław Heliński, ale korzystny wynik dla SKS-u skutecznie bronili Benjamin Didier-Urbaniak oraz Filip Siewruk. Podopieczni Kamila Sadowskiego wygrywali po trzeciej dyszce 50:43.

W czwartej kwarcie starogardzianie trzymali rywali na odległość 8-9 punktów dzięki dobrym rozwiązaniom z pomalowanego pola Didiera-Urbaniaka oraz Janiaka. Później zaległości całkowicie odrobili Wieczorek, Kłaczek, a także Heliński (60:60). Do końcowej syreny finalny rezultat był otwarty. Udana próba z półdystansu Kajetana Kuczawskiego dała na 14 sekund Mickiewiczowi prowadzenie (66:65). Następnie na remis połowicznie rzuty wolne wykorzystał Parzeński. Piłkę na zamknięcie meczu miał Krzymiński, ale jego trafienie zza łuku trafiło jedynie w tablicę. Tym samym w Katowicach mieliśmy dodatkowe emocje.

Dogrywkę otworzył trafieniem zza łuku Krzymiński, ale Diabły cierpliwie odpowiadały dobrymi akcjami Czerlonko. Siedem punktów zdobytych przez skrzydłowego pozwoliło Kociewskim Diabłom odnieść zwycięstwo w Katowicach 79:71. Dla gości najlepiej zaprezentował się Wojciech Czerlonko, autor 15 punktów, 9 zbiórek i 7 asyst. Dla Mickiewicza 18 punktów i 7 zbiórek zaaplikował Łukasz Kłaczek.

fot. Paweł Stepnowski
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *