„Dwie twarze” w Tychach. GKS lepszy od Noteci 

Na rozpoczęcie 5.kolejki meczów PZKosz 1.Ligi Mężczyzn, GKS Tychy po świetnej trzeciej części poradził sobie z KSK Qemetica Notecią Inowrocław! Zespół Tomasza Jagiełki w sobotnie popołudnie pokonał Inowrocławian 96:77.

GKS Tychy — KSK Qemetica Noteć Inowrocław 96:77

Tyszanie dzięki dobremu wejściowi w mecz Tomasza Śniega uzyskali minimalną przewagę nad biało-niebieskimi. Przyjezdni reagowali łatwo zdobytymi punktami z rzutów wolnych przez Jakuba Kobla i Szymona Sobiecha. Zaraz po wejściu pod tablicę silnego skrzydłowego oraz akcji 2+1 Jakuba Kobla, Noteć zaczęła wychodzić na przód (8:10). Szybko do wyrównania doprowadził z półdystansu Śnieg, ale ponownie na minimalne prowadzenie gości wyprowadzili z dobrze wykorzystanych sytuacji pod obręczą Sobiech oraz Koprivica. Trochę później tyszanie znów byli na przodzie głównie po pięciu punktach z rzędu zdobytych przez Michała Jodłowskiego oraz udanym haku Damiana Jeszke (18:17). Pierwszą część domknęła wymiana punktów spod tablicy Tomasza Śniega a łatwymi punktami z rzutów wolnych przez Milosa Koprivicę oraz Piotra Lisa. W ten sposób po 10 minutach mieliśmy remis 20:20.

Na początku drugiej ćwiartki przyjezdni przy pomocy podkoszowych akcji Milosa Koprivicy wysunęli się minimalnie na przód. Mimo odpowiedzi spod obręczy Szymona Kiwilszy, kolejne punkty Milosa Koprivicy oraz celna trójka Krzysztofa Babisa dała inowrocławianom zapas siedmiu punktów (24:31). Nieco później zespołowi Tomasza Jagiełki udało się poprawić wynik po łatwo zdobytych punktach przez Macieja Koperskiego, Sebastiana Bożenko oraz trójce Damiana Jeszke. Po celnej próbie zza łuku tyskiego skrzydłowego, GKS miał w połowie drugiej kwarty do nadrobienia trzy punkty (33:36). Nieco później inowrocławska ekipa po zagraniach Michała Kroczaka i Darrella Harrisa trzymała kilkupunktowy dystans nad tyszanami. Mimo udanych ripost ze strony Mateusza Dziemby oraz Szymona Kiwilszy, celne próby Piotra Lisa i Darrella Harrisa sprawiały, że Noteć po pierwszej połowie prowadziła w Tychach 47:41.

Trójkolorowi po serii 12:0 w wykonaniu m.in. Mateusza Dziemby czy Macieja Koperskiego otworzyli trzecią część od 6-punktowego prowadzenia. Dobry moment zespołu z Górnego Śląska przerwał celną próbą zza linii 6,75m Adam Skiba, lecz trochę później podobną bronią odpowiedział Damian Jeszke (56:50). Zespół Krzysztofa Szubargi odpowiadał potem pojedynczymi zrywami pod obręczami Milosa Koprivicy oraz Piotra Lisa, ale dobrze wtórowali im m.in. Szymon Kiwilsza, Franciszek Chac czy też Tomasz Śnieg. Po trzypunktowym zagraniu (2+1) rozgrywającego, GKS odskoczył na 11 punktów (68:57). Tym razem to biało-niebiescy nie mogli złapać odpowiedniego rytmu, co nakręcało gospodarzy. Finalnie po trafieniach Dziemby oraz Kiwilszy, GKS po 30 minutach wygrywał 73:60.

W czwartej kwarcie tyskiemu zespołowi dosłownie wszystko wpadało, a biało-niebieskim kompletnie posypała się gra. Dzięki trójce Macieja Koperskiego oraz łatwych punktach Sebastiana Bożenko oraz Bartosza Folgi, GKS oddalił się na 24 punkty. Dopiero w drugiej połowie czwartej części pierwsze punkty dla Inowrocławian dokładali Milos Koprivica oraz Piotr Lis. Nie zmieniło to jednak faktu, że tyska ekipa zmierzała po zwycięstwo dzięki następnym punktom Kiwilszy. Mimo następnych punktów Koprivicy spod obręczy czy trójce Kobla, GKS do końcowej syreny kontrolował wydarzenia na parkiecie. Ostatecznie GKS Tychy pokonał KSK Qemetica Noteć Inowrocław po świetnej trzeciej części 96:77

W tyskim zespole liderami byli Tomasz Śnieg (21 punktów, 11 zbiórek i 9 asyst), Szymon Kiwilsza (19 punktów, 7 zbiórek i 5 asyst oraz Mateusz Dziemba (12 punktów i 5 zbiórek). Najjaśniejszymi postaciami inowrocławskiej ekipy byli Milos Koprivica (24 punkty i 4 zbiórki) oraz Piotr Lis (13 punktów, 3 zbiórki i 3 asysty).

Statystyki meczu

KK

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *