2 października 2022

Projekt Kosz

TWOJE ŹRÓDŁO KOSZYKÓWKI

EBL: Pewne zwycięstwo Czarnych w Gdyni, Pierniki gromią Zastal

Czwartkowe mecze w 8.serii gier w Energa Basket Lidze zakończyły się pewnymi zwycięstwami. Beniaminek ze Słupska bardzo wyraźnie pokonał w Gdyni miejscową Arkę różnicą 28 punktów. Wielką sensację dostarczył nam pojedynek między Twardymi Piernikami Toruń a Enea Zastal BC Zielona Góra. Torunianie pod wodzą Ivicy Skelina wygrali niespodziewanie wysoko z zielonogórzanami.

Asseco Arka Gdynia – Grupa Sierleccy Czarni Słupsk 59:87

  • Pewnym faworytem tego starcia był beniaminek ze Słupska i to zaczął potwierdzać w pierwszej kwarcie meczu, a dokładnie Mikołaj Witliński i Bartosz Jankowski – byli zawodnicy Arki Gdynia. To od nich słupszczanie zaliczyli świetną serię przewagi, a zakończył ją William Garrett celną trójką i ta wielka przewaga zatrzymała się na 0:14. Kolejne minuty nadal było pod dyktando przyjezdnych, którzy bez problemu zdobywali kolejne punkty w kontrze i ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 10:23.
  • W drugiej kwarcie dystans do rywali próbował zmniejszyć nowy nabytek gdyńskiego zespołu Anthony Durham II, jednak Czarni z minuty na minutę się rozkręcali swoją efektowną grą w ataku i po pierwszej połowie prowadzili z Arką 45:22.
  • Piętnastominutowa przerwa nie zmieniła obrazu spotkania. Zespół Mantasa Cesnauskisa kontynuował swoją efektowną i zaraz efektywną grę, powiększając z każdą kolejną akcją swoją przewagę. Na minutę przed końcem meczu na boisku pojawił się Przemysław Szczepanek, dla którego było to pierwsze wejście na boisko Energa Basket Ligi. Efektowym wsadem Adriana Boguckeigo zakończyliśmy to spotkanie i ostatecznie zespół z Słupska pokonał pewnie Asseco Arkę Gdynia dwudziestoma ośmioma punktami.
  • Najlepszym zawodnikiem tego meczu był Mikołaj Witliński, który uzyskał 19 punktów. Po 12 „oczek” dodali William Garrett i Jakub Musiał. W zespole Arki najwięcej, bo 13 oczek zapisał na swoje konto Adrian Bogucki. 12 punktów dodał Bartłomiej Wołoszyn.

Twarde Pierniki Toruń – Enea Zastal BC Zielona Góra 95:77

  • Torunianie początek rundy zasadniczej mają bardzo udany, nie mówiąc o zielonogórzanach grających na razie „w kratkę”. Przez większą część spotkania warunki dyktowali gracze Twardych Pierników – bardzo dobrze w pierwszej połowie meczu spisywali się Trevor Thompson, Aaron Cel oraz Maurice Watson. Dzięki ich udanym akcjom torunianie zbudowali po 20 minutach 8-punktową przewagę nad gośćmi tego pojedynku (48:40).
  • Zielonogórzanie po zmianie stron zaczęli odrabiać różnicę i po trójce w wykonaniu Jarosława Zyskowskiego, przewaga Pierników stopniała do dwóch punktów. Jednak na straży rezultatu stało trio Watson-Cel-Manigat, które dokładało kolejny punkty na konto torunian, którzy po trzech kwartach prowadzili 69:63. Jeszcze na początku czwartej kwarty trzypunktowy rzut Zyskowskiego dał Zastalowi kontakt z gospodarzami (72:71). W najważniejszym momencie konfrontacji po dwie trójki odpalili Maurice Watson oraz Jahenns Manigat, odjeżdżając zielonogórskiej ekipie na 15-punktową zaliczkę (86:71). Koszykarze Oliviera Vidina nie zdołali odeprzeć takiego ciosu już do końcowej syreny.
  • Maurice Watson rozegrał dla torunian genialne zawody, zdobywając 25 punktów i 8 asyst. Niemal bezbłędnie zagrał Aaron Cel, kończąc mecz na 24 punktach, 7 zbiórkach i 6 asystach. W obozie zielonogórskim brylował Jarosław Zyskowski, rzucając 20 punktów. 17 punktów i 7 zbiórek dopisał Dragan Apić.

fot. Twarde Pierniki Toruń (fanpage)