ENBL: Debiut Dzików na plus

Dziki Warszawa zaliczyły debiut w Północnoeuropejskiej Ligi Koszykarzy (ENBL) sezonu 2024/2025. Podopieczni Krzysztofa Szablowskiego pokonali przed własną publicznością Donar Groningen 95:79.

Dziki Warszawa – Donar Groningen 95:79 Statystyki

Dla obu zespołów jest to debiut w tegorocznej edycji tych rozgrywek. Warszawianie rozpoczęli starcie z mocnego uderzenia. Trójki Mateusza Szlachetki, Nicka McGlynn’a, a także wykorzystane wolne przez Janari Joesaara pozwoliły Dzikom uciec na siedem punktów (10:3). Zaległości próbowali zmniejszać Tim Hoeve, a także Zachary Harvey, ale skutecznie odpowiadał trafieniami Rickey McGill. W późniejszym czasie podopieczni Andreja Stimaca nawiązali kontakt z gospodarzami przy pomocy celnych rzutów Jamesa Karnika oraz Keevana Veinota. Finalnie po łatwym wjeździe pod obręcz Grzegorza Grochowskiego, Dziki prowadziły po tej części jedynie 22:19.

W następnej części do wyższego prowadzenia wrócili gospodarze po celnych trójkach Piotra Pamuła. Jednak Holendrzy odpowiedzieli dziewięciopunktowym serialem, który po punktach spod kosza Adetunji i Veinota dał im prowadzenie (31:32). Błyskawicznie prowadzenie dla warszawian odzyskali Joseaar do spółki z McGill. Obaj gracze rzucili wspólnie szesnaście punktów, dając do przerwy 11-punktową zaliczkę dla Dzików (49:38).

DRUGA POŁOWA

Po zmianie stron warszawska ekipa zaczęła pomału uciekać dzięki udanym zagraniom McGlynn’a, McGill’a, a także Anderssona. Następnie po późniejszych punktach Denzela Anderssona, stołeczna drużyna miała w zapasie dwadzieścia jeden „oczek” (65:44). Tak wyraźną stratę próbowali odrobić przyjezdni dzięki pojedynczym zagraniom Harvey’a, Van Oostruma i Adetunji. Warszawianie szli za ciosem, a pomagały w tym celne kosze Macieja Bendera i Michała Aleksandrowicza. W ten sposób po 30 minutach Dziki wygrywały 74:51. Niewielkie zmiany były również w ostatniej kwarcie, w której zespół z Holandii nie mógł znaleźć antidotum na grę Dzików. Stołeczni mogli liczyć na kolejne, udane próby Joseaara, McGill’a i Pamuły. Ostatecznie Dziki Warszawa zaliczyły swoje pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach ENBL, pokonując Donar Groningen 95:79.

Dla warszawskiej Watahy 20 punktów i 5 asyst zgarnął Rickey McGill. W holenderskim zespole liderem był Keevan Veinot, autor 22 punktów i 4 zbiórek.

fot. Tomasz Markowski
Red.

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *