GKS rewanżuje się leszczyńskiej Polonii

Na rozpoczęcie sobotnich meczów 24.kolejki Banku Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn, GKS Tychy rewanżuje się Novimex Polonii 1912 Leszno za blamaż z ubiegłej rundy. Podopieczni trenera Tomasza Jagiełki pokonali Leszczynian 96:88.

GKS Tychy — Novimex Polonia 1912 Leszno 96:88

Tyszanie lepiej rozpoczęli sobotni mecz na swoim koncie, prowadząc po trafieniach Szymona Walskiego i Macieja Koperskiego 7:3. W dość krótkim czasie straty wyrównali Wendell Mitchell oraz Daniel Soroka, ale dwiema celnymi trójkami poczęstowali rywali Mateusz Dziemba. Pokrótce po udanej próbie z dystansu Sebastiana Bożenko, GKS odskoczył na sześć „oczek” (18:12). Wówczas od trójki Patryka Wilka, Polonia znów rozpoczęła udaną gonitwę, która po punktach spod kosza Szymona Ryżka dawała remis (19:19). Do końca pierwszej części dołożyły jeszcze mini-serie punktowe, a dzięki wykorzystanym rzutom wolnym przez Karola Kankowskiego, biało-czerwoni prowadzili po 10 minutach 24:23.

Po wyrównanej wymianie ciosów na początku części, Trójkolorowi zaserwowali 12-punktowy serial, który po m.in. trafieniach Kajetana Kuczawskiego oraz Macieja Koperskiego dawał im 10-punktowe prowadzenie (38:28). Pojedyncze zrywy Szymona Ryżka oraz Wendella Mitchella niewiele zmieniały w grze leszczynian. Natomiast tyszanie cały czas parli do przodu, a przy pomocy udanych prób z gry Michała Lisa, Szymona Walskiego i Konrada Dawdo mieli zapas szesnastu punktów. Do przerwy podopieczni Macieja Dudzika odrobili prawie połowę dystansu, a robili to skutecznie Karol Kankowski oraz Wendell Mitchell. W ten sposób po pierwszej połowie GKS Tychy wygrywał 54:45.

Po zmianie stron Szymon Ryżek oraz Wendell Mitchell próbowali odrobić tę stratę udanymi zagraniami, ale znakomicie wtórowali im m.in. Szymon Kiwilsza, Tomasz Śnieg czy również Konrad Dawdo (65:52). Później obok Mitchella i Ryżka aktywnie punktował Kankowski, ale raz za razem odpłacał im Kiwilsza, trafiając łatwe punkty spod obręczy lub również z rzutów wolnych. Dopiero po trójce Huberta Pabiana, poloniści mieli do nadrobienia siedem punktów (72:65). Finalnie Tyszanom udało się utrzymać kilkupunktową zaliczkę, prowadząc po m.in. zagraniu 2+1 Sebastiana Bożenko 77:68.

W decydującej dyszce mieliśmy otwartą wymianę ognia z obu stron, ale kontrolę nad wydarzeniami mieli zawodnicy tyskiej GieKSy. Dzięki udanym rzutom Dziemby, Śniega i Bożenko miejscowi mieli zapas dziesięciu punktów (89:79). Dopiero w końcówce meczu Leszczynianom udało się nadrobić parę punktów po udanych wejściach pod kosz Ryżka oraz Soroki. Decydujące punkty dla gospodarzy dołożył Mateusz Dziemba, dzięki którym GKS Tychy triumfował nad leszczyńską Polonią 96:88.

U gospodarzy 16 punktów i 6 asyst odnotował Mateusz Dziemba, a Konrad Dawdo dopisał 15 punktów i 8 zbiórek. Warto również pochwalić postawę Tomasza Śniega, który do 10 punktów rozdał 10 asyst i zebrał 5 piłek. W tyskim zespole aż siedmiu zawodników zakończyło mecz w dwucyfrowym dorobkiem punktowym. Dla Leszczynian 33 punkty i 9 asyst zanotował Wendell Mitchell, a 18 punktów, 4 zbiórki i 4 asysty dopisał Szymon Ryżek.

Tyszanie po tej wygranej zrównali się bilansem (14-9) z Decką Pelplin i Solvera Sokołem Łańcut (z obydwiema ekipami mają korzystny bilans dwumeczu). Leszczynianie odnotowali swoją trzynastą porażkę, która nieco oddala ich od udziału w najlepszej ósemce.

Pełne statystyki meczu

fot. Michał Giel
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *