KKS Polonia Warszawa ponownie znalazła sposób na pokonanie SKS-u Fulimpex Starogard Gdański! Zespół Davida Torrescusy-Jimeneza w sobotnim meczu 24.kolejki zaplecza ekstraklasa pokonali Starogardzian 99:86.
SKS Fulimpex Starogard Gdański — KKS Polonia Warszawa 86:99
Worek z punktami rozpakował dla Warszawian z pola trzech sekund Maksymilian Duda, a po udanych rzutach Jana Malesy i Jalena Sullingera goście odskoczyli na sześć punktów (3:9). Dorobek miejscowych starał się podreperować Damian Jeszke, ale sprawnie wtórowali mu Maksymilian Duda oraz Shiloh Robinson (7:17). Nieco później Bartosz Majewski i Mateusz Górka starali się dobrymi wejściami pod obręcz pobudzić swoją ekipę, lecz to wciąż było za mało. Finalnie po udanych interwencjach z gry Malesy i Sullingera, Polonia prowadziła po 10 minutach 27:15.
W początkowym fragmentach drugiej części dwucyfrowy dystans próbowali podgonić Michał Sitnik, a także Damian Jeszke i Bartosz Majewski. Mimo tego drogę do kosza każdorazowo odnajdywał Jalen Sullinger, dając po trójce 15-punktowe prowadzenie dla „Czarnych Koszul” (24:39). Dopiero od celnych trójek Sebastiana Kowalczyka i Adriana Kordalskiego, SKS zaczął odrabiać zaległości. Później systematycznie pomagali im zza łuku Majewski oraz Adamczyk. Jednakże z pola trzech sekund reagowali Sullinger, Malesa oraz Borowski. Tym sposobem po pierwszej połowie pojedynku Warszawianie wygrywali w Starogardzie Gdańskim 50:46.
Równiejszy bój zrobił się na początku trzeciej części, gdy po zagraniach Damiana Jeszke i rzutach wolnych Adriana Kordalskiego, SKS miał stratę dwóch punktów. W tym czasie poloniści pomału zaczęli odbudowywać swoją przewagę przy pomocy m.in. wsadu Szymona Borowskiego czy też trójce Jalena Sullingera (59:65). Mimo łatwo zdobytych punktów przez Komendę i Adamczyka, Polonia w końcówce tej dyszki odskoczyła znów na dwucyfrowe prowadzenie. Dzięki trójkom Jana Malesy, Shiloh Robinsona i Jalena Sullingera, stołeczni po 30 minutach prowadzili 79:65.
Następne punkty Jana Malesy i udane wejście pod tablicę Patryka Pułkotyckiego zwiększyły przewagę stołecznych polonistów do dziewiętnastu punktów (71:90). Mimo tak wyraźnej straty, kociewski zespół walczył jedynie o zmniejszenie rozmiaru porażki, co skutecznie czynił Arkadiusz Adamczyk przy wsparciu od Mateusza Górki. Jednakże KKS Polonia Warszawa kontrolowała wszystkie wydarzenia, wygrywając ostatecznie na Kociewiu 99:86. Starogardzianie w tym meczu nie mogli skorzystać z usług De’Monte Buckinghama oraz Mateusza Bartosza, co mogło znacznie odmienić wynik konfrontacji.
Do wygranej stołecznych polonistów zaprowadzili Jalen Sullinger (29 punktów i 8 asyst) oraz Jan Malesa (26 punktów). Shiloh Robinson odnotował swoje dwunaste double-double, notując 13 punktów, 14 asyst i 5 asyst. Dzięki temu Warszawska ekipa pozostaje w rywalizacji o play-off. Dla kociewskiej drużyny po 17 punktów rzucili Damian Jeszke oraz Arkadiusz Adamczyk. Dla podopiecznych Darko Radulovicia jest to siódma ligowa porażka, a patrząc na ich ostatnie pięć rywalizacji to ich gra wygląda obecnie w kratkę.
fot. Maciej Biały/ mat. pras. KKS Polonia Warszawa
Kamil Wróbel
