HydroTruck odwdzięczył się GKS-owi

W piątkowym hicie otwierającym 27. serię spotkań w Suzuki 1.Lidze Mężczyzn, HydroTruck Radom pokonał na własnym terenie GKS Tychy 79:69.

HydroTruck Radom – GKS Tychy 79:69 Statystyki

Początkowo spotkanie układało się po myśli podopiecznych trenera Roberta Witki, którzy po udanych akcjach Damiana Jeszke i Jakuba Patoki prowadzili 7:2. Po paru następnych minutach głos zabrał Radosław Trubacz, a po nim Patryk Kędel. Ich udane zagrania dały Trójkolorowym czteropunktową zaliczkę (7:11). Pokrótce 7-punktową serię zaaplikowali radomianie, którzy po akcji „and one” Patoki wrócili na przód (14:11). Trubacz celną trójką doprowadził do remisu. Do końca tej części spotkania żadna ze stron nie objęła znacznej przewagi, a także lepiej pracowały w obronie. Ostatecznie z minimalną zaliczką schodzili miejscowi (16:15).

Udane wejście z ławki rezerwowej Karola Nowakowskiego, a także trzecia udana próba zza łuku Radosława Trubacza przyniosła tyszanom sześciopunktowy zapas (16:22). W późniejszym czasie Trubacz po raz czwarty trafił z dystansu, ale skutecznie zareagowali na to Jeszke oraz Pietras, trafiając spod tablicy. Późniejsza paczka z góry Patoki i akcja 2+1 Jeszke dały ponownie prowadzenie radomskiej drużyny 29:27. Korzystny wynik podwyższył lay-upem Filip Zegzuła, ale trzypunktową akcją (2+1) odwdzięczył się Patryk Kędel. Po trójce Kacpra Mąkowskiego, GKS wrócił na moment na przód (32:33). Rezultat pierwszej połowy ustalił Zegzuła, rzucając celnie zza linii 6,75m. HydroTruck po 20 minutach prowadził 37:35.

DRUGA POŁOWA

Trzecią partię spotkania otworzył trójką Kaheem Ransom, ale znów aktywny był Patryk Kędel przy wsparciu Piotra Wielocha. Przez moment tyszanie mieli znów inicjatywę (40:41). Radomianie przez parę kolejnych minut zaprezentowali się jeszcze lepiej, zaliczając piętnastopunktowy serial. Udany fragment gry Jeszke i celne trójki Maksymiliana Formelli, a także Jakuba Zalewskiego dały 14-punktowe prowadzenie dla gospodarzy (55:41). Słabszy fragment gry gości przerwał Trubacz. Zaraz po nim znów dobry moment w ataku miał Nowakowski, aplikując sześć „oczek”. Jednak po stronie miejscowych równie solidnie wtórowali gościom Ransom, Sadło, a także Formella. Dzięki ich koszom gospodarze po 30 minutach nadal mieli dwucyfrową przewagę nad tyszanami (64:50).

Próbę nadrobienia tych zaległości w czwartej odsłonie podjęli się Kędel, a także Koperski. Późniejsza trójka drugiego z nich zmniejszyła przewagę gospodarzy do sześciu punktów (66:60). W odpowiednim momencie Filip Zegzuła trafił dwie celne trójki, ale w ripoście pięć „oczek” dla GKS-u zaaplikował Patryk Stankowski. Kluczowe okazały się trafienia Ransoma i Jeszke, po których Trójkolorowi nie mogli już nic wskórać. Ostatecznie HydroTruck Radom zrewanżował się porażkę z ubiegłej rundy, pokonując GKS Tychy 79:69.

Dla HydroTrucka 20 punktów i 9 zbiórek zainkasował Damian Jeszke. Dla GKS-u 23 punkty i 5 zbiórek zdobył Radosław Trubacz.

fot. Fiołek art pl
red.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *