Jeremy Sochan zamienia San Antonio na Nowy Jork!

Nasz reprezentant z orzełkiem na piersi występuje w NBA od sezonu 2022/23. Został wybrany w NBA Draft z numerem 9, co już wtedy było dużym osiągnięciem dla młodego zawodnika z Polski.

W debiutanckim sezonie rozegrał 56 spotkań. Grając średnio 26 minut zdobywał 11 punktów, 5,3 zbiórki oraz 2,5 asysty na mecz. Pod okiem Gregg Popovich rozwijał się bardzo dobrze i szybko wyrobił sobie opinię solidnego obrońcy. Największym wyzwaniem pozostawała ofensywa, szczególnie rzut za trzy punkty. Najlepsze sezony pod tym względem zakończył ze skutecznością 30,8 procent zza łuku.

Gregg Popovich i jego sympatia do Sochana

Myślę, że sylwetki Gregga Popovicha nikomu nie trzeba szeroko przedstawiać. Jako główny trener San Antonio Spurs pracował nieprzerwanie od 1996 roku, bijąc po drodze wiele rekordów. W skrócie: jest pięciokrotnym mistrzem NBA z tytułami zdobytymi w latach 1999, 2003, 2005, 2007 i 2014. Trzykrotnie wybierano go także najlepszym trenerem ligi. W trakcie 29 lat pracy na ławce Spurs odniósł 1390 zwycięstw w sezonie regularnym, co stanowi ligowy rekord.

Popovich prowadził również Reprezentacja USA w koszykówce mężczyzn na Mistrzostwa Świata FIBA 2019, gdzie Amerykanie zajęli dopiero 7. miejsce. Rok później sięgnął jednak po złoto na Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020, mając w składzie m.in. Kevin Durant, Devin Booker oraz Zach LaVine. Zwieńczeniem jego kariery było wprowadzenie do Naismith Memorial Basketball Hall of Fame.

Popovich to trener, który pracował z wieloma wybitnymi zawodnikami i nie bał się nieszablonowych decyzji. Miał też konkretny plan na Sochana. W pewnym momencie testował go nawet na pozycji rozgrywającego, chcąc rozwinąć jego przegląd pola i decyzyjność. Gdy eksperyment nie przyniósł oczekiwanych efektów, wrócił do ustawiania Polaka na pozycji skrzydłowego, gdzie jego atuty fizyczne i defensywne są najlepiej wykorzystywane.

Problemy zdrowotne Popovicha i zmiana trenera

W listopadzie 2024 roku pojawiły się informacje o problemach zdrowotnych Gregg Popovich. Legendarny szkoleniowiec doznał lekkiego udaru mózgu i nie był w stanie prowadzić zespołu San Antonio Spurs. W tej sytuacji klub zdecydował się powierzyć obowiązki pierwszego trenera jego asystentowi, Mitch Johnson.

39-letni szkoleniowiec próbował znaleźć rolę dla Jeremy Sochan, jednak było widać, że ich współpraca nie układa się tak dobrze jak wcześniej relacja na linii Popovich–Sochan. W ostatnim czasie Jeremy otrzymywał tylko krótkie minuty, przez co miał ograniczone możliwości pokazania się na parkiecie. Dodatkowo przed sezonem Spurs wybrali z 14. numerem draftu Carter Bryant, który gra na podobnych pozycjach. Johnson częściej stawiał na debiutanta niż na Polaka.

Taki rozwój wydarzeń wywołał falę doniesień o możliwej wymianie Sochana. Mimo licznych plotek i potencjalnych kierunków transferowych, w San Antonio ostatecznie nie zdecydowano się na trade z jego udziałem. Nie oznaczało to jednak stabilnej pozycji w składzie, bo kilka dni po trade deadline klub zwolnił skrzydłowego po Baylor University, dając mu wolną rękę w poszukiwaniu nowej drużyny.

New York Knicks na ratunek Sochanowi!

Fani Jeremy Sochan nie musieli długo czekać na wieści o jego nowym klubie. Skrzydłowym zainteresowali się New York Knicks i to właśnie do Nowego Jorku trafił Polak. 12 lutego jeden z najbardziej znanych dziennikarzy koszykarskich, Shams Charania, poinformował, że 22-latek zwiąże się z Knicks. Według agenta zawodnika Sochan miał łącznie aż 10 ofert z klubów NBA.

Warto podkreślić, że nowojorska drużyna już w tym sezonie sięgnęła po trofeum, wygrywając NBA Cup. W finale Knicks pokonali San Antonio Spurs, a MVP turnieju został Jalen Brunson. Po stronie Spurs zabrakło wówczas większej roli dla polskiego skrzydłowego.

Ambicje nowojorskiego zespołu są spore. W poprzednim sezonie Knicks dotarli do finałów konferencji, gdzie przegrali 2–4 z Indiana Pacers prowadzonymi przez Tyrese Haliburton.

W szatni Sochan spotka wiele znanych nazwisk: Mikal Bridges, Mitchell Robinson, OG Anunoby, Jose Alvarado, Jordan Clarkson, Josh Hart oraz były numer jeden draftu 2015 – Karl-Anthony Towns.

Obecnie Knicks zajmują wysokie, trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej z bilansem 35–20. Na start Sochan najpewniej będzie wchodził z ławki, ale jego obrona, energia i atletyzm mogą szybko dać mu solidne minuty. Jeśli wykorzysta szansę, Nowy Jork może okazać się dla niego idealnym miejscem na nowy rozdział kariery.

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *