Hapoel zdominował Śląsk w Belgradzie – ambitna walka Wrocławian w drugiej połowie

Śląsk Wrocław nie zdołał sprawić niespodzianki w meczu rozgrywanym w Belgradzie, gdzie mierzył się z faworyzowanym Hapoelem Jerozolima. Choć początek spotkania należał do polskiej drużyny, to w dalszej części meczu Izraelczycy przejęli pełną kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Wrocławianie ambitnie walczyli do samego końca, szczególnie w czwartej kwarcie, jednak przewaga rywala okazała się zbyt duża, by myśleć o zwycięstwie.


Pierwsza połowa

Od dobrej akcji pod koszem rozpoczął mecz Stefan Djordjević, zdobywając pierwsze punkty spotkania. Po kilku niecelnych próbach Śląska, faul przy rzucie wymusił Kadre Gray, pewnie zamieniając dwa rzuty wolne na punkty. Pierwsze oczka dla Hapoelu zdobył Jared Harper, trafiając zza łuku, jednak błyskawicznie odpowiedział mu Jakub Nizioł.

Wrocławianie bardzo dobrze weszli w mecz — po czterech minutach gry mieli na koncie już 11 punktów i wyglądali pewnie, jednak błędy w obronie szybko zemściły się na nich. Yovel Zoosman dwukrotnie trafił z dystansu, niwelując ośmiopunktową przewagę do zaledwie dwóch oczek. Drużyna z Jerozolimy rozpoczęła spotkanie dość przeciętnie, jednak z każdą minutą zaczynała coraz lepiej radzić sobie z agresywną i skuteczną grą Śląska. W końcówce kwarty, po przejściu na obronę strefową, Hapoel przejął inicjatywę i po 10 minutach prowadził 18:15.

Drugą kwartę Śląsk rozpoczął od świetnej akcji – przechwytu zakończonego punktami spod kosza przez Mateusza Urbaniaka, co wyraźnie ucieszyło Ainarsa Bagatskisa. Niestety, dwa kolejne błędy młodych Polaków – Urbaniaka i Kulikowskiego – wykorzystali gracze Hapoelu, którzy po szybkich kontrach zwiększyli prowadzenie do sześciu punktów. W tej sytuacji trener Bagatskis poprosił o pierwszy timeout.

Po przerwie przewaga izraelskiego zespołu wciąż rosła. Hapoel grał coraz pewniej i skuteczniej, szczególnie w szybkim ataku, co zmusiło szkoleniowca Śląska do ponownego wzięcia czasu. Wrocławianie, mimo dobrego początku, całkowicie zatracili rytm gry i mieli duże problemy w ofensywie.

Końcówka pierwszej połowy należała jeszcze do Kadre Graya, który wymusił faul przy rzucie za trzy punkty, jednak wykorzystał tylko jeden z trzech rzutów wolnych. Po chwili zebrał piłkę po własnym niecelnym rzucie i ponownie wymusił przewinienie, ale to nie wystarczyło, by zmniejszyć straty. Po 20 minutach gry Hapoel Jerozolima prowadził pewnie – 49:28.

Foto: WKS Śląsk Wrocław

Druga połowa

Po przerwie ponownie lepiej rozpoczęli „gospodarze”, notując serię 5:0, którą przerwał Kadre Gray efektowną akcją 2+1 po trafieniu z faulem. Kanadyjski rozgrywający brał na siebie coraz większy ciężar gry, pokazując, jak groźny potrafi być, gdy dostanie więcej swobody. Od początku trzeciej kwarty swoją szansę otrzymał także Błażej Czerniewicz, który został faulowany przy rzucie za trzy punkty – niestety wykorzystał tylko jeden z trzech rzutów wolnych. Dobrze prezentował się również Jakub Urbaniak, który nie tylko solidnie bronił pod koszem, ale także potrafił skutecznie wykańczać akcje w ataku.

Przewaga Hapoelu przez większość kwarty utrzymywała się w granicach 25 punktów, jednak gdy zmalała do 18 oczek, trener Yonatan Alon poprosił o przerwę na żądanie. Po trzech kwartach zespół z Izraela wciąż pewnie prowadził – 68:47.

Ostatnią część meczu lepiej rozpoczął Śląsk, notując serię 7:0 po punktach Penavy, Wiśniewskiego oraz wymuszonym faulu przy rzucie za trzy przez Jakuba Nizioła, który wykorzystał wszystkie wolne. Gra Wrocławian mogła się podobać – była zespołowa, szybka i skuteczna. Dzięki temu po kilku udanych akcjach udało im się zmniejszyć straty do 11 punktów, co zmusiło trenera Alona do wzięcia czasu.

Śląsk wyglądał naprawdę dobrze w drugiej połowie, jednak brakowało mu „kropki nad i”, by zejść poniżej 10 punktów straty – głównie przez błędy w obronie. Mimo ambitnej postawy i lepszej gry po przerwie, drużyna z Wrocławia nie zdołała odrobić strat i ostatecznie uległa Hapoelowi Jerozolima 69:86.

Foto: WKS Śląsk Wrocław

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *