Już za rogiem sezon regularny na koszykarskich parkietach 2.Ligi się zakończy, a na początku kwietnia rozpocznie się walka o przyszłoroczną grę w Bank Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn. Głośno o tych aspiracjach mówią m.in. RJ House Legion Legionowo, PGE GiEK Turów Zgorzelec czy też BS Polonia Bytom. Sprawdziliśmy, kogo w obecnej chwili widzimy w walce o uzyskanie prawa do gry na przyszły sezon w 1.Lidze.
Trudno nie zgodzić się z tym, że rywalizacja o przepustkę na granie w przyszłych rozgrywkach Banku Pekao S.A. 1.Ligi jest zacięta. Wśród 64 ekip podzielonych na cztery grupy tylko zwycięzca rozgrywek 2.Ligi otrzyma prawo do gry na zapleczu ekstraklasy. O ile w drugoligowych grupach B, C i D wyłoniły się ekipy, które bezapelacyjne je zdominowały, tak grupa A była jedną z najbardziej wyrównanych. A to jest dopiero przedsmak przed najważniejszą częścią rozgrywek.
Na początku kwietnia 8 najlepszych ekip z każdej drugoligowej grupy rozegra dwumecz (mecz i rewanż), rozpoczynając na terenie rywala z gorszym bilansem zwycięstw i porażek. Od następnej rundy rozpocznie się ogólnopolskie granie, gdzie w 1/8 oraz ćwierćfinały zespoły będą grały do dwóch zwycięstw. Natomiast w półfinałach i finałach rywalizacja będzie toczyła się do trzech zwycięstw, a zwycięzcę całej 2.Ligi poznamy najpóźniej 3 czerwca (przegrani półfinałów rozegrają mecz o 3.miejsce w postaci dwumeczu). Wszystko znajdziecie w tym komunikacie, który zespoły dostały przed rozpoczęciem sezonu (link).
Legion, Turów i Polonia z apetytem na Pekao S.A. 1.Ligę
Nie da się zaprzeczyć, że trio: RJ House Legion Legionowo, PGE GiEK Turów Zgorzelec oraz BS Polonia Bytom stawiane są na piedestale głównych kandydatów do wygrania całych rozgrywek 2.Ligi Mężczyzn. Zawodnicy Łukasza Pacochy z pewnością pamiętają ubiegły sezon, w którym nie wiele brakowało, aby w obecnych rozgrywkach 2025/2026 zadebiutować na pierwszoligowych parkietach. Po wzmocnieniu się m.in. Patrykiem Pełką, Damianem Cechniakiem, Marcinem Wieluńskim czy też Adamem Linowskim, Legion zbudował jeden z mocniejszych składów drugoligowych, który może naprawdę „pyknąć”. Poza niespodziewaną porażką z Księżakiem Łowicz (103:92), to właśnie ekipa z Legionowa rozdawała karty w drugoligowej grupie B.
Podobny przypadek jest z koszykarzami PGE GiEK Turów Zgorzelec, który również w swojej drugoligowej grupie D dzielili i rządzili. W zespole Jarosława Krysiewicza znaleźli się zawodnicy, którzy już kiedyś grali na pierwszoligowych parkietach i spisują się obecnie dobrze/bardzo dobrze — Szymon Pawlak, Sebastian Walda, Jakub Sadowski, Jakub Wojciechowski, Michał Jędrzejewski, Patryk Rosołowski czy też Bartosz Bochno. Jedyną porażkę jaką zaliczyli zgorzelczanie była wpadka z Pogonią Prudnik w połowie listopada ubiegłego roku (86:79). Od tamtej pory zielono-czarni konsekwentnie zaliczali bardzo pewne kilkunasto- bądź kilkudziesięciopunktowe zwycięstwa (a przypomnijmy, że bilans małych punktów przy podobnym stosunku zwycięstw i porażek ma ważne znaczenie). Co ciekawe, PGE GiEK Turów Zgorzelec jak i RJ House Legion Legionowo spotkały się w ubiegłym sezonie podczas II rundy fazy play-off, gdzie dwukrotnie lepsi byli Legionowanie. Według wielu osób ze środowiska koszykarskiego widzi obie te ekipy w finale 2.Ligi.
Jednakże jak głosi stare powiedzenie „gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta”. A tym zespołem, który od jakiegoś czasu chce powrotu do 1.Ligi jest BS Polonia Bytom. Zespół Mariusza Bacika w ostatnich latach docierał do ćwierćfinałów 2.Ligi i na nich kończył sezon. Ostatnim razem podobnie jak Turów walczył z Legionem Legionowo i po naprawdę niezwykle wyrównanej walce uległ im po trzech spotkaniach. Ekipa z Królowej Śląska wzbogaciła się o m.in. Daniela Dawdo, Rafała Serwańskiego, Pawła Zmarlaka czy również po powracającego po paru latach Wojciecha Leszczyńskiego. Obok nich brylują Krzysztof Wąsowicz, Wojciech Zub czy też Jarosław Giżyński. Bytomianie o fotel lidera walczyli na równi z GMS Polaris KKS Tarnowskie Góry oraz AZS-em AGH Kraków. Po naprawdę wyrównanych rywalizacjach do ostatni sekund czerwono-niebiescy wygrali z wymienionymi oponentami w rundzie rewanżowej. Myślimy, że bytomski zespół może znów dojść do najlepszej ósemki, lecz czy tym razem będzie znacznie więcej? Niedługo zobaczymy.
Grupa pościgowa o Pekao S.A. 1.Ligę
Jeśli wyżej wymienioną trójkę ekip można nazwać koszykarskimi „uciekinierami”, to mamy również parę zespołów, które będą chciały ich doścignąć stąd nazwa „grupy pościgowej” (wzięte prosto z kolarstwa). Do tej grupy należą m.in. GMS Polaris KKS Tarnowskie Góry, HydroTruck Radom, Pogoń Prudnik czy też AZS AGH Kraków.
Zespół Bartłomieja Wróblewskiego jako jedyny w swojej drugoligowej grupie odnalazł sposób na pokonanie bytomian (80:79), a w jego składzie znaleźli się gracze, którzy nie tak dawno zaprowadzili Mickiewicza do awansu na pierwszoligowe parkiety: Patryk Wieczorek oraz Piotr Karpacz. Obok nich błyszczą również Yaroslav Formichov oraz Przemysław Zygmunciak, którzy oprócz brania ważnych rzutów na zwycięstwo mają wysoki procent trafień zza łuku. Ostatnim razem ekipa z Tarnowskich Gór zakończyła zmagania na pierwszej rundzie fazy play-off, lecz tym razem powinno pójść znacznie lepiej.
Jedno zwycięstwo mniej od drużyny z Tarnowskich Gór mają koszykarze AZS-u AGH Kraków. Ostatnim razem ekipa Tomasza Zycha dotarła do ćwierćfinałów, stawiając twarde warunki Żubrom Białystok, którym ostatecznie ulegli. Na powtórkę wyniku będzie niezwykle trudno, bo w drugiej rundzie fazy play-off mogą wpaść na spadkowicza z zaplecza ekstraklasy — HydroTrucka Radom. Pokrótce jak dojdą do ćwierćfinału, to mogą trafić na jednego z głównych kandydatów — PGE GiEK Turów Zgorzelec. Niezmiennie liderami krakowskich akademików są Michał Szwedo, Bartosz Leśniak, Miłosz Ziółkowski oraz Dominik Krakowiak, a solidną rolę kapitana dzierży Damian Dyrda. Z pewnością nie jedna ekipa zaznajomi się z szybkim tempem, a także agresywną grą w obronie krakowskiego zespołu.
Radomian śmiało można zaliczyć do zespołów, które będą chciały zajść jak najdalej się tylko da. Poza zawodnikami, którzy już mieli okazję być na zapleczu ekstraklasy (Daniel Wall, Norbert Ziółko, Patryk Wydra, Maksym Miroshnychenko oraz Kacper Rojek)ekipa została wzbogacona o młodzieżowych zawodników. Ostatnio w domowym spotkaniu przeciwko KKS Turowi Basket Bielsk Podlaski fajnie zaprezentował się Kacper Indyka, ale sporo jakości wnoszą także Mateusz Łagowski czy też Igor Kręgiel. Sądzimy, że jeśli w tym roku się nie uda zajść daleko, to w następnym sezonie zbudują mocniejszą kadrę, która może im przywrócić zaplecze ekstraklasy.
Pogoń Prudnik jak co roku można zaliczać do ekip, które mogą zdrowo namieszać w najważniejszej części sezonu. Jednakże w ostatnich trzech sezonach zespół z Opolszczyzny kończył za każdym razem na ćwierćfinale. Zobaczymy czy ekipa prowadzona przez Marcina Radomskiego dojdzie ciut dalej. Gdy masz w kadrze Mikołaja Kowalczyka, braci Garwol (Maciej i Paweł), Pawła Nowickiego, Wojciecha Jakubiaka czy też niezniszczalnego Grzegorza Mordzaka, to wiedz, że ekipa z Opolszczyzny tanio skóry nie sprzeda.
W obecnej chwili, ciężko jest przypuścić, kto zwycięży całe rozgrywki 2.Ligi. Większość kibiców, trenerów czy ekspertów oczekuje, że RJ House Legion Legionowo, PGE GiEK Turów Zgorzelec oraz BS Polonia Bytom znajdą się w tej półfinałowej stawce. Czy taki scenariusz spełni się na początku maja? Przekonamy się już wkrótce.
fot. RJ House Legion Legionowo (fanpage)
KW
