
Novimex Polonia 1912 Leszno zrehabilitowała się KSK Qemetica Noteci Inowrocław, wygrywając w piątkowym meczu 28.kolejki Banku Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn 72:66. Zespołowi Krzysztofa Szubargi udało się zgotować gospodarzom emocjonującą końcówkę, ale najważniejsze akcje meczu kończyli leszczynianie.
Novimex Polonia 1912 Leszno 72:66 KSK Qemetica Noteć Inowrocław
Już od pierwszych akcji pojedynku obie ekipy znały wagę tej rywalizacji. Inowrocławianie dzięki temu zwycięstwu zrobiliby mocny krok w kierunku utrzymania. Natomiast leszczynianie dzięki tej wygranej byłaby nadal w grze o fazę play-off.
Początkowo po zagraniach pod tablicami Patryka Wilka i Karola Kankowskiego, biało-czerwoni minimalnie wychodzili na przód. Jednakże z podobnej broni reagowali Sebastian Rompa oraz Szymon Sobiech. Dopiero po wjazdach pod obręcz Wendella Mitchella i Aleksa Najdera, Polonia miała zapas dwóch posiadań (11:7). Trochę później w leszczyńskim zespole udzielali się Szymon Ryżek oraz Daniel Soroka, trafiając trójki. Aczkolwiek kontakt z gospodarzami trzymały udane próby Dylana Frye czy również łatwo zdobyte punkty z rzutów wolnych przez Michała Grzesiaka. Finalnie po trafieniach Mitchella i Żmudzkiego, Polonia po 10 minutach prowadziła 23:18.
W następnej części obydwa zespoły znacznie lepiej pracowały w defensywie, przez co wykończonych akcji mieliśmy na lekarstwo. Zwłaszcza, że Inowrocławianie mieli słabsze wejście, z czego doskonale wykorzystywali Hubert Pabian oraz Karol Kankowski, dając swojej ekipie 9-punktową zaliczkę (29:20). Połowę tych strat nadrabiali wejściami pod tablicę Darrell Harris, Dylan Frye czy też Luka Mitrović. Mimo wszystko zespół Marcina Dudzika odbudował ciut wyższą przewagę przy pomocy m.in. udany wejść w pomalowane pole Szymona Ryżka i Patryka Wilka. W ten sposób biało-czerwoni wygrywali po pierwszej połowie 36:28.
Po dłuższej przerwie podkoszowe zagrania Wilka, Ryżka oraz Najdera pomogły leszczynianom na otwarcie trzeciej części uzyskać 13-punktową zaliczkę (43:30). Nie mniej jednak celne trójki Luki Mitrovicia oraz Radosława Trubacza pomagały zawodnikom Noteci wrócić do meczu. Jeszcze jedna udana próba zza łuku Trubacza przy punktach spod obręczy Harrisa i Mitrovicia sprawiły, że biało-niebiescy mieli 2-punktowy deficyt do gospodarzy (47:45). Chwilę później do wyrównania doprowadził skuteczną kontrą Filip Stryjewski. Jednakowoż leszczynianom udało się złapać minimalną zaliczkę przed decydującą częścią, którą dali Mitchell oraz Soroka. Tym samym biało-czerwoni po 30 minutach prowadzili 54:50.
Na początku czwartej części siedem punktów z rzędu zdobyte przez Huberta Pabiana umożliwiły polonistom w odskoczeniu od swoich rywali na osiem punktów. Mimo tego połowę tego dystansu nadrobił Sebastian Rompa, kończąc spod kosza, a następnie dołożył celne rzuty wolne. Nieco później w leszczyńskim zespole ponownie aktywni byli Wilk oraz Kankowski, dzięki czemu gospodarze byli bliżej wygranej (67:60). Nie mniej jednak inowrocławianie nie powiedzieli ostatniego słowa w tym pojedynku, co udowodnili to dwiema celnymi trójkami Piotra Lisa. To właśnie dzięki nim Noteć zgotowała ciekawą końcówkę (68:66). 24-letni rzucający miał pokrótce szansę, aby trzypunktowym rzutem przechylić wynik na stronę gości, lecz trafił jedynie w obręcz. W ten sposób ostatnie słowo należało do miejscowych, którzy po łatwo zdobytych punktach przez Szymona Ryżka i Aleksa Najdera cieszyli się z wygranej 72:66.
Na 12. zwycięstwo leszczynian zapracowali Karol Kankowski (15 punktów i 6 zbiórek) oraz Patryk Wilk (12 punktów i 7 zbiórek). Dzięki temu Novimex Polonia 1912 Leszno teoretycznie liczy się w walce o czołową ósemkę. U przyjezdnych po 14 punktów zaaplikowali Sebastian Rompa oraz Luka Mitrović. W ten sposób Noteć straciła jakiekolwiek szanse na najważniejszą część sezonu, a co za tym idzie będą bronili się przed spadkiem do 2.Ligi.

KW
