Sześć sobotnich meczów otworzyły przedostatnią serię meczów Bank Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn. GKS Tychy po wygranej nad Weegree AZS Politechniką Opolską nadal walczy o przewagę własnego parkietu. Z pojedynku o zajęcie 2.miejsca nie rezygnuje PGE Spójnia Stargard, która triumfowała nad KKS Polonią Warszawa. Miners Katowice w pojedynku „o honor” poradzili sobie z Żubrami Abakus Okna Białystok. Udany rewanż na Kociewiu notują koszykarze Enei Abramczyk Astorii Bydgoszcz, a Decka Pelplin dość skromnie pokonuje WKK Active Hotel Wrocław.
GKS Tychy 96 : 76 Weegree AZS Politechnika Opolska
GKS Tychy wciąż pozostaje w walce o przewagę własnego parkietu, a lepiej ułożona gra w drugiej połowie zaprowadziła ich do zwycięstwa nad Politechniką Opolską. Początkowo dobre wejście Piotra Niedźwiedzkiego, Jakuba Kobla i Dominika Rutkowskiego pomogło gościom w uzyskaniu kilkupunktowej zaliczki. Jednakże od celnych trójek Michała Lisa i Mateusza Dziemby, Trójkolorowi pomału przejmowali kontrolę nad meczem. Pokrótce do punktowania włączyli się też Mikołaj Adamczak oraz Konrad Dawdo, dzięki czemu GKS miał po 10 minutach zapas siedmiu punktów (21:14).
Wynik w początkowej fazie drugiej kwarty odmieniały trafienia Kamila Białachowskiego i Jakuba Kobla, ale po paru chwilach tyską drużynę na przód wyprowadzili Szymon Walski, Szymon Kiwilsza oraz Konrada Dawdo. Do końca pierwszej połowy obie ekipy dołożyły po kolejnej serii punktowej, lecz to po interwencjach Michała Lisa i Mateusza Szczypińskiego, GKS prowadził po 20 minutach 40:39.
Po powrocie na plac gry Politechnika ponownie miała zapas pięciu punktów po podkoszowych interwencjach Piotra Niedźwiedzkiego. Jednakże od kolejnych celnych trójek Szymona Walskiego przy wsparciu Tomasza Śniega i Szymona Kiwilszy, GKS wrzucił swój „wyższy bieg”. Pokrótce na odpowiedzi Kobla i Wójcickiego receptę znaleźli Bożenko, Adamczak oraz Lis. Natomiast po wyrównanym otwarciu decydującej części ważne trójki trafiali Stanisław Heliński oraz Kajetan Kuczawski. Po tych odpowiedziach ekipa Tomasza Jagiełki oddaliła się na siedemnaście punktów, zapewniając sobie do końcowej syreny pełną kontrolę.
Michał Lis oraz Szymon Walski byli najlepszymi strzelcami gospodarzy, zgarniając odpowiednio: 19 i 14 punktów. U gości 15 punktów i 7 zbiórek odnotował Piotr Niedźwiedzki, a 14 punktów, 5 zbiórek i 5 asyst dodał Jakub Kobel.
Pełne statystyki meczu
Miners Katowice 89 : 82 Żubry Abakus Okna Białystok
W starciu „o honor” bądź jak kto o woli „o pietruszkę”, Miners Katowice zrewanżował się Żubrom Abakus Okna Białystok. W ten sposób ekipa z Podlasia zakończy sezon regularny w Bank Pekao S.A. 1.Lidze jako najgorszy zespół zaplecza ekstraklasy, a przedostatnią lokatę zajmą katowiczanie. Pierwszą kwartę dobrze rozpoczęli przyjezdni, którzy po udanych próbach Karola Kutty, Mylesa Douglasa i Samajae Haynes-Jonesa uciekli na sześć punktów (8:14). Jednakże po serii 10:0 w wykonaniu m.in. Adama Skiby czy też Camerona Hamiltona, Miners mieli zapas dwóch posiadań. Mimo odpowiedzi na tę serię ze strony Mateusza Itricha i Mylesa Douglasa, kolejne punkty Karola Nowakowskiego czy trójka Tomasza Krzymińskiego dała miejscowym po 10 minutach 10-punktowe prowadzenie.
Zmiana ról nastąpiła w następnej dyszce, gdy obok Douglasa i Itricha punktowali również Tyszka oraz Kutta. Korzystny wynik dla miejscowych trzymali jeszcze Davis oraz Szefler, lecz po następnych punktach Tyszki i Douglasa, to Żubry zaczęły wychodzić na przód. Do wyrównania przed końcem pierwszej połowy doprowadził celną trójką Cameron Hamilton. Ostatecznie po zagraniu 2+1 Haynesa-Jonesa, Żubry na przerwę schodziły przy 3-punktowej zaliczce.
Po wyrównanej i znacznej defensywnej trzeciej części, czwarta odsłona zaczęła się od wymiany ciosów. Przy prowadzeniu gości trzymali Tyszka, Douglas oraz Haynes-Jones. Mimo wszystko celna trójka Wojciecha Jagiełło (22 punkty, 3 zbiórki i 3 asysty) pomogła Minersom nadać odpowiedni rytm. Głównie dzięki jego trafieniom oraz wsparciu ze strony Camerona Hamiltona i Thomasa Davisa (obaj po 21 punktów), katowiczanom udało się wygrać zawody 89:82.
Pełne statystyki meczu
KKS Polonia Warszawa 71 : 89 PGE Spójnia Stargard
PGE Spójnia Stargard wciąż walczy korespondencyjnie o 2.miejsce po sezonie regularnym, a ich wyjazdowa wygrana nad KKS Polonią Warszawa była tego dowodem. Warszawianie zachowali tzw. „ last chance”, aby jeszcze zawalczyć o najważniejszą część sezonu. W premierowej części rywalizacji zespół Radosława Kusego dzielnie stawiał opór biało-bordowym, a spod tablicy błyszczał Jan Malesa. Mimo reakcji ze strony Wojciecha Czerlonko, Jarosława Mokrosa czy Ilji Gromovsa, udane wjazdy pod obręcz Jakuba Zalewskiego, Szymona Borowskiego i Jakuba Osińskiego sprawiły, że „Czarne Koszule” po tej części wygrywały 23:21.
Od trafienia zza łuku Patryka Pułkotyckiego, Spójnia odpowiedziała 10-punktowym serialem, który po trójkach Szymona Szmita wypracowali sobie zapas pięciu punktów. Jan Malesa oraz Jalen Sullinger starali się jeszcze odrobić zaległości, ale swoje okazje z linii rzutów wolnych wykorzystali Szymon Szmit oraz Jarosław Mokros. Finalnie celna próba z dystansu Jalena Ray’a sprawiła, że biało-bordowi do szatni zeszli przy 11-punktowym prowadzeniu (33:44).
Po dłuższej pauzie Sullinger, Malesa, a także Duda próbowali przywrócić stołeczną ekipę do gry, ale skutecznie wtórowali im Ray, Wadowski oraz Gromovs. Po odpowiedzi z prawego półkola Szmita, PGE Spójnia miała w zapasie szesnaście punktów (40:56). Przez parę chwil ten sam gracz kolejnymi trafieniami trzymał taką przewagę. Dopiero w końcówce trzeciej dyszki serial 12:2 w wykonaniu Zalewskiego i Robinsona sprawił, że Polonia po 30 minutach meczu przegrywała zaledwie sześcioma punktami. W czwartej części uaktywnił się Jalen Ray, dzięki czemu zespół Marka Popiołka powtórnie miał dwucyfrową zaliczkę. Gospodarzy starali się poderwać do walki Jalen Sullinger oraz Jan Malesa, ale ostatnie słowa należały do stargardzian. Najpierw udanym wjazdem popisał się Jakub Karolak, a po kolejnej ripoście Jarosława Mokrosa, PGE Spójnia była już spokojniejsza o zwycięstwo.
Jalen Ray (24 punkty i 5 asyst) oraz Szymon Szmit (21 punktów i 7 zbiórek) byli liderami biało-bordowych w wyjazdowym spotkaniu na warszawskim Kole. Dla Polonii 22 punkty, 5 zbiórek i 4 asysty odnotował Jan Malesa.
Pełne statystyki meczu
Decka Pelplin 90 : 79 WKK Active Hotel Wrocław
Decka Pelplin wygraną nad WKK Active Hotel Wrocław umocnili swoją pozycję w czołowej ósemce. Już od pierwszych fragmentów spotkania zespół Rafała Knapa narzucił swoje warunki gry. Bardzo dobry początek zawodów w wykonaniu Macieja Nagela, Przemysława Kuźkowa oraz Jaydena Coke-Dominigue sprawiły, że Decka po premierowej kwarcie miała zapas siedemnastu punktów. Znacznie lepiej wrocławianom szło w drugiej kwarcie, gdy zaczęli trafiać Michał Kroczak, Jakub Galewski oraz Maksymilian Zagórski. Aczkolwiek kociewska ekipa kontrolowała wydarzenia na boisku. Dzięki zagraniom pod obręcz Damiana Durskiego, Mariusza Konopatzkiego i Mikołaja Ratajczaka, miejscowi osiągnęli pułap 22 punktów. Wrocławianie w drugiej połowie mogli jedynie zmniejszyć rozmiar porażki, która na początku czwartej kwarty wyniosła 24 „oczka”
Po stronie pelplinian wyróżniali się Jayden Coke-Dominigue (19 punktów i 5 zbiórek), Przemysław Kuźkow (18 punktów i 4 asysty) oraz Mikołaj Ratajczak (13 punktów, 5 asyst i 4 zbiórki). Dla WKK po 14 punktów rzucili Jakub Galewski oraz Bartosz Perczak.
Pełne statystyki meczu
SKS Fulimpex Starogard Gdański 74 : 78 Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz
Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz zaliczyła udany rewanż na Kociewiu, pokonując Kociewskie Diabły. W ten sposób Grzegorza Skiby odnotował swoje 26 ligowe zwycięstwo. Kluczowy moment nastąpił w połowie czwartej kwarty, gdy trójkę po dobrym podaniu od Marcina Nowakowskiego trafił Martyce Kimbrough. Obok Amerykanina ważne punkty inkasowali Bartosz Ptak oraz Jakub Andrzejewskiego, dając bydgoszczanom 10-punktowe prowadzenie, którego gospodarze nie potrafili nadrobić. Bartosz Majewski oraz Adrian Kordalski celnymi trafieniami zza łuku starali się przywrócić SKS do walki o zwycięstwo, ale ostatecznie Martyce Kimbrough zapieczętował zwycięstwo ekipy znad Brdy celnymi rzutami wolnymi.
Martyce Kimbrough pod absencją Patryka Kędla i Karola Kamińskiego zgarnął 29 punktów, a Jakub Andrzejewski dopisał 13 punktów i 5 zbiórek. W kociewskim zespole 14 punktów i 6 asyst zanotował Adrian Kordalski, a De’Monte Buckingham dołożył skromne double-double w postaci 10 punktów i 10 zbiórek.
Pełne statystyki meczu
Novimex Polonia 1912 Leszno 90 : 88 Kotwica Port Morski Kołobrzeg
Kołobrzeżanie po wydarzeniach w Warszawie i Pelplinie mieli dogodną szansę, aby przypieczętować awans do play-off w Lesznie… ale ją zmarnowali. Leszczynianie mimo faktu, że grali o przysłowiową „pietruszkę” chcieli w swym ostatnim meczu przed własną publicznością odnieść zwycięstwo. Tej sztuki dokonał Wendell Mitchell, który w kluczowych momentach trafiał spod tablicy, ale również z linii rzutów wolnych. Wcześniej, bo na początku czwartej kwarty w uzyskaniu minimalnego prowadzenia dla Polonii pomagali Hubert Pabian, Karol Kankowski oraz Szymon Ryżek. Po wykorzystanej sytuacji spod obręczy, poloniści mieli zapas sześciu punktów, który celnymi trójkami zneutralizowali Remon Nelson oraz KJ Feagin.
Wspomniany wówczas Wendell Mitchell w końcówce zawodów zabrał się za punktowanie dla gospodarzy, ale ważne próby dla Kotwicy trafiał Dzierżak. Jednak Amerykanin stanął na wysokości zadania i wymuszając przewinienie Pawła Leończyka trafił ważne rzuty wolne. Szalę zwycięstwa starał się przechylić z lewego rogu KJ Feagin, ale próba zza łuku była nieskuteczna. Dzięki temu Novimex Polonia 1912 Leszno pożegnała się przed własną publicznością ze zwycięstwem, dając jeszcze szansę KKS Polonii Warszawa na walkę o ostatni wolny slot w najważniejszej części sezonu.
Dla biało-czerwonych 31 punktów, 5 zbiórek i 4 asyst zainkasował Wendell Mitchell, a Szymon Ryżek dołożył 20 punktów i 5 zbiórek. U gości 22 punkty i 4 asysty uzbierał Paweł Dzierżak.
fot. Małgorzata Jurys
Kamil Wróbel
