Otwarcie finału dla ŁKS-u!

ŁKS Coolpack Łódź rozpoczął finałową serię meczów Bank Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn od wyjazdowej wygranej w bydgoskiej hali Grupy Moderatora! W pierwszym meczu finałowym podopieczni Nikoli Avramovicia pokonali Enea Abramczyk Astorię Bydgoszcz 85:71.

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 71 : 85 ŁKS Coolpack Łódź

Po równej wymianie uprzejmości pod koszem na początku zmagań, udane wejścia pod obręcz Jakuba Motylewskiego, Chaunceya Collinsa i Marcela Ponitki pomogły łodzianom w uzyskaniu sześciopunktowej zaliczki. Trochę później obok nich uruchomił się również Norbert Kulon. Po kolejnych odpowiedziach Motylewskiego i Collinsa, ŁKS uciekł na trzynaście punktów (6:19). Sytuację bydgoszczan znacznie poprawiali Marcin Nowakowski oraz Patryk Kędel, zmniejszając swoimi trafieniami przewagę gości do sześciu punktów (18:24). Mimo udanych prób z gry Dominika Grudzińskiego i Cahunceya Collinsa na nic więcej nie pozwalali im Jakub Andrzejewski oraz Karol Gruszecki. W ten sposób po pierwszej kwarcie ŁKS prowadził 29:23.

Na początku drugiej ćwiartki trzy celne trójki odpalił dla łodzian niesamowicie dyspozycyjny Chauncey Collins. Mimo reakcji ze strony Karola Gruszeckiego i Karola Grudzińskiego, następne sześć punktów Amerykanina sprawiły, że ełkaesiacy odjechali na siedemnaście punktów (27:44). Później głos zabrali Jakub Andrzejewski oraz Karol Gruszecki – głównie dzięki nim Astoria starała się pomału wracać do gry. Mimo wszystko dwucyfrową zaliczkę dla łódzkiej ekipy trzymali dość pewnie Iwo Maćkowiak oraz Aleksander Lewandowski. Dwucyfrową stratę próbowali jeszcze nadrobić Martyce Kimbrough oraz Jakub Andrzejewski. Dzięki trójce Marcela Ponitki oraz połowicznie wykorzystanym rzutom wolnym przez Jaquana Carlosa, ŁKS Coolpack Łódź wygrywał po pierwszej połowie z Eneą Abramczyk Astorią Bydgoszcz 54:42.

W początkowej fazie trzeciej kwarty wynik bydgoskiej ekipy próbował ciągnąć Kędel, ale raz za razem wtórowali mu Maćkowiak oraz Kulon zza łuku. Późniejsza interwencja spod obręczy Jakuba Motylewskiego dawała łódzkiej ekipie zapas szesnastu punktów (46:62). Obie ekipy w tej części widowiska były bardziej skupione na obronie. Mimo pojedynczy wejść pod obręcz Michała Chylińskiego i Adama Kempa, łodzianie odwdzięczali się łatwo zdobytymi punktami przez Jakuba Motylewskiego oraz Igora Urbana (50:66). Wynik przed decydującą częścią próbowali dla miejscowych poprawić Andrzejewski, Nowakowski oraz Kimbrough. Mimo wszystko celne próby Dominika Grudzińskiego sprawiły, że ŁKS po 30 minutach miał zapas piętnastu punktów (56:71).

Czwartą kwartę bydgoszczanie rozpoczęli od udanych zagrań Marcina Nowakowskiego oraz Adama Kempa, ale sprawnie reagowali na nie Marcel Ponitka oraz Jaquan Carlos. Późniejsza odpowiedź spod kosza Grudzińskiego oraz celne rzuty wolne Collinsa pomogły ŁKS-owi utrzymywać 15-punktową zaliczkę (63:78). Pokrótce szalona trójka Jakuba Andrzejewskiego oraz łatwe punkty z rzutów wolnych Patryka Kędla próbowały jeszcze ratować pierwsze finałowe starcie dla ekipy znad Brdy (68:78). Finalnie ważne trafienia brał na siebie Jaquan Carlos, a celna próba zza łuku Dominika Grudzińskiego przypieczętowała zwycięstwo ŁKS-u 85:71.

Najlepiej punktującymi graczami ŁKS Coolpack byli Chauncey Collins (23 punkty, 6 zbiórek i 6 asyst), Jakub Motylewski (10 punktów i 14 zbiórek), Norbert Kulon (11 punktów) oraz Dominik Grudziński (13 punktów i 4 zbiórki). Dla Astorii 15 punktów i 8 zbiórek zaaplikował Jakub Andrzejewski, a 14 punktów i 4 zbiórki dopisał Patryk Kędel. W ten sposób ŁKS Coolpack Łódź objął prowadzenie w finałowej serii z Eneą Abramczyk Astorią Bydgoszcz 1:0.

Pełne statystyki meczu


KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *