Piękna seria zwycięstw ŁKS-u trwa dalej!

Dziewiąte zwycięstwo pod rząd odnotowali koszykarze ŁKS-u Coolpack Łódź! Zespół Roberta Skibniewskiego w hitowym pojedynku 15.kolejki Pekao S.A. 1.Ligi Mężczyzn bardzo pewnie pokonali Solvera Sokoła Łańcut 98:77. W ten sposób Święta Bożego Narodzenia łódzki zespół spędzi w czołowej dwójce!

ŁKS Coolpack Łódź — Solvera Sokół Łańcut 98:77

Początkowo zespoły naprzemiennie wymieniały się udanymi rzutami oraz prowadzeniem. Dzięki punktom spod obręczy Filipa Struskiego i trójce Oskara Hlebowickiego ciut lepsi byli łańcucianie (5:8). Rezultat zmieniał dwiema trójkami Oleksandr Antypov, ale dość szybko odwdzięczali mu się Milan Milovanović oraz Oskar Hlebowicki. Zespoły utrzymywały kontakt do końca premierowej odsłony, którą minimalnie padła na korzyść gości. Dzięki punktom Macieja Kucharka oraz połowicznie wykorzystanych rzutach wolnych Milana Milovanovicia, Sokół prowadził po 10 minutach 21:20.

Drugą partię rozpoczął festiwal celnych trójek z jednej i drugiej strony. Dzięki trójce Tymona Szymańskiego, ełkaesiacy wyszli na przód (29:27). Łodzianie w następnych minutach odnotowali serię 14:2, która po trójce Aleksandra Lewandowskiego oraz akcjach „and one” Chaunceya Collinsa i Marcela Ponitki dała im czternastopunktową zaliczkę. Łańcucki zespół odblokowali ze słabszego fragmentu gry Filip Struski oraz Oskar Hlebowicki. Do przerwy parę punktów dołożyli z rzutów wolnych Milovanović oraz Wieloch. W ten sposób po 20 minutowej grze ŁKS wygrywał z Sokołem 47:41.

Po dłuższej przerwie biało-czerwono-biali dzięki łatwym wejściom pod tablicę Norberta Kulona i Marcina Tomaszewskiego mieli znów zapas czternastu „oczek”. Rezultat starali się podgonić Milovanović oraz Kucharek, ale skutecznymi wejściami odpowiadali Kulon oraz Antypov (60:45). Nieco później dwiema trójkami starał się pobudzić łańcucian Maciej Kucharek. Aczkolwiek łodzianie nadal dzielili się piłką i umiejętnie wykorzystywali straty rywali, zamieniając je na łatwe punkty. Następne udane wjazdy Lewandowskiego i połowicznie celne rzuty wolne Collinsa dały łodzianom zapas szesnastu punktów. Mimo udanych rzutów Filipa Struskiego oraz Piotra Wielocha, zespół Roberta Skibniewskiego utrzymywał dwucyfrową zaliczkę, prowadząc po półgodzinnej rywalizacji 72:58.

W ostatniej części przewagę łódzkiej drużyny powiększali trójkami Antypov, Maćkowiak oraz Kulon. Zespół z Podkarpacia próbowali jeszcze podnieść do gry Hlebowicki oraz Milovanović, ale niewiele to zmieniało. Po udanej próbie zza linii 6,75m Antypova i Collinsa, ełkaesiacy osiągnęli pułap dwudziestu sześciu punktów. Tym sposobem łodzianie do końcowej syreny kontrolowali wydarzenia na parkiecie, wygrywając ostatecznie z Sokołem 98:77.

Do dwunastego kompletu punktów łodzian poprowadzili Oleksandr Antypov (23 punkty, 5 zbiórek) Marcel Ponitka (15 punktów, 9 zbiórek, 5 asyst, 4 przechwyty) oraz Chauncey Collins (15 punktów, 4 asysty). Dla Sokoła 18 punktów rzucił Maciej Kucharek, a Milan Milovanović dopisał 15 punktów i 20 zbiórek. Tym sposobem do bożonarodzeniowych Świąt, ŁKS z dorobkiem 12 zwycięstw i 2 porażek pozostanie na 2.miejscu, ale w przyszłym tygodniu mogą przesunąć się na fotel lidera. Natomiast Sokół z bilansem 9 zwycięstw i 6 porażek będzie na 5.pozycji.

Pełne statystyki meczu

fot. Michał Żukowski
Kamil Wróbel

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *