W ubiegłym sezonie Pogoń Prudnik zakończyła swoją przygodę na ćwierćfinałowej fazie play-off, w której ulegli Enerdze Basket Warszawa. Jakie w obecnej chwili mamy roszady w prudnickim zespole?
Pod koniec czerwca prudnicki klub ogłosił nowego szkoleniowca, którym został Marcin Radomski. 43-letni trener w ubiegłorocznej kampanii powrócił w swe rodzime strony, prowadząc ponownie jako pierwszy trener Zetkama Doral Nysę Kłodzko. Wcześniej prowadził jako szkoleniowiec Górnika Wałbrzych (w 2018 roku zaliczył z nimi awans do 1.Ligi), Miasto Szkła Krosno, a także Deckę Pelplin. Pod jego batutą kłodzczanie zakończyli swój udział na drugiej rundzie fazy play-off, przegrywając z ŁKS Coolpack Łódź (beniaminek Pekao 1.Ligi w nadchodzącym sezonie).
Wiemy jak do tej pory, że na przyszły sezon w prudnicki barwach ponownie zobaczymy: Kacpra Stalickiego, Patryka Kociugę, Pawła Nowickiego oraz Tomasza Nowakowskiego. Dwaj ostatni byli podstawowymi zawodnikami w talii trenera Tomasza Michalaka, stanowiąc siłę odpowiednio: na obwodzie oraz pod tablicami. 31-letni skrzydłowy zagrał w 31 spotkaniach, aplikując przeciętnie 13 punktów oraz 7,7 zbiórki. Natomiast Nowakowski wystąpił w 30 meczach, notując na mecz średnio 12,6 punktu, 8 zbiórek, a także 3,6 asysty.
Ponadto do ekipy z Opolszczyzny na przyszły sezon przeniósł się Jakub Sadowski. W minionej kampanii 23-letni podkoszowy rozegrał w barwach HydroTrucka Radom, przechodząc z warszawskiej Legii (wychowanek klubu). Środkowy zaliczył 32 występy, w których aplikował średnio na potyczkę 4,2 punktu oraz 4,2 zbiórki.
fot. Pogoń Prudnik (archiwum)
KW
