Wyjazdowy triumf Resovii i Żubrów. Dominacja Noteci i Pogoni

Okazałe zwycięstwa w pierwszych spotkaniach drugiej rundy play-off zaliczyli zawodnicy KSK Ciech Noteci Inowrocław, a także Pogoni Prudnik. Energa Basket Warszawa okazała się lepsza od KK UR Bozzy Kraków. Wyjazdowe wygrane zainkasowali koszykarze rzeszowskiej Resovii, a także białostockich Żubrów.

ENERGA BASKET LEPSZA OD KRAKOWSKIEJ BOZZY

Drugą rundę fazy play-off na drugoligowych parkietach rozpoczęła potyczka w stolicy między Energą Basket Warszawa a KK UR Bozzą Kraków. Zawodnicy Axla Olesiewicza wykorzystali przewagę własnego parkietu, pokonując swoich rywali 98:84. Warszawianie w drugiej odsłonie przy pomocy znakomitej dyspozycji Mateusza Bryniarskiego zbudowali sobie dwucyfrową zaliczkę, która osiągnęła pułap 25 punktów (49:24). Krakowianie próbowali za wszelką cenę wrócić do rywalizacji dzięki celnym rzutom Patryka Michałowskiego, Michała Szwedo, a także Patryka Piszczatowskiego. Ich skuteczne interwencje sprawiły, że Bozza miała w pewnym momencie do nadrobienia dziesięć punktów. Ostatecznie warszawianie wytrzymali słabszy w moment w ataku, a kluczowe punkty inkasowali Bryniarski, Dębski i Gospodarek. Mateusz Bryniarski zakończył mecz z dorobkiem 28 punktów i 5 zbiórek. Dla gości 22 punkty zaaplikował Patryk Piszczatowski.

DOMINACJA POGONI, ŁKS-U I NOTECI

W prudnickim Obuwniku zobaczyliśmy pełną dominację koszykarzy Pogoni Prudnik, którzy rozgromili toruńskich akademików. Podopieczni Tomasza Michalaka po zagraniach Pawła Nowickiego, Tomasza Nowakowskiego i Stanferda Sanny’ego mieli 17-punktową zaliczkę, którą później zwiększyli (31:14). Pokrótce na listę strzelców dołączyli Tomasz Prostak oraz Grzegorz Mordzak, a torunianie z każdą akcją tracili jakiekolwiek argumenty na prudnicką ekipę. Do końca pierwszej połowy mieliśmy już rozstrzygniętego zwycięzcę meczu, bo Pogoń do przerwy prowadziła różnicą 27 punktów. Najlepiej dla gospodarzy spisał się Stanferd Sanny, aplikując 25 punktów i 5 asyst. Natomiast dla toruńskiej drużyny 14 punktów zainkasował Arkadiusz Kobus.

Podobny przebieg miała potyczka w Łodzi, w której ełkaesiacy zasłużenie pokonali Zetkama Doral Nysę Kłodzko. Podopiecznym Jarosława Krysiewicza do tej wygranej wystarczyła pierwsza połowa zmagań, po której prowadzili różnicą 23 punktów. Później było jeszcze lepiej, bo dzięki celnym trafieniom Jakuba Karwowskiego, Norberta Kulona, Iwo Maćkowiaka i Kacpra Dominiaka przewaga miejscowych po trzeciej części urosła do 36 punktów. Iwo Maćkowiak zainkasował dla łódzkiego zespołu 20 punktów i 6 zbiórek. Double-double dołożył Jakub Karwowski (19 punktów i 12 zbiórek). Dla kłodzczan 19 punktów, 8 zbiórek i 6 asyst dał Michał Weiss.

KSK Ciech Noteć Inowrocław także zaliczyła okazałe zwycięstwo, wysoko gromiąc KS Kosz Kompaktowy Pleszew. Zawodnicy Huberta Mazura pozbawili pleszewską drużynę z wiary o triumf w trzeciej kwarcie, w której widzieliśmy różnicę klas (32:11). Sporo dobrego zrobili dla inowrocławskiego zespołu Darrell Harris (16 pkt, 9 zb), Piotr Robak (16 pkt, 6 as), a także Mateusz Stawiak (16 pkt). W ekipie Alana Urbaniaka wyróżniał się Patryk Marek, zdobywca 18 punktów i 6 zbiórek.

WYGRANA RESOVII W PRUSZKOWIE

W spotkaniach w Pruszkowie, a także Bielsku-Białej zadecydowała głębia składu przyjezdnych ekip. Rzeszowianie lepiej rozpoczęli mecz na Mazowszu, prowadząc po zagraniach Michała Gabińskiego, Michała Jędrzejewskiego i trójce Wojciecha Szpyrki 19:13. Do celnych trójek Michała Gabińskiego i Wojciecha Szpyrki swoje „trzy grosze” dołożyli Norbert Ziółko oraz Dawid Zaguła. W ten sposób biało-czerwoni podwyższyli swoje prowadzenie do szesnastu punktów w połowie drugiej kwarty. Znicz pomału odrabiał zaległości przy pomocy trafień Łukasza Bonarka i Kamila Czosnowskiego, przegrywając do przerwy dziesięcioma punktami (33:43).

Po zmianie stron Znicz miał na wyciągnięcie ręki Bieszczadzkie Wilki dzięki łatwym punktom spod tablicy i rzutów wolnych Mateusza Itricha (52:53), lecz sprawnie trójką odpowiedział Adrian Warszawski. Trzecią część gry zamknął łatwym wejściem pod obręcz Filip Munyama. W decydującej części ważnymi trafieniami reagowali Wojciech Wątroba, a także Bartosz Czerwonka. Po późniejszych wolnych wykorzystanych przez Mateusza Bręka i Michała Jędrzejewskiego, Sovia miała w zapasie dziesięć „oczek”. Rezultat starali się gonić wolnymi Czosnowski i Bonarek, ale trójka Gabińskiego okazała się „gwoździem” do wygranej przyjezdnych. Dla Resovii 15 punktów i 8 asyst zaliczył Michał Jędrzejewski. Natomiast dla Znicza 19 punktów i 8 zbiórek rzucił Łukasz Bonarek.

WYRÓWNANE WIDOWISKO W BIELSKU-BIAŁEJ DLA ŻUBRÓW

Wyrównane widowisko dostaliśmy w Bielsku-Białej. Znaczne prowadzenie na początku mieli białostoczanie, wygrywając po trójkach Karola Obarka, Arkadiusza Zabielskiego i Jana Malesy dwunastoma punktami (7:19). Jednak bielszczanom w ciągu następnych 160 sekund udało się zredukować zaległości do zera po doskonale wykorzystanych okazjach przez Konrada Mamcarczyka, Grzegorza Szybowicza, a także Wojciecha Zuba. Minimalnie lepsi po tej części byli goście, którzy po punktach spod tablicy Huberta Wyszkowskiego prowadzili jednym posiadaniem (24:26). Zawodnicy z Podlasia w następnej partii pomału zwiększali swoją przewagę przy pomocy celnych koszy Pawła Śpicy, Krystiana Tyszki oraz następnych punktów ze strony Jana Malesy i Karola Obarka. Jednak w ekipie gospodarzy niezawodni byli Konrad Mamcarczyk, a następnie Maciej Koćma. Trójka 26-letniego rozgrywającego sprawiła, że na przerwę Żubry schodziły z czteropunktową zaliczką (49:53).

Po dłuższej przerwie miejscowym udało się dwukrotnie doprowadzić do wyrównania, lecz goście za każdym razem potrafili odskoczyć na parę punktów. Przed końcem trzeciej kwarty zagranie „and one” Tyszki, a także łatwe punkty z pomalowanego pola Zabielskiego dały Żubrom siedmiopunktową zaliczkę (66:73). Po paru chwilach wynik dla gości podwyższył trafieniem zza łuku Obarek, ale trójkami odegrali się Mamcarczyk oraz Zub. Rezultat do końcowej syreny był wciąż otwarty. W crunch-time chłodniejszą głowę zachowali białostoczanie, którzy mogli liczyć na Huberta Wyszkowskiego i Karola Obarka. W ten sposób Żubry wygrały w Bielsku-Białej 86:81. Po 23 punkty dla Basketu Hills rzucili Konrad Mamcarczyk i Wojciech Zub. Natomiast w ekipie Żubrów nie zawiódł Karol Obarek, autor 21 punktów. Blisko zdobyczy double-double byli Krystian Tyszka (9 pkt, 11 zb) i Jan Malesa (16 pkt, 9 zb).

PIERWSZOLIGOWI SPADKOWICZE NIE ZAWIEDLI

Wynik rywalizacji między BS Polonią Bytom a Lublinianką KUL Basketball po pierwszej połowie był sprawą otwartą. W pierwszej połowie lubelską ekipę ciągnęło trio Roger Dale Ray, Michael Gospodarek i Mateusz Wiśniewski. Jednak w zespole Mariusza Bacika nie zastąpieni byli Marek Piechowicz, Krzysztof Wąsowicz, Bartosz Wróbel, a pod tablicami dominował Filip Pruefer. Do przerwy o sześć punktów więcej mieli bytomianie (50:44). Kluczowa okazała się trzecia kwarta, w której gospodarze odnaleźli sposób na zatrzymanie Dale Ray’a. Do listy punktujących dla gospodarzy dopisali się Jarosław Giżyński, a także Michał Krawiec. Po następnych punktach Wróbla, Wąsowicza i Pruefera, Polonia miała piętnastopunktową zaliczkę, którą bezpiecznie dowiozła do końcowej syreny. Dla Polonii 20 punktów upolował Michał Krawiec. Natomiast dla Lublinianki KUL 22 punkty i 4 asysty zapisał na swoje konto Roger Dale Ray.

Ciekawe widowisko mieliśmy w Zgorzelcu, gdzie na początku zawodów Tarnovia umiała walczyć z Turowem jak równy z równym. Głównie dzięki wejściom pod obręcz Szymona Milczyńskiego, zawodnicy Rafała Urbaniaka wyszli nawet minimalnie na przód (16:17). Sytuację w późniejszym czasie gry zmieniali m.in. Jakub Kondraciuk, Kamil Zywert, a odrobinę później Hubert Kruszczyński. Po pierwszych 20 minutach zgorzelczanie prowadzili dziewięcioma punktami (46:37).

Swoją zaliczkę gracze Rafała Niesobskiego podwoili po dłuższej przerwie, gdy w lepszej dyspozycji był Kruszczyński przy wsparciu Kondraciuk oraz Bochny (58:40). O lepszy rezultat dla Tarnovii starali się walczyć Michał Bombrych, Łukasz Ulchurski oraz Marcin Puchalski. Po pięciu z rzędu zdobytych punktach przez Puchalskiego, Tarnovia zbliżyła się do Turowa na początku czwartej kwarty, przegrywając sześcioma punktami (80:74). Dwucyfrową zaliczkę przywrócił dla gospodarzy dwiema trójkami Kruszczyński, a ważne piłki w końcowych fragmentach widowiska wykańczali Bochno oraz Fudziak. Hubert Kruszczyński zainkasował dla Turowa 23 punkty i 5 zbiórek. Dla Tarnovii 20 punktów i 10 zbiórek zdobył Szymon Milczyński.

Wyniki pierwszych meczów II rundy fazy play-off 2.Ligi Mężczyzn (do 2 zwycięstw):
Energa Basket Warszawa – KK UR Bozza Kraków 98:84 (1-0)
Pogoń Prudnik – AZS UMK Transbruk Toruń 102:72 (1-0)
ŁKS Coolpack Łódź – Zetkama Doral Nysa Kłodzko 107:80 (1-0)
Basket Hills Bielsko-Biała – Enea Żubry Chorten Białystok 81:86 (0-1)
Znicz Basket Pruszków – OPTeam Resovia Rzeszów 71:79 (0-1)
BS Polonia Bytom – Lublinianka KUL Basketball 97:82 (1-0)
KSK Ciech Noteć Inowrocław – KS Kosz Kompaktowy Pleszew 109:60 (1-0)
PGE GiEK Turów Zgorzelec – Tarnovia Tarnowo Podgórne 98:87 (1-0)

fot. Znicz Basket Pruszków (fanpage)
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *