Polonia zdobywa Toruń, Arka lepsza od Enei

Dwa niedzielne spotkania były dokończeniem pierwszej serii spotkań w Orlen Basket Lidze Kobiet. SKK Polonia Warszawa po praktycznie ciężkim boju pokonała Energę Krajową Grupę Spożywczą Toruń. Łatwej przeprawy nie miały także zawodniczki Arki Gdynia, które ograły Eneę AZS Politechnikę Poznań.

Energa Krajowa Grupa Spożywcza Toruń – SKK Polonia Warszawa 78:80 Statystyki

Rywalizacja w Toruniu była nadzwyczaj zacięta aż do ostatnich sekund. Początkowo mecz układał się po myśli podopiecznych trenera Elmedina Omanicia, który mógł liczyć na dobrą dyspozycję Asii Strong, Angeliki Stankiewicz czy też Keishany Washington. Stołeczna ekipa z kolei ripostowała skutecznymi zagraniami Zady Williams, Kayli Wells, a także Anny Pawłowskiej. Premierową odsłonę zamknęły punkty spod tablicy Kapingi Maweji, a także trójka Strong (21:17). W następnej ćwiartce szala przechyliła się w stronę polonistek, które po przyzwoitym serialu punktowym 11:1 miały sześciopunktową zaliczkę. Potem rezultat zawodniczek Jeroma Fourniera podwyższyły swoimi celnymi rzutami Anna Pawłowska oraz Zada Williams. Do końca pierwszej połowy parę „oczek” nadrobiła z rzutów wolnych Stankiewicz. W ten sposób koszykarki „Czarnych Koszul” prowadziły po 20 minutach jedynie 35:33.

W drugiej połowie mieliśmy mocno zażarty pojedynek – do połowy trzeciej kwarty wynik krążył wokół remisu. Późniejsze interwencje Williams, Masłowskiej, a także Preihs sprawiły, że przyjezdne miały dziewięciopunktowy bufor bezpieczeństwa (52:61). Torunianki nie poddały się i ostatniej odsłonie rzuciły wszystko, co dobre. Trójka Zuzanny Krupy, a także celne rzuty z gry Keishany Washington pozwoliły gospodyniom wrócić do meczu, a także objąć prowadzenie (69:67). Do samego końca zespoły postanowiły zagrać o pierwszy komplet punktów. W kluczowych momentach chłodną głowę zachowały Wells oraz Pawłowska, trafiając ważne rzuty wolne. Celne trafienie zza łuku Stankiewicz niewiele zmieniło w końcowym rezultacie, które padło na korzyść warszawianek.

Kayla Wells skończyła zawody, zgarniając 29 punktów i 8 zbiórek. Zada Williams dołożyła dobre double-double w postaci 24 „oczek” i 18 zbiórek. Dla torunianek po 21 punktów rzuciły Angelika Stankiewicz, a także La Mama Kapinga Maweja.

VBW Arka Gdynia – Enea AZS Politechnika Poznań 77:71 Statystyki

Sporo wysiłku musiały włożyć zawodniczki Arki Gdynia, aby myśleć o trumfie nad Eneą AZS Politechniką Poznań. Dużo dobrej gry w ataku dla poznańskiej ekipy wniosła Chloe Wells przy wsparciu od Agnieszki Skobel. Jednak po stronie miejscowych zawodniczek bardzo aktywna była Marissa Kastanek wraz z Rennia Davis. Minimalnie lepsze po pierwsze kwarcie były gdynianki, gdy rzuty wolne na łatwe punkty zamieniła Alicja Żytkowska (26:25). Potem przewaga zawodniczek Philipa Mestdagha zarysowała się w granicach sześciu punktów, gdy Laura Miskiniene oraz Mikayla Cowling trafiły swoje rzuty. Poznanianki w paru następnych minutach potrafiły nadrobić zaległości przy pomocy trójek Skobel, a po trafieniu Sokk nawet wyjść na przód. Zawodniczki z Pomorza do przerwy zainkasowały osiem punktów przy pomocy Barbory Wrzesińskiej, a także Kamili Borkowskiej (46:40).

Miejscowe w drugiej połowie zdążyły uzyskać dwucyfrowe prowadzenie po udanych wejściach pod tablicę Miskiniene, a także Davis (61:49). Poznańską drużynę do walki poderwała swoimi trafieniami Wells, ale w odpowiednim momencie potrafiła odpowiedzieć Kastanek. Dwucyfrową przewagę nad przeciwniczkami trzymała Borkowska, aplikując spod tablicy. Niebezpiecznie dla koszykarek Arki zrobiło się na półtorej minuty przed końcem meczu, gdy dwukrotnie zza łuku przymierzyła Mallis Pokk (75:71). Finalnie wynik spotkania ustawiła wolnymi Kastanek i ostatecznie z triumfu cieszyły się zawodniczki z Gdyni.

Marissa Kastanek skończyła zawody na 19 punktach. W poznańskim obozie 27 punktów i 4 zbiórki zainkasowała Chloe Wells.

fot. VBW Arka Gdynia (archiwum)
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *