Rogate derby dla Żubrów. Księżak i Legion nadal niepokonane. Lublinianka zaskakuje HydroTrucka

Środowa, piąta seria meczów w 2-ligowej grupie B przyniosła wiele wysokich zwycięstw. Żubry Abakus Okna Białystok bardzo pewnie w Rogatych derbach pokonały KKS Tur Basket Bielsk Podlaski. Księżak Łowicz oraz RJ House Legion Legionowo nadal kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa, a rezerwy Legii Warszawa były lepsze od rezerw Dzików Warszawa. W łódzkich derbach PKK 99 Pabianice „rzutem na taśmę” pokonał drugi zespół ŁKS-u Łódź. Lublinianka Sibionics odniosła triumf nad CarGlass HydroTruckiem Radom.

KKS Tur Basket Bielsk Podlaski — Żubry Abakus Okna Białystok 62 : 88 Statystyki

Przemysław Kociszewski w swym drugim meczu po kontuzji odnotował 21 punktów, Marcel Kapuściński dołożył 17 punktów i 5 zbiórek, a Cezary Zabrocki mógł otrzeć się o zdobycz double-double lub też triple-double (12 punktów, 9 zbiórek i 8 asyst). Białostoczanie już po pierwszej części gry uzyskali dwucyfrowe prowadzenie, którego zespół Rafała Króla nie mógł w jakikolwiek sposób nadrobić. Próbę odrobienia zaległości podjęli się Eryk Gąsiński oraz Aaron Weres, ale w późniejszym czasie sprawnie wtórowali im Jakub Zalewski, Karol Kutta czy też Marcel Kapuściński. Po zmianie stron zespół Piotra Bakuna wciąż kontrolował wydarzenia na boisku, punktując bardzo pewnie spod kosza i wykorzystując do perfekcji rzuty wolne (13/13). U gospodarzy 20 punktów i 8 zbiórek zaaplikował Aaron Weres, a Mikołaj Krakowiak dodał 15 punktów, 6 zbiórek i 4 asysty.

CarGlass HydroTruck Radom — Lublinianka Sibionics Basketball 84 : 99 Statystyki

Lublinianka Sibionics po domowym zwycięstwie nad KKS Turem Basket Bielsk Podlaski poszła za ciosem, triumfując wyjazdowo nad CarGlass HydroTruckiem Radom. Radomianie musieli walczyć z ekipą z Koziego Grodu pod absencją Maksyma Miroshnychenko, co jeszcze w pierwszej połowie dało się przykryć. Przyzwoicie radzili sobie Daniel Wall, Igor Kręgiel, Dawid Golus czy również Mateusz Łagowski, a radomianie dokładali do tego wyraźnie wygraną zbiórkę (20:8). Lublinianie dzięki trójkom Jakuba Zabłockiego, Jakuba Łódź-Śmigielskiego oraz Nikodema Bilińskiego byli blisko przy gospodarzach, tracąc jedno posiadanie. Finalnie po udanych wejściach pod obręcz Damiana Cechniaka oraz Patryka Wydry, ekipa Piotra Kardasia do szatni schodziła przy 5-punktowym prowadzeniu (39:34).

Druga połowa odmieniła obraz gry w obydwu ekipach — lublinianie znacznie lepiej wykorzystywali swoje okazje w ataku. 14-punktowa seria w wykonaniu Zabłockiego-Bilińskiego-Karolaka pomogła gościom uzyskać zapas 9 punktów. Momentalnie swój dobry moment w ataku wykorzystał Norbert Ziółko, który 17 zdobytymi punktami w tej części gry pomógł radomianom powrócić na parę chwil na przód (55:53). Był to jednak ostatni moment, w którym gospodarze dyktowali warunki meczu. Po odpowiedziach z gry Michaela Gospodarka, Jakuba Łódź-Śmigielskiego oraz Wojciecha Wierzchowskiego, Lublinianka powtórnie wyszła do przodu (61:65). Lublinianie po następnych trafieniach Karolaka, Wierzchowskiego oraz Gospodarka powiększyli swoją przewagę do 13 punktów, dowożąc spokojnie zwycięstwo do końcowej syreny.

PKK 99 Pabianice — ŁKS II Politechnika Łódzka 77 : 76 Statystyki

Łódzki szlagier w Pabianicach między PKK 99 a drugim zespołem ŁKS-u Łódź okazał się najbardziej wyrównanym widowiskiem tej serii meczów w grupie B. Łodzianie wzmocnieni zawodnikami z pierwszego zespołu (Jakubem Motylewskim czy Igorem Urbanem) postawili opór pabianickiej ekipie. Odjazd z wynikiem pabianickie lwy zrobiły w drugiej części gry, gdy po trafieniach Michała Skury, Szymona Rękosia oraz Sebastiana Szymańskiego miały zapas 10 punktów (36:26). Mimo tego łodzianie odwrócili przed przerwą wynik głównie dzięki trafieniom Tomasza Musialika, Piotra Kellera oraz Igora Urbana. W ten sposób podopieczni Piotra Trepki minimalnie prowadzili po 20 minutach 39:38. Po zmianie stron żadna z ekip nie odskakiwała na wyższą zaliczkę niż cztery punkty, lecz po interwencjach m.in. Rękosia, Kosima oraz Szymańskiego bliżej wygranej byli gospodarze (77:74). Chwilę później do nerwowej końcówki doprowadził celnym wejściem pod obręcz Urban. Szansę na przechylenie szali zwycięstwa na łódzką stronę miał Piotr Keller, ale liderowi ŁKS-u w kluczowych momentach zabrakło udanego wykończenia — najpierw zza łuku, a na zakończenie spod obręczy. Tym samym PKK 99 Pabianice dopisało swój trzeci komplet punktów.

Rysie Sochaczew — KS Księżak Łowicz 59 : 90 Statystyki

Trudności ze zwycięstwem w Sochaczewie nie mieli koszykarze Księżaka Łowicz, którzy bardzo pewnie rozprawili się z miejscowymi Rysiami. W pierwszej połowie prym w ataku wiodło wielu zawodników jak m.in. Jakub Brandys, Kacper Łuczyński, Bartosz Proczek czy także Paweł Zalewski. Łowiczanie mieli 52% skuteczności z gry i częściej dzielili się piłką, rozdając między sobą aż 15 asyst. Głównie dzięki kolektywnej grze do przerwy wyraźnie prowadzili 53:33. Obrazu gry nie zmieniło drugie dwadzieścia minut, w których zawodnicy Księżaka mimo spokojniejszego tonu rywalizacja kontrolowali bieżące wydarzenia na parkiecie. Zespół Krzysztofa Szemiety bardzo dobrze otworzył rundę zasadniczą w 2-ligowej grupie B, notując na swoje konto czwarte zwycięstwo. Dla Księżaka, 15 punktów i 3 zbiórki odnotował Jakub Brandys, a Jakub Kukiełka dopisał double-double w postaci 13 punktów i 10 zbiórek.

Sokół Grupa Avista Ostrów Mazowiecka — TSK Roś Pisz 32 : 111 Statystyki

W Ostrowi Mazowieckiej również nie było niespodzianki. TSK Roś Pisz w dość efektowny sposób poradził sobie z miejscowym Sokołem, zatrzymując ich na zaledwie 32 punktach. Jedyną częścią, w której był choć cień pojedynku była pierwsza kwarta wygrana 23:11. W niej dobrze dysponowany był Mateusz Kulis przy wsparciu Dawida Piwowarskiego czy też Mateusza Bessmann. Przez następne trzydzieści minut zespół prowadzony przez Marka Łodygę zdołał zaaplikować przyjezdnym zaledwie 21 punktów, kończąc mecz na 20% z gry. Większość zawodników z Ostrowi Mazowieckiej jest z roczników 2007-2010, lecz to wcale nie jest wytłumaczenie tak słabej postawy całego zespołu, gdy zdobyczą 8 punktów mógł pochwalić się Michał Freyer. U gości 20 punktów i 8 zbiórek zaaplikował Mikołaj Lackowski, a 16 punktów i 9 asyst dodał Luka Mujirishvili

Profbud Legia II Warszawa — Dziki II Warszawa 106 : 82 Statystyki

W derbach stołecznych rezerw, Legia okazała się lepsza od Dzików. Jeszcze przed zmianą stron oglądaliśmy dość wyrównane widowisko, lecz po wręcz dobrych dyspozycjach Wojciecha Jasiewicza (24 punkty i 3 zbiórki) oraz Dawida Niedziałkowskiego, zawodnicy Marka Wykurza prowadzili sześcioma punktami. Trzecia oraz czwarta część gry była pod kontrolą Zielonych Kanonierów, którzy pomału odjeżdżali z wynikiem. Mimo trafień Piotra Gałązki (17 punktów i 4 asysty), Juliana Sosny, Grzegorza Przybylskiego czy potem Tomasza Gozdki, gospodarze reagowali udanymi trafieniami Patryka Redłowskiego, Patryka Sacińskiego oraz Wojciecha Jasiewicza. Legioniści za sprawą udanych rzutów Marcela Jakubca (16 punktów i 7 zbiórek), Piotra Mazka (15 punktów i 7 zbiórek) i Michala Todorskiego całkowicie odjechali swoim oponentom na ponad 20-punktową zaliczkę, której pilnowali do końcowej syreny.

Znicz Basket Pruszków — RJ House Legion Legionowo 66 : 81 Statystyki

W Pruszkowie czwarte zwycięstwo ligowe odnieśli gracze RJ House Legionu Legionowo. Jednakże w pierwszej połowie spotkania zawodnicy Znicza postawili dość trudne warunki meczu. Podopieczni Wojciecha Bychawskiego w drugiej części gry po udanych wjazdach pod obręcz Czarka Karpika, Wojciecha Frasia oraz trafień Jana Piliszczuka czy Krystiana Jankiewicza zdołali odskoczyć na 17 punktów (19:36). Od tego momentu pruszkowianie mogli liczyć na dobrą dyspozycję Bartosza Habiery, Pawła Łapińskiego czy Michała Szymańskiego w ataku. Dzięki ich trafieniom, Znicz do przerwy przegrywał z Legionem zaledwie sześcioma punktami. Sprawę zwycięstwa goście wyjaśnili w trzeciej kwarcie, wygrywając ją 11 punktami ponownie po dobrych interwencjach Karpika, Piliszczuka oraz Górki. W ten sposób RJ House Legion Legionowo do końca spotkania pilnował dwucyfrowej przewagi, która w pewnym momencie osiągnęła pułap 21 punktów.

AZS AWF Warszawa — AZS Politechnika Warszawska 71 : 57 Statystyki

„Czarodzieje z Bielan” po pierwszej części wygranej piętnastoma punktami postawili kropkę nad „i” pod domowym zwycięstwem nad stołeczną Politechniką. Po trafieniach Kacpra Kieliszka (20 punktów i 4 zbiórki), Michała Kolasy (12 punktów i 5 zbiórek) oraz Michała Soczyńskiego, zawodnicy Axela Olesiewicza wypracowali sobie dwucyfrową zaliczkę, której nie potrafili już roztrwonić do końcowej syreny. W drugich dwudziestu minutach oba zespoły bardziej skupiły się na defensywnych zamiarach, lecz kontrolę nad tym widowiskiem mieli zawodnicy AZS-u AWF dokładający do swojego konta czwarte ligowe zwycięstwo.

fot. Katarzyna Sękalska
Redakcja

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *