26 września 2022

Projekt Kosz

TWOJE ŹRÓDŁO KOSZYKÓWKI

Suzuki 1 Liga: Młodzieżowiec rusza do boju

W zbliżającym się sezonie Suzuki 1 Ligi wchodzi przepis o posiadaniu na parkiecie co najmniej jednego zawodnika „miejscowego”, urodzonego w 2000 roku lub później. Ta formuła spotkała się ze sporą krytyką wśród pierwszoligowych klubów. Ostatecznie pierwszoligowe zespoły nie miały wyjścia i zaczęły poszukiwania po pasujących graczy do tej kategorii. Jednym udało się znaleźć solidnych młodzieżowców, innym ciut słabszych. Zobaczcie, którzy zawodnicy będą wschodzącymi gwiazdami w 1.Lidze.

Piotr Lis (SKS Starogard Gdański)

Wór z solidnymi młodzieżowcami rozpakowali zawodnicy Kociewskich Diabłów. Jednym z najciekawiej zapowiadających się graczy jest Piotr Lis. 20-letni rzucający poprzedni sezon rozpoczął w Arce Gdynia na poziomie ekstraklasy, a także w 2.Lidze. Jednak na początku grudnia ubiegłego roku dołączył do AZS-u AGH Kraków. W paru spotkaniach pokazał swój strzelecki kunszt m.in. z WKK Wrocław (30 „oczek”) czy Sensation Kotwicą Kołobrzeg (25 punktów). Świetne przepracowane trzy miesiące w Krakowie zostało dostrzeżone przez włodarzy tego klubu, którzy postanowili go zakontraktować 1+1. Swoją ambicją, odważną grą do kosza i braniem odpowiedzialności za zdobywanie może być jednym z wschodzących graczy młodego pokolenia.

Maksymilian Motel (Dziki Warszawa)

21-letni rozgrywający zdołał w Księżaku Łowicz pokazać swoje nieprzeciętne umiejętności. W ubiegłym sezonie wystąpił w 32 spotkaniach, notując średnio 9,4 punktu, a także 2,9 asysty. W paru spotkaniach, gdy nie szło bardziej doświadczonym zawodnikom brał odpowiedzialność za punktowanie przeciwnika m.in. wjazdami pod obręcz lub prawie 80% skutecznością z rzutów wolnych. Co ciekawe, Motel miał już okazję współpracować z obecnym trenerem Dzików, Krzysztofem Szablowskim w sezonie 2019/20 w Akademii Koszykówki Legii Warszawa. Wówczas 21-latek był najlepiej punktującym zawodnikiem drugoligowego zespołu. Tym razem ponownie połączą ze sobą siły, aby wywalczyć z warszawskimi Dzikami awans do EBL. Można śmiało stwierdzić, że Motel będzie starał się być jasnym punktem w warszawskiej talii.

Szymon Sobiech (AZS AGH Kraków)

Krakowianie przebudowali swoją kadrę całkiem solidnym młodzieżowcami jak m.in. Szymon Szmit (ex Ogniwo), Patryk Michałkowski (ex KK UR) czy Michał Lis (ex Rawlplug). Jednak dobrze zapowiadającym się zawodnikiem z tej kategorii jest Szymon Sobiech. 20-letni skrzydłowy w ubiegłym sezonie zadebiutował na parkietach pierwszoligowych, grając dla Miasta Szkła Krosno. Skrzydłowy dobrze radził sobie rywalami w pojedynkach jeden na jednego pod obręczą, a także efektownie wykańczał akcje wsadami lub alley-oopami. Myślę, że w drugim jego karierze sezonie na parkietach Suzuki 1 Ligi jeszcze bardziej rozwinie swoje rzemiosło koszykarskie. Ma ku temu znakomitą okazję, aby w Krakowie u trenera Wojciecha Bychawskiego jeszcze gdzieś nadrobić braki w drodze do profesjonalnej kariery.

Mateusz Kaszowski (MKKS Żak Koszalin)

Wspominałem trochę o nim podczas części o gwiazdach Suzuki 1 Ligi, którą możecie przeczytać TUTAJ. W ubiegłym sezonie grał w barwach Decki Pelplin, gdzie w każdym spotkaniu grał średnio po 30 minut, zdobywając 13,9 punktu, 3,8 asysty i 3,6 zbiórki. Przez wielu ekspertów jest uważany za jeden z większych talentów rocznika 2001. Właśnie na Kociewiu u trenera Marcina Radomskiego eksplodowała jego forma, do której przyzwyczaił nas podczas młodzieżowych Mistrzostw Polski w wielu kategorii. Przed nim czeka już ta ten moment zadanie – wywalczyć z Żakiem Koszalin awans do fazy play-off. Myślę, że w koszalińskim zespole będzie starał się zostać solidnym playmakerem, a czasami też brać na swoje barki punktowanie dla swojej ekipy.

Szymon Walski (Górnik Trans.eu Zamek Książ Wałbrzych)

W opublikowanym materiale przez portal walbrzych.dlawas.info postawiono pytanie: czy młodzieżowcy dadzą radę? Pytajnikiem może być forma Kacpra Kabały, z kolei Adrian Sobkowiak bardzo dobrze przepracował w drugoligowym Sklepie Polskim MKK Gniezno. Jednak czy już z miejsca jest gotowy zagrać na pierwszoligowym poziomie? Pewniakiem w wyjściowej piątce Górnika jest Szymon Walski. 22-letni środkowy ma bardzo dobre parametry fizyczne (206 centymetrów), aby stanowić siłę podkoszową. W 28 meczach notował średnio 7 punktów oraz 3,4 zbiórki, a jego dodatkowym atutem są trafienia zza linii 6,75m. Wrocławianin będzie musiał wskoczyć na jeszcze wyższy level, by wraz z Piotr Niedźwiedzkim mocniej bronić deskę, z którą w tamtym sezonie wałbrzyszanie mieli problem.

Michał Kroczak (Weegree AZS Politechnika Opolska)

Klub z Opola sięgnął po zawodnika, który ostatnio grał w ekstraklasowym Kingu Szczecin. W ostatniej kampanii najwięcej punktów Kroczak zdobył przeciwko Grupie Sierleccy Czarni Słupsk – 8 „oczek” w 13 minut. Jednak w całym sezonie zdobywał średnio 1,4 punktu, poprawiając ciut skuteczność za 2 do 31%. Wcześniej był zawodnikiem MKS-u Dąbrowa Górnicza, gdzie notował średnio 2,3 punktu przy 38% skuteczności zza łuku i 86% z rzutów wolnych. W nadchodzącym sezonie będzie starał się zaaklimatyzować na pierwszoligowych boiskach i pokazać swój kunszt strzelecki. Próbkę swoich umiejętności pokazał m.in. na turnieju w Opolu, aplikując kolejno 18 i 19 punktów.

Maksymilian Wilczek (WKK Wrocław)

Ubiegły sezon w wykonaniu 18-letniego Wilczka wyglądał naprawdę solidnie. W ćwierćfinałowej serii przeciwko Sensation Kotwicy Kołobrzeg, a także w trakcie rundy zasadniczej uprzykrzał przeciwnikom spod kosza oraz z dystansu. We wspomnianych wcześniej play-offach w czwartym spotkaniu ćwierćfinałów zdobył 16 punktów i 8 zbiórek w ciągu 36 minut. Warto też zaznaczyć, że 18-latek w 30 rozegranych meczach 13 razy wychodził w wyjściowej piątce. W ciągu 19 minut średnio spędzonych na parkiecie zdobywał 7,1 punktu oraz 3,6 zbiórki. Sądzę, że jego rola w nadchodzącym sezonie może być jeszcze większa. Tym bardziej, że wrocławianie mogą zacząć myśleć o awansie do Energa Basket Ligi.

Graczy wypełniających przepis dotyczący młodzieżowca do lat 23 jest znacznie więcej. Podkreślmy też, że większość z nich nie miała jeszcze do czynienia z grą na parkietach Suzuki 1 Ligi. Wszystko zweryfikuje liga, która rozpocznie się za tydzień.

fot. Bartek Muller/Kociewskie Diabły
KW