Świetne widowisko Kotwicy!

Sensation Kotwica Port Morski Kołobrzeg z pewnym triumfem nad HydroTruckiem Radom! Podopieczni Rafała Franka rozbili ekipę z Mazowsza 103:60.

Sensation Kotwica Port Morski Kołobrzeg — HydroTruck Radom 103:60 Statystyki

W pierwszych minutach pojedynek był znacznie wyrównany. Na dobre akcje ze strony Remona Nelsona i Piotra Śmigielskiego, radomianie reagowali udanymi próbami z gry Jakuba Zalewskiego, Bartosza Ciechocińskiego i Maksyma Miroshnychenko (8:8). Odrobinę później celnymi trójkami poczęstowali gości Damian Pieloch oraz Filip Zegzuła, dając kołobrzeżanom inicjatywę. W końcówce pierwszej kwarty za ciosem szli Szymon Długosz, a także Mikołaj Kurpisz. Trzypunktowe trafienie skrzydłowego sprawiło, że Kotwica po tej części wygrywała 28:15.

W następnej części pojedynczymi zrywami starali podnieść radomską ekipę Miroshnychenko, a potem Zalewskiego. Jednak „koncert” gospodarzy trwał w najlepsze — po sześciu punktach z rzędu Pawła Dzierżaka i następnych „oczkach” Jakuba Motylewskiego, miejscowi osiągnęli pułap 21 punktów. Niekorzystny obraz gry radomian starali się podreperować Patryk Wydra oraz Mikołaj Styczeń, lecz udanymi próbami odwdzięczali się Damian Pieloch oraz Piotr Śmigielski. Ostatecznie po trafieniach Stycznia i Ciechocińskiego, „Czarodzieje z Wydm” udawali się do szatni z zaliczką szesnastu punktów (51:35).

DRUGA POŁOWA

Po zmianie stron widowisko nie uległo zmianie. Kołobrzeżanie nadal byli stroną dyktującą ton rywalizacji, a pomagały w tym kolejne trafienia Zegzuły, Nelsona oraz Pielocha. Jeszcze jedna trójka Daniela Ziółkowskiego pozwoliła Kotwicy osiągnąć pułap trzydziestu punktów (69:39). Radomianie bezradnie nie mogli sforsować dobrze postawionej obrony miejscowych, a ponadto szwankowała im skuteczność. Słabszy fragment meczu starał się przykryć Ciechociński do spółki z Miroshnychenko. Jednak po półgodzinnej grze kołobrzeżanie prowadzili 74:48, zmierzając pewnie do zainkasowania czwartego zwycięstwa na swoje konto.

Tak też stało się w ostatniej kwarcie, gdy obaj trenerzy postanowili pozostałym zawodnikom z ławki rezerwowej dać szansę pograć w tej rywalizacji. Znacznie lepiej wyglądała ławka rezerwowa gospodarzy, która odnotowała cztery razy więcej punktów niż radomianie. Granicę 100 punktów przekroczył Szymon Długosz, a dwie celne trójki na swoje konto dopisał Aleksander Wiśniewski. Ostatecznie Sensation Kotwica Port Morski Kołobrzeg przekonująco pokonuje HydroTrucka Radom 103:60.

Dla ekipy z Pomorza 15 punktów i 8 zbiórek zanotował Mikołaj Kurpisz. W radomskim obozie najlepiej spisał się Bartosz Ciechociński, autor 16 punktów i 6 zbiórek.

fot. Karol Skiba
KW

About Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *