GMS Polaris KKS Tarnowskie Góry zrehabilitował się PGE GiEK Turowi Zgorzelec w drugim meczu półfinałowym 2.Ligi Mężczyzn! Zespół Bartłomieja Wróblewskiego pokonał wyjazdowo zgorzelczan 93:82, doprowadzając w półfinałowej rywalizacji do remisu.
PGE GiEK Turów Zgorzelec 82 : 93 GMS Polaris KKS Tarnowskie Góry
Ciut lepiej drugi mecz półfinałowy rozpoczęli przyjezdni, zaczynając od udanych trafień Yaroslava Formichova. Parę chwil później celne rzuty Szymona Pawlaka pozwoliły zgorzelczanom uzyskać kontakt z zespołem z Tarnowskich Gór. Dopiero po trójce Przemysława Zygmunciaka i udanym wejściu pod tablicę Yaroslava Formichova, GMS Polaris KKS odskoczył na siedem punktów (7:14). Rezultat zmieniła 13-punktowa seria przeprowadzona przez gospodarzy, która po trójkach Pawlaka i punktach spod kosza Wojciechowskiego dała im sześciopunktowe prowadzenie. Z taką zaliczką podopieczni Jarosława Krysiewicza schodzili po pierwszych dziesięciu minutach, gdy w końcówce uaktywnił się Bartosz Bochno (26:20).
Kilkupunktową przewagę na początku drugiej części dla miejscowych utrzymywali Karol Krysiewicz oraz Dawid Sobkowiak. Mimo wszystko u gości świetnymi dunkami odpowiadał Formichov, dzięki którym GMS Polaris KKS był blisko Turowa. Później łatwo zdobyte punkty przez Patryka Wieczorka, Radosława Choraba i Filipa Maciejewskiego dawały GMS Polaris KKS-owi prowadzenie (35:37). Wynik w końcówce pierwszej połowy dla Turowa odmieniali Marcin Dymała oraz Michał Jędrzejewski. Pierwszą połowę zamknął trafieniem z dystansu Filip Maciejewski, lecz to PGE GiEK Turów schodził do szatni w lepszych nastrojach, prowadząc 43:42.
Początek drugiej połowy zmagań był znacznie wyrównany, bo na punkty spod kosza Jakuba Wojciechowskiego i głównie trafienia Szymona Pawlaka sprawnie odpowiadali Przemysław Zygmunciak oraz Filip Maciejewski. Dopiero po następnych trafieniach Pawlaka i Jędrzejewskiego, PGE GiEK Turów umiał odskoczyć na siedem punktów (62:55). Straty przed decydującą częścią widowiska próbowali nadrobić Maciejewski, Majcherek oraz Karpacz. Jednakże dzięki odpowiedzi zza łuku Sebastiana Waldy, PGE GiEK Turów po trzeciej części prowadził 70:64.
Punkty spod tablicy Jakuba Sadowskiego oraz trójka Dawida Sobkowiaka dawała miejscowym spokojną kontrolę nad meczem. Jednak dwie celne trójki Filipa Maciejewskiego natychmiastowo pomogły GMS Polaris KKS-owi doprowadzić do wyrównania (75:75). Minimalnie na przód Turowa wyprowadzali jeszcze Sadowski oraz Krysiewicza, ale po odpowiedziach Maciejewskiego i Zygmunciaka, to tarnogórzanie przejmowali spotkanie. Udane trafienia Formichova i Maciejewskiego dawały przyjezdnym zapas dziewięciu punktów, który utrzymali do końcowej syreny. Ostatecznie GMS Polaris KKS Tarnowskie Góry pokonały wyjazdowo PGE GiEK Turów Zgorzelec 93:82, doprowadzając w ten sposób do remisu 1:1 w rywalizacji półfinałowej do trzech zwycięstw.
Bohaterami spotkania dla GMS Polaris KKS-u byli Filip Maciejewski (35 punktów i 5 zbiórek), Yaroslav Formichov (19 punktów i 6 zbiórek) oraz Piotr Karpacz (11 punktów, 16 zbiórek i 8 asyst). U gospodarzy 27 punktów i 8 zbiórek zgarnął Szymon Pawlak, a Bartosz Bochno dołożył 12 „oczek”.
fot. PGE GiEK Turów Zgorzelec (fanpage)
KW
